Problem

Miejsce spoczynku zamkniętych tematów.

Problem

Postprzez ohajo Śr 03.11.2010 0:05

Witam,
Mam na imię Mateusz, mam 16lat (1994). W piłkę nożną gram od kiedy sięgam pamięcią i mam pewien spory problem..
Mam niebywały talent, co do tego nie ma wątpliwości.
Gdy miałem 10lat z pośród 100 dzieciaków miałem najlepszy wynik (roczniki 93-94)na testach w szkółce OBRY KOŚCIAN (3liga - senior).
Potem jednak Kościańska Obra się rozpadła jak i sekcje młodzieżowe.
Zacząłem grać w swojej miejscowości w małym klubiku (klasa okręgowa) , który no nie powiem , bo jak na 300mieszkańców stał bardzo wysoko.
Zacząłem grać w wieku 13 lat w juniorach jednakże , szybko upodobałem się trenerowi seniorskiej drużyny.
Spoglądał na mnie i mówił, "Ty ! Masz talent!" Zabierał mnie na mecze (w wieku 13lat!) i siedziałem na ławce rezerwowych .
W końcu gdy skończyłem 14lat wpuścił mnie na 10minut meczu, zagrałem na tyle dobrze, że postanowił mi dać więcej czasu w następnym meczu z Rawią Rawicz.
Zagrałem całą połowę w środku pola.
Zagrałem wyśmienity mecz i od tamtej pory jestem podstawowym graczem drużyny (grając na lewo).
Trener sporo ryzykował ale moi rodzice się zgodzili tak więc grałem.
Rozwijałem się niesamowicie, wszyscy byli pewni podziwu.
Aż w końcu w meczu juniorków tamtejszej drużyny (gram i w juniorach i seniorach - po 2 mecze tygodniowo) złapałem kontuzję, tzn miałem wycinanego kaszlaka (czy jakoś tak) na plecach i nie mogłem grać przez 3 tygodnie.
Potem wróciłem i znów kontuzja...
Rozwaliłem sobie rzepkę w kolanie oraz łękotkę...
Przerwa 4miesiące.
Lata mijały a ja w końcu znów zacząłem grać, pomimo tego , że nie powinienem (lekarz zabronił) ja znów grałem.
Jednakże kolano nadal nie jest w pełni sprawne i nie czuję po prostu w nim mocy tzn w całej nodze , nie mam siły...
Więc nauczyłem się grać do perfekcji fałszem prawą stopą...
Jednakże od pory tych kontuzji nie potrafię się odbudować..
Gram , bo gram , gram przeciętnie nie wyróżniam się jak dawniej.
Gdy przyjmuję piłkę odwrócony plecami do obrońcy i odczuwam jego obecność od razu panikuję i nie raz nie potrafię przyjąć prostej piłki.
Nie wychodzą mi zwody.. Nie wiem co się dzieję....
Jedynie co zostało mi to znakomite rozgrywanie i dośrodkowania.
Strzały też problem...
Gole to już w ogóle..
Trener też nie wie co się ze mną dzieje i szuka mi miejsca na boisku..
Grałem w środku cały czas, teraz w ataku (miał nadzieję, że się odbuduję , strzeliłem pare goli ale to nadal nie jest to samo..) i teraz przymierza mnie na bok pomocy...
Czy może ktoś miał podobny problem..?

(Wiem, że to nie jest odpowiedni dział, ale nie znalazłem odpowiedniego , więc napisałem tutaj.. proszę o wyrozumiałość....)

PS:
Zapomniałem dodać, w szkole nie mam sobie równych, gram wyśmienicie jak dawniej, to samo na treningach..
Problem jest tylko na dużych boiskach (po 11graczy) , mam na myśli normalne mecze...
Dodam jeszcze, że jestem znany w całym naszym zpn (OZPN LESZNO) . Sędziowie znają moje nazwisko etc...
ohajo
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
 
Posty: 2
Dołączył(a): Wt 02.11.2010 23:50

Re: Problem

Postprzez kaczy Śr 03.11.2010 14:47

Kiedyś miałem straszną petardę w nogach. Oddawałem silne strzały, byłem zajebiście szybki i dynamiczny.
Miałem wtedy jakoś 12/13 lat
Pewnego razu zaczęły boleć mnie kolana, ot tak samoistnie.
Zacząłem cieniować że aż trener się pytał co się ze mną dzieje.
Powiedział że to wszystko przez to że teraz cały czas rosnę.
Męczyło mnie to kilka miesięcy. Nie potrafiłem robić sprintów na 100%
Potem naderwałem sobie obie czwóreczki. Zacząłem jarać szlugi itd. itp.

Do takiej dyspozycji fizycznej już nie wróciłem
Od tamtej pory poza kilkoma występkami nie wychylałem się ponad przeciętność.

Jeden z tych niespełnionych talentów polskiej piłki ...
Avatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
 
Posty: 4510
Dołączył(a): Wt 01.06.2004 10:04
Lokalizacja: Kolobrzeg

Re: Problem

Postprzez cloner Śr 03.11.2010 15:02

kaczy napisał(a):byłem zajebiście szybki

Ile miałeś na setkę?
Jestem normalny - nie pedałuję.
Avatar użytkownika
cloner
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
 
Posty: 9140
Dołączył(a): Wt 08.03.2005 12:33
Lokalizacja: z Niebiesko-Czerwonego Miasta

Re: Problem

Postprzez bartbuks Śr 03.11.2010 15:04

cloner napisał(a):Ile miałeś na setkę?

Chyba w ile wypijał setkę :P
Obrazek
Avatar użytkownika
bartbuks
Alfons z Cymerii
Alfons z Cymerii
 
Posty: 7065
Dołączył(a): So 19.11.2005 15:11
Lokalizacja: Komsin

Re: Problem

Postprzez Wilmore Śr 03.11.2010 15:08

Aż w końcu w meczu juniorków tamtejszej drużyny (gram i w juniorach i seniorach - po 2 mecze tygodniowo)

Nie wiem, kto Cię prowadził, ale to jakiś skończony kretyn. Nie dziwię się, że przestały Ci później wytrzymywać nogi, skoro miałeś takie obciążenia.

Lata mijały a ja w końcu znów zacząłem grać, pomimo tego , że nie powinienem (lekarz zabronił) ja znów grałem.
Jednakże kolano nadal nie jest w pełni sprawne i nie czuję po prostu w nim mocy tzn w całej nodze , nie mam siły...

Znajdź sobie zawód, zdobądź wykształcenie i nie graj ryzykując utratę nóg. Jeśli lekarz Ci zabronił, to znaczy, że to nie jakiś katar, ale poważne schorzenie i poważnym błędem byłoby ciągłe uprawianie sportu na wysokich obrotach.

Czy może ktoś miał podobny problem..?

No ale jaki Ty masz problem, który by ktokolwiek Ci tu pomógł rozwiązać? Masz poważne problemy zdrowotne, które zdaniem Twojego lekarza uniemożliwiają uprawianie sportu wyczynowego. Bezsensownie ryzykujesz zdrowiem, żeby sobie pograć, choć sam mówisz, że nie masz już takich umiejętności, predyspozycji fizycznych. Większy problem tu widzę z głową, niż z nogami, bo jeśli nie dostaniesz się pod opiekę lekarza, który Ci te nogi przywróci do stanu poprzedniego, to z piłką koniec.
Mądrości nie można przekazać. Wiedza, którą próbuje przekazywać mędrzec, brzmi zawsze jak głupota.
Hermann Hesse
Wilmore
Gwiazda
Gwiazda
 
Posty: 6509
Dołączył(a): Śr 09.01.2008 1:42
Lokalizacja: Niepołomice

Re: Problem

Postprzez ohajo Śr 03.11.2010 16:15

Hm, wiesz po prostu Kochałem i nadal Kocham ten sport, (dla niego, nie piję, nie palę, nie jeżdżę po dyskotekach etc.) dlatego grałem po 2 mecze tygodniowo, bo nie sposób było mi odmówić.
Do tego dochodziło 9treningów tygodniowo (nie raz jeden po drugim) oraz siłownia + wf i sks.
Ostatnio na trening do nas przyjechał koleś co ma szkółkę w Opalenicy i zaraz się pytał gdzie grałem etc i powiedział mi , że mam ogromny talent ale nie potrafię go podczas meczu wykorzystać...

O moje nogi się nie bój, bo i tak będę grał i tak , fakt kolano mi strzela gdy chodzę nawet, i wgl po prostu nie mam siły w nim.. kompletnie nic... nie mam siły nawet podać, nawet ułożyć odpowiednio stope żeby podać , ale za to opanowałem do perfekcji prawą stopę , którą jestem wstanie zagrać i fauszem i normalnie.

Mój problem polega na tym, żeby ktoś mi pomógł coś z tym zrobić, żebym znów wrócił do dyspozycji jak wcześniej bo wiem, że to nie tyle o nogi chodzi a o głowę, to co w niej mam..
Po prostu zaczynam się bać na boisku, żeby nikt mi krzywdy nie zrobił , panikuję i nie raz po prostu bez sensownie tracę piłkę...
ohajo
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
 
Posty: 2
Dołączył(a): Wt 02.11.2010 23:50


Powrót do Wracając Do Meritum

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Pilka.pl