Aby pisać komentarze należy zalogować się.
Rio jest wiecznie kontuzjowany i niby co chwilę wraca. Coś a'la Barzylijczycy.
Cleverley był na początku (także w meczu z Arsenalem i wielkim powrocie z City o Tarczę) kluczową postacią. To z uwagi na jego kontuzje, na wszelki wypadek wrócił Scholes (co jest idiotyczną decyzją, skoro można było wypożyczyć Beckhama).
Macheda już poszedł na wypożyczenie. Diouf na sprzedaż, a Owen - tak, też jest kontuzjowany.
Problem polega na tym, że podczas meczu z LFC kontuzjowani byli:
Rooney, Nani, Young, Cleverley, Fletcher, Anderson, Jones, Vidić, Owen i poniekąd także Rio, choć Rafael dopiero wraca.
W tym sezonie graliśmy już Berbatovem i Carrickiem w obronie w jednym z meczów Pucharu Ligi, więc... Nasi lekarze są do wyj***nia, nie mniej niż Ci w Arsenalu, biorąc pod uwagę, że Fergusona za przygotowanie do sezonu/transfery takich piłkarzy nikt do odpowiedzialności nie pociągnie.
Jeśli na ławce MUSI, a nie może usiąść Pogba i Fryers? Jeśli wraca Scholes i jeśli Giggs ma grać całe mecze (stąd tak naprawdę nie jest w pierwszym składzie - nie gra dobrze więcej niż 60 minut i nigdy 2 razy w tygodniu), tzn. że tak naprawdę skład który MU wystawia, jest rezerwowy.
Nawet De Gea stracił miejsce w składzie na rzecz Lindengaarda, a SAF ma zwyczaj wystawiać walczącego o pierwszy skład GK w meczach pucharowych. Jednak jak sam widziałeś, wiesz już dlaczego Hiszpan nie jest pierwszym bramkarzem.
Evra jest prze eksploatowany, co widać w końcówkach meczów. Evans to kpina. A Park i Valencia przez to wszystko stracili pół sezonu grając w każdej formacji, od obrony do ataku. Park w sumie na każdej pozycji.
Pierwszy skład MU może na dzień dzisiejszy walczyć z każdym - problem polega na tym, że nie ma szans by taki skład wyszedł na murawę przez przynajmniej najbliższe pół roku (Vidić).
Z pewnymi brakami, możemy powalczyć o 5-6 miejsce w Europie, ale i takiego składu długo nie wystawimy (brak rozgrywającego i dowódcy obrony + pewni przynajmniej 1-2 inni zawodnicy z pierwszego składu).
A Park, Valencia, czy Smalling będą tylko na tym cierpieć, bo Fergusonowi brak zdecydowania.
Giggs z tego co pamiętam gra już od roku w pierwszej 11 na tej pozycji, Cleverley za dużo nie pograł. A Ferdinand po jakiejś kontuzji czy jest bez formy bo na ławce się znalazł? Jak dla mnie w takim klubie z takim szerokim i wyrównanym składem nie można mówić o jednym pierwszym składzie i rezerwie. Zgodziłbym się z tobą gdyby grał Macheda (czy już poszedł na wypożyczenie?) czy Owen.
Ale to nie jest pierwszy, lepszy mecz, a Smalling gra bo Rio i Vidić praktycznie nie grają w ogóle. To samo Giggs - nie ma Cleverley'a. Kontuzjowani w ostatnich miesiącach w większości są też bracia, Young i Anderson. Nawet Hernandez dopiero wraca do formy po kontuzjach i braku odpoczynku w lato. A teraz odpadli także Rooney i Nani.
No i Fletcher który może już w ogóle nie wrócić do piłki.
może się nie znam ale SAF często miesza ze składem. Chyba nie powiesz że Park Giggs czy nawet Smalling grają mało w tym sezonie?
VVV--->
To nie jest głupie tłumaczenie, tylko fakt.
To tak jakby podsumowywać obecny Arsenal tym, że przyjechał na Old Traford w mocno osłabionym składzie i mówić, że 8:2 to wymierny wynik ich formy z tego sezonu.
Bzdura.
samuelku jestes smieszny nie obchodzi mnie LFC tylko twoje głupie tłumaczenie.
baDy--->
Bo połowę składu mamy kontuzjowaną i stąd ta rezerwa.
Rosberg--->
Ech... Nie.
rafiq3193--->
http://kassiesa.home.xs4all.nl/bert/uefa/data/method4/crank2012.html
Tyle. I tak, z tego sezonu jak się przypatrzysz to też Anglia jest Numero Uno.
W LM MU odpadło bo przesadzili z odpuszczaniem na początku (za co SAF na stronach United jest jechany, bo wymyślił sobie, że MU ma wejść na wiosnę na pełnej k***ie, żeby wygrać LM i się przeliczył i to nie tylko z tym, ale to temat na inną rozmowę).
City jest niedoświadczone i do tego trafili na najtrudniejszą grupę.
Chciałbym przypomnieć, że z Hiszpanii tylko Real i Barca przeszły dalej, a zespołom z Italii wielokrotnie zdarzało się odpadać w grupie (o niemieckich nie wspomnę).
Yes yes yes!
Ciekawe jeszcze przez ile będzie mu się odbijał czkawką Tommy :)) hehehe pięknie
#11
|
29.1.2012 14:47
|
Credt
Pomarzyć? MU traci do MC ledwie trzy punkty... Pomarzyć to sobie może Chelsea, Arsenal czy Liverpool, bo ich strata jest już bardzo duża.
Moze sie myle, ale budowe składu zaczyna sie chyba od bramkarza :>
Jak w 25 minucie SAF karze sie rozgrzewac bramakrzowi rezerwowemu to cos tu jest nie tak :>
Skoro LIV taki słaby to pewnie SAF pomyslał ze ich łyknie na sniadanie. No trudno sie mowi LE jeszcze została, bo o mistrzostwie raczej juz chyba tylko mozna pomarzyc. :>
VeB
Cała Premier League jest nadzwyczajnie słaba 2 pierwsze kluby nie wyszły z grupy LM Chelsea i Arsenal w wyraźnym dołku Tottenham tak sobie.
skoro Sir wystawił rezerwowy skład i olał FACup to czemu teraz tak płacze?
VVV--->
A co ma do tego Basel? Może jak tak, to powiedz mi z kim LFC gra w LM? Nie?
Ok, niech Ci będzie - w LE. Też nie?
Ważne że w lidze sobie odbiją na obronie mistrzostwa.
A sorry... To MU jest mistrzem.
I to kluby z Manchesteru są na pierwszych miejscach.
1.Man. City
2.Man. Utd.
To może w LM 2012/13 LFC pokaże klasę?
Oj...
3.Tottenham
4.Chelsea
____________
5.Arsenal
6.Newcastle
7.LFC.
Mam się jeszcze po wyzłośliwiać?
Prawie rezerwami, bo z podstawowego składu zagrali Welbeck, Carrick, Evra, i ewentualnie mogę Ci uznać Valencię z Rafaelem.
Rzeczywiście pierwszy skład.
Niestety, ale ManU jest niestety co raz słabsze z meczu na mecz.
De Gea to co wyprawia woła o pomstę do nieba.
Ileż to punktów ManU przez niego potraciło.
prawie rezerwami? z basel tez rezerwami grali? pogódz sie ze twoja druzyna w tym sezonie jest słaba
Tak to jest, jak się prawie rezerwami wychodzi przy tylu kontuzjach i z bramkarzem, który do Anglii nie pasuje i który kompletnie niczego się nie nauczył.
United nie zawsze miało między słupkami światowej klasy bramkarza. Pamiętam jak kiedyś podobną sytuację do obecnej, z przeciętnymi Da Geą i Lindegardem, mieli z Howardem i Carrolem.
Różnica w tym, że żaden z tamtej dwójki nie kosztował 20 mln E.
o co komentatorowi Sport Klub chodziło z tym De Kuip to chyba tylko on wie...
Wiedziałem, że Kuyt się w końcu odblokuje.
Nic nie smakuje tak dobrze jak zwycięstwo nad MU.
De Gea - no comment.