Aby pisać komentarze należy zalogować się.
#12
Na pojedynczych zastrzykach pieniędzy raz na x lat nie da się budować danego klubu - to musi być stały dochód.
Liga grecka - to jest troszkę więcej niż słaba liga.
A kluby z Rosji czy z Ukrainy zbudowały swoje pozycje nie dzięki pieniądzom z UEFY, ale na bazie bogatych właścicieli.
Spójrz na Europe Środkowo - Wschodnią, kiedyś tu były liczące(nieraz najlepsze) drużyny w Europie, a obecnie - czarna dziura.
I dlatego jestem albo za sprawiedliwym podziałem w Europejskich rozgrywkach, albo koniec z tym picem równości i miłości. Niech się tworzy ta superliga. Przynajmniej i nie będzie już więcej banałów o solidarności i rzekomym wspieraniu maluczkich.
czarny_samael
Masz rację nikt się nie zgodzi na taki system i jestem tego świadomy. Liga Mistrzów to maszynka do zarabiania pieniędzy. Ta w latach 90" moim zdaniem była bardziej prestiżowa ponieważ żeby w niej zagrać trzeba było najpierw zostać mistrzem w swojej lidze krajowej :) Teraz wystarczy zająć 4 miejsce w przypadku najsilniejszych lig :)
Tak jak napisał Belzebub w latach 90 wiesze znaczeni miał PZP ale również puchar UEFA. Moim zdaniem system był dobry.
Ale zostawmy już ten temat bo zgadzam się z Tobą że to już nie wróci bo nikt się na to nie zgodni. Mam po prostu sentyment do tamtych czasów :P
jurek09--->
1.Tyle, że to rozwiązanie całkowicie nie wchodzi w grę. To nawet nie będzie przez nikogo podejmowane. Nikt tego tak naprawdę nie chce. Ani kluby, ani media, ani UEFA, ani FIFA. Ani nawet większość fanów. Szczerze mówiąc ja też nie.
Stąd, możemy dyskutować co jest dla kogo lepsze, ale nie do końca w tym kontekście, bo tu wybór jest prosty: to co teraz lub liga najlepszych.
2.Ja porównywałem obecny system z tym sprzed 2-3 lat, gdy mocni trafiali na słabych mistrzów. Owszem było 8 par, ale takich w których były malutkie szanse na awans tych słabszych. Pamiętaj też, że prędzej zdarzy się "inny" zespół z tej 10 3. i 2. drużyn, niż z tamtej 8 bo rozstawienie w losowanie praktycznie te drużyny ze słabszych lig eliminowało.
czarny_samael
Ale właśnie układ że w LM grają tylko mistrzowie zwiększa szansę klubów ze słabszych lig:)
Obecnie na 32 miejsca w fazie grupowej 22 jest już zarezerwowane dla drużyn z najsilniejszych lig. Kolejne 5 drużyn startuje dopiero od rundy play-off. Więc de facto dla drużyn ze słabszych lig pozostaje 5 miejsc w fazie grupowej.
W systemie o którym wspominamy 8 mistrzów z najlepszych lig dostawało wolny los czyli nie grali eliminacji pozostałe drużyny walczyły w eliminacjach. Eliminacje były proste było 8 par które grały dwumecz, zwycięzca awansował do fazy grupowej.
Ostatni raz Polska drużyna grała w Lidze Mistrzów rozgrywanej takim systemem:)
Belzebub--->
A propos pierwszego akapitu pełna zgoda, co do drugiego też. Jednak alternatywa w postaci oddzielnej ligi najlepszych jest słabszą opcją.
Piotr7--->
Czy aby nie widać? A osiągnięcia Kopenhagi, czy Olympiakosu z ostatnich lat? W ogóle, to że akurat polska liga została z tyłu, nie może mówić o tym, że poziom się nie zrównał. Bo się zrównał o czym świadczą wyniki drużyn z Cypru, Rumunii, czy nawet bogaczy ze Wschodu.
ptr
Trafiłeś w 10.
"kasa z LM i LE spływała też do tych słabszych lig"
Tej KASY z LM dla tych słabszych lig to jest tyle co z nosa skapnie i efektów z tego żadnych nie widać. A na LE można w ogóle machnąć ręką bo tam w ogóle jej nie ma (w porównaniu do LM).
@ czarny_samael
Dla mnie śmieszne jest to, że 3 zespoły z LM nie kończą udziału w rozgrywkach europejskich, tylko przechodzą do Ligii Europejskiej i dalej biją punkty dla swojej ligii i kasę dla siebie.Bzdura. Mistrzami w tym fachu są kluby z Bundesligii.
Przez obecny system to na przykład strasznie na znaczeni utraciły krajowe puchary. Pamięta ktoś tutaj PZP? To był 2 pod względem prestiżu puchar europejski, świetne rozgrywki.
@ jurek09
Ja jestem za! Układ z lat 90 był najlepszy! Teraz to tylko kasa i kasa.
@Internacjonalistyczny - :D
Wątpię że powstaną nowe rozgrywki, według mnie dojdą do porozumienia...
To może niech przywrócą system z lat 1994-98 gdzie w Lidze Mistrzów grali wyłącznie mistrzowie, drużyn było 16 a mecze co 2 tygodnie w środę :P Terminarz będzie luźniejszy :P
Chyba w kwestii pucharów Piotr7 miał na myśli to, że obecny system umożliwia występy w tych rozgrywkach zespołom przeciętnym, a niekiedy po prostu słabym. Ale dla mnie to jedyny sposób, żeby kasa z LM i LE spływała też do tych słabszych lig, więc nie jest aż takie szkodliwe.
Swoją drogą co jest dla Ciebie nie tak w obecnym systemie euro-pucharów?*
Piotr7--->
To by było bardzo złe. Prędzej czy później wysforowałaby się czołówka jak w lidze i ci którzy dziś są wielcy, szybko stali by się średniakami dla mas.
Poza tym wyobraź sobie ten szał zmian trenerów...
Swoją drogą co jest dla Ciebie nie tak w obecnym systemie euro-pucharów.
"napięty terminarz międzynarodowy" - nawet jak będzie 1 dzień w roku dla reprezentacji to dla nich dalej będzie napięty terminarz...
A co do europejskich rozgrywek to nie będę się wściekał jak największe kluby dopną swego, bo obecny system rozgrywek LM jest śmieszny, a LE wręcz komiczny.
Czyli większość dawnego g-14.
Na moje skończy się tym, że repry będą musiały bardziej brać na siebie koszty kontuzji zawodników. Ewentualnie znowu zwiększy się kasę za LM i po dyskutuje z władzami ligowymi o zmniejszeniu lig do 18 drużyn (BL nie liczę oczywiście).
Celna uwaga Internacjonalistyczny :)
Najkonkretniej zbuntował się Liverpool i już nie gra w Lidze Mistrzów, czy LE :D