Oczywiście jeden z głównych pretendentów. Gwiazdy w każdej lini, od bramki po atak, a przede wszystkim silna i długa ławka rezerwowych. Mancini na niektórych pozycjach ma już nie po 2 równorzędnych graczy, ale nawet 3
Rywal zza miedzy Nerazzurrich. Poprzedni sezon w lidze średnio udany. Bo nawet mimo ujemnych -8 punktów, 4 miejsce na finiszu było tylko celem minimum. W Lidze Mistrzów Rossonerri także powoli się rozkręcali, ale jak pisał jeden z fanów tej drużyny "te rozgrywki to nie wyścig ... to maraton". Ciężko o bardziej tranfe w tym przypadku zdanie. Niewielu znajdzie się też śmiałków po ostatnim sukcesie którzy będą krytykować "dom starości" albo przynajmniej "defensywe starości" Milanu. Kibicom marzy się jednak mistrzostwo, a tu już do maratonu trzeba dodać także wyścig. Bo sezon jest nie tylko długi, ale i nie wolno pozwolić sobie w nim na dłuższe momenty słabości - czego chyba tłumaczyć tutaj nikomu nie trzeba
Władze nie skupują na ilość (do przesady) ale na rozsądne uzupełnianie składu. Bo niewiele tak naprawde różni się drużyna z 2003 roku z drużyną z ostatnich rozgrywek. A to mercato przyniosło jak narazie jedynie młodziutkiego Pato, który de facto przyjdzie dopiero w styczniu. A Galliani nie szykuje już kolejnych zakupów. Zresztą nie ciężko oprzeć się wrażeniu iż działacze wychodzą z założenia "może jeszcze się uda pociągnąć sezon tą kadrą". Jednak tak naprawde mafia Berlusconiego nie raz zamykała usta krytykom i jeśli w tym sezonie sięgną po mistrza to zamkną je także mi. Media piszą o "nowym-starym" Ronaldo, wspieranym przez fenomenalnego Kake, Pirlo czy Seedorfa w działaniach rozbrajających defensywy rywali.
To będzie najgroźniejszy beniaminek na świecie
Kto jak kto, ale chyba tylko Roma może rozdzielić wielką trójce ligi. Dobry wyrównany skład z jednym problemem ... ławka rezerwowych. W kluczowym momencie poprzedniego sezonu zabrakło właśnie tego. Klęska z MU czy kiepska postawa na przełomie marca i kwietnia. Trofeum udało się jednak zdobyć po nokautującym pierwszym spotkaniu w finale Coppa Italia z Interem. Najwięcej będzie zależało od kapitana, króla strzelców Serie A, zdobywcy złotego buta nie umiejącego strzelać karnych (:P) Tottiego. Wsparty błyskotliwymi skrzydłowymi Mancini-Taddei(Giuly) może rozbić nie jedną obronę. Defensywa mimo straty Chivu także wydaje się w conajmniej dobrym stanie, dzięki m.in. transferze Juana z Leverkusen. Jeśli nie będzie Ligi Mistrzów będzie porażka, jeśli będzie coś więcej niż 4 miejsce kibice napewno przyjmą to z zadowoleniem. Z bardzo dobrym trenerem i przy sprzyjających wiatrach Gialloressi mogą powalczyć o triumf w rozgrywkach.
Na przestrzeni ostatnich dwóch lat zamiast udziałów w Lidze Mistrzów mają tylko jeden udział w UEFA. Wydaje się więc, że jak nic ten sezon będą chcieli sobie we Florencji zrewanżować. Już bez żadnych korupcji, ujemnych punktów, po prostu na czysto. Kibice stracili jednak swojego ulubieńca, najlepszego strzelca ostatnich lat - Luke Toniego. Zastąpić ma go zapomniany, nękany kontuzjami i coraz słabszy Bobo Vieri. Nie powinno ulegać wątpliwości także to, że teraz więcej okazji do gry będzie miał młodzieżowy reprezentant Azzurich Pazzini, który smykałkę do strzelania goli ma. A dogrywać ma kto bo jeden z najlepszych piłkarzy poprzedniego sezonu sam Adrian Mutu. Van den Borre piłkarz znany zapewne maniakom FMa
No i wspomniane wcześniej Lazio, Napoli czy Udinese mogą sporo namieszać. Ciekawe także jak poradzi sobie Radosław Matusiak w wcale nie słabszym Palermo. Tak czy owak sezon zapowiada się naprawdę ciekawie i zażarta walka powinna trwać do ostatnich kolejek. Niedługo czas zacząć sezon ...



