Ligue1 przed nowym sezonem
Ligue1 jako pierwsza z najlepszych lig w Europie rozpoczyna swoje rozgrywki. Letnią przerwę czołowe drużyny Francji wykorzystały na uzupełnianie braków kadrowych oraz udział w licznych towarzyskich turniejach.
O zdecydowanego faworyta do mistrzostwa nie trzeba zbyt długo pytać, jest on jak zwykle jeden – Olympique
Lyon. Poza tym francuscy dziennikarze, jak to zwykle, kontr rywali Lyonu widzą(czyt. chcą widzieć) w OM, PSG,
Bordeaux i
Monaco. Jednak trzeba przyznać że we wszystkich wymienionych ekipach zaszły zmiany pozwalające rozważać ewentualny postęp w jakości ich gry.
Lyon – nowy trener, nowy styl
Olympique Lyon po zakończeniu sezonu zmieniło trenera tzn. Gerrad Houllier podał się do dymisji. O dziwo w klubie, który odnosi sporo sukcesów, relatywnie często dochodzi zmiany warty(czterech trenerów w ciągu sześciu lat). Za każdym jednak razem, jest to osobista decyzja trenera. Santini odszedł korzystając z propozycji prowadzenia
reprezentacji Francji, Le Guen chciał sobie zrobić rok przerwy i poszukać nowych wyzwań za granicą, Gerrad Houllier uznał, że trzeba ustąpić miejsca komuś innemu.
Teraz Alain Perrin stanie przed możliwością osiągnięcia największych sukcesów trenerskich w swojej karierze. Dotychczas 51-letni szkoleniowiec za największe osiągnięcie może uznać wywalczony w czerwcu Puchar Francji z
Sochaux. Teraz jednak stawiane przed nim cele są zdecydowanie wyższe: mistrzostwo Francji oraz dobry wynik w
Lidze Mistrzów.
Pierwsze zmiany jakie wprowadził nowy trener to taktyka 4-4-2,dotychczas mistrzowie Francji występowali przeważnie w ustawieniu 4-3-3. Perrin nie traktuje tego jak dogmat, ale uważa, że przy obecnym składzie OL, takie zestawienie zawodników jest najbardziej korzystne.
Diarra, Tiago, Malouda i Abidal: to poważne osłabienia mistrzów Francji. Zarobionych pieniędzy Lyon jednak nie skonsumował, ale wydał na wzmocnienia. Na stade Gerland trafili min. Keita, Bodmer i Grosso.
Co spowodują te wszystkie roszady w składzie i kadrze trenerskiej Olympiuqe Lyon? Czy mistrz Francji ponownie sięgnie po złoto w Ligue1? Jest na pewno głównym faworytem do tego triumfu. Alain Perrin już zdał pierwszy egzamin wygrywając Peace CUP oraz zwyciężając w walce o Superpuchar Francji z Sochaux
OM – czyli kadrowa rewolucja
Pragmatyzm – to hasło przewodnie wicemistrzów Francji na letnie mercato. Albert Emon, szkoleniowiec klubu ze stade Vellodrome porządnie przewietrzył kadrę swojego zespołu pozbywając się zawodników, z których umiejętności rzadko korzystał oraz największej gwiazdy zespołu – Francka Ribery. Zarobione prawie 30 milionów euro „poszło” na konkretne wzmocnienia. I tak do drużyny Emona trafili: Faty, Ziani, Zenden, Givet, Gragnic, Mandanda, również wykupiony z
Liverpoolu Djbrilla Cisse.
Marsylia ma realne szanse na nawiązanie walki z Olympique Lyon. Silna kadra, stabilność i duże ambicje prezesa Pape Dioufa, nakazują upatrywać właśnie w drużynie OM kandydata do podjęcia walki o championat w Ligue1. Duże oczekiwanie na sukces w Marsylii wśród kibiców klubu potwierdza liczba sprzedanych karnetów – 42 000. To najlepszy wynik w tej od kilku lat.
PSG: Le Guen: budowniczy z zamiłowania
Paryż mimo katastrofalnego sezonu, nie podjął się radykalnej wymiany większości zawodników. Wręcz przeciwnie, Paul Le Guen, to budowniczy z zamiłowania i podobnie jak w Lyonie zamierza „klecić” zespół od podstaw. Głównym powodem fatalnej dyspozycji Paryżan w poprzednim sezonie nie były uszczerbki kadrowe, ale zupełny brak myśli taktycznej. Były szkoleniowiec OL, rozpoczął wzmacnianie zespołu przede wszystkim od defensywy, i tak do stolicy Francji trafili: Bourillion, Digard i Camara, a szkoleniowiec PSG ma jeszcze ochotę pozyskać Claude’a Makelele. Poza tym, zgodnie z planami sponsorów Paryżanie stawiają na młodych piłkarzy, przede wszystkim tych, którzy rok temu wywalczyli mistrzostwo Francji juniorów. Możliwości tych „chłopców”, można było już zauważyć w spotkaniu z
Valencią w Emirates CUP, gdzie oparte właśnie w dużej części na nastolatkach PSG rozgromiło zespół z
Hiszpanii 3:0.
Wydaje się, że Paryż w końcu w tym sezonie powalczy, jeśli nie o mistrzostwo Francji to na pewno o udział w Lidze Mistrzów.
Bordeaux: wielka niewiadoma
Mavuba, Smicer, Dalmat – tych zawodników nie zobaczymy w najbliższym sezonie w barwach Bordeaux. Trudno powiedzieć, że „żyrondyści” są w rozsypce, ale trzeba odnotować poważną zmianę warty. Poza tym, twórca sukcesów Bordeaux w ostatnich latach
Brazylijczyk Ricardo również pożegnał się z posadą.
W Girondis postarano się jednak o solidnego następcę, a przynajmniej kandydata na kogoś takiego.
Laurent Blanc, symbol największych sukcesów „Les Bleus” z ostatnich lat jako
piłkarz, stanie teraz przed poważnym wyzwaniem, które w dużej mierze zweryfikuje jego możliwości trenerskie. W Bordeaux, są przekonani, że podobnie jak jego kolega z kadry, Didier Deschamps, także właśnie Blanc stanie się szybko znakomitym szkoleniowcem, który pozwoli na osiąganie sukcesów w Ligue1. 42-letni trener szybko zdecydował się na sprowadzenie Belliona, Diarry i Jussie, którzy mają stanowić o sile jego zespołu.
Monaco: w końcu odrodzenie?
Długo przychodzi czekać kibicom Monaco na sukcesy swojego zespołu. Po rozstaniu jakiś czas temu Didierem Deschampsem klub z Księstwa w żadne sposób nie może nawiązać do sukcesów z czasów młodego szkoleniowca.
Wszystko to ma się zmienić wraz z przyjściem Ricardo Gomesa. Brazylijczyk, który ostatnio osiągał sukcesy z Bordeaux, teraz ma pomóc Monaco w powrocie na szczyt. Przyjście Ricardo zapowiada zmianę stylu zespołu na defensywny. Chociaż obserwując mercato wydawać mogłoby się inaczej, gdyż klub z Księstwa rozstał się z dotychczas najważniejszymi piłkarzami z tej formacji tj. z Givetem i Toure. Czy pozyskanie młodych obrońców tj. Mangani czy Lescure pozwoli zbudować zespół na miarę ambicji klubu?.
Lens: Guy Roux – bohater mercato.
Największym transferem w letniego mercato w Ligue1 jest zdecydowanie przyjęcie posady trenera Lens przez słynnego Guy Roux. Doświadczony szkoleniowiec, który w swojej karierze prowadził wcześniej tylko
Auxerre, musiał czekać na specjalne zezwolenie na pracę jako trener, ze względu na jego zaawansowany wiek(69 lat), które wedle przepisów LFP był zbyt wysoki.
Po uzyskaniu zezwolenia, Roux zabrał się za pozyskiwanie zawodników, przede wszystkim tych z którymi już niegdyś miał okazję pracować w AJA. I tak do Lens trafili min. Akale i Kaolu. Nowy sezon to będzie duży test dla doświadczonego szkoleniowca, wyznaczający możliwości sprawnego pracowania trenerów bez względu na ich wiek.
03.08.2007 14:57,
pippenŹródło: własne