Aby pisać komentarze należy zalogować się.
co jak co ale ten kto dobral sedziego z hiszpanii gdzie w lidze najmniejsze przewinienie odgwizduje sie jako full brutal faul na mecz ekipy z wysp gdzie nie oszczedza sie nog przeciwnika i walczy jak na chlopa przystalo z ekipa wloch gdzie najmniejszy kontakt z pilkarzem konczy sie "dramatycznym" upadkiem i grymasem na twarzy bylo jednak nie fartem bo bylo to widac po pracy sedziege lazdy "upadek" wlocha to byl faul :/
Mnie też takie zachowania śmieszą.
Łatwo jest widzieć błędy na korzyść drużyny rywali, a błędy na swoją korzyść lepiej pominąć.
Co momentu straty bramki Włosi grali bardzo dobrze, Szkoci mieli piłkę i sobie ją rozgrywali w takiej odległości, że Buffon lepiej ich widział Tego nijak się przewagą nazwać nie da. Bo Włosi grali znakomicie w obronie. Także przy bramce dla rywali zachowali się dobrze (pomijając wcześniejsze strzały) zostawiając rywala ładnie na spalonym.
Ale tego trener Szkotów widzieć nie chciał. Za to faul/rękę przy nieuznanej bramce dla Włochów już bardzo chętnie zobaczył :]
"takie wplywu nie ma bo..."
i
"bezposredni wpyw na wynik meczu"
Tak powinno byc.
Zaryzykuje twierdzenie ze zaliczenie nieprawidlowo zdobytej bramki lub nieuznanie bramki zdobytej prawidlowo zawsze jest wielbladem.
Roznica jest taka ze odgwizdanie/nie orgwizdanie spalonego przy bramce ma bezposredni wplyw na rezultat spotkania.Odgwizdanie/nie odgwizdanie faulu w obrebie pola karnego takiego wplywu nie bo ma nie jest rownoznaczne ze zmiana wyniku spotkania moze byc tylko ewentualnym poczatkiem sytuacji ktory ten wynik zmieni tak jak w omawianym przypadku.
Przypomnijmy ze sedzia nie uznal jeszcze prawidlowej bramki bodajze Di Natale i jest to kolejny blad majacy bezposredni wplyw na meczu.
W kontekscie tych dwoch sytuacji nieprawidlowo podyktowany wolny jest sprawa marginalna.Tym bardziej ze remis nic tutaj Szkocji nie dawal poniewaz trudno przypuszczac iz Italia potknie sie na Wyspach Owczych.
Dziekuje za uwage.
Forza Italia.
#7
|
18.11.2007 15:50
|
Babel
Róznica byłaby taka, że to Włosi krytykowali by arbitra i mieli by do tego święte prawo, biorąc pod uwagę sytuacje z Di Natale.
A Szkocja z przebiegu gry nie zasługiwała nawet na remis w mojej opinii, a w tej chwili pekł napompowany balon i Szkoci usprawiedliwiają swoje porażki błedami sedziów.
Babel - chodzi mi o to, że w sytuacji ze spalonym arbiter no miał prawo się pomylić. Takich sytuacji jest wiele, a i boczny mu nie pomógł za bardzo.
Druga sytuacja to przecież błąd tak oczywisty, że głowa mała. Nie wiem w jaki sposób Hiszpan wpadł na pomysł, że to właśnie Chiellini był faulowany. Faul, którego nie było.
Nie powiesz chyba, że nie dostrzegasz różnicy między błędem i takiem wielbłądem?
No oczywiscie panie McLeisch. Przeciez Wlosi zawsze wygrywaja albo szczesliwie, albo po bledzie arbitra, albo po przekupieniu arbitra, albo po nieskutecznosci rywala. Bo tak naprawde sa slabi.
I wlasnie dlatego sa mistrzami swiata, wloski klub jest klubowym mistrzem Europy a wloski pilkarz najlepszym pilkarzem zeszlego roku wg FIFA i FF.
#4
|
18.11.2007 12:56
|
Babel
Szkoci chyba zapominają o tym, że remis w kontekście następnego meczu Włochów z Wyspami Owczymi tez im nic nie dawał.
Duch - spalony nie był taki minimalny, a Włosi bardzo mądrze stali na lini 5 metra i wyraznie Ferguson był metr przed nimi. A co z tego, że minimalny bład skoro ten bład z kolei mógł kosztowac Italie brak awansu.
Juz nie będe wypominał sytuacji Di Natale, gdzie nie było ani ręki ani spalonego a Gonzalez gola nie uznał.
Teksty o przewadze Szkocji tez są smieszne. Do momentu tego przypadkowego, nieprawidłowego gola akcje wyspiarzy kończyły sie na 40 metrze. Chyba McLeish jest na tyle doswiadczonym szkoleniowcem i wie jaki style prezentuja piłkarze z połwyspu apenińskiego. I że ta rzekoma przewaga była kontrolowana przez Azzurrich.
Szkoci we frajerski sposób przegrali z Gruzją i tym samym szukja usprawiedliwienia dla takiego stanu rzeczy. Fakt jest taki - to Italia i Francja sa lepszymi drużynami w każdym aspekcie.
Porównanie błędu przy minimalnym spalonym i przy kuriozalnym rzucie wolnym to jednak lekka przesada. W przypadku tej drugiej sytuacji także liniowy się nie popisał.
Ogólnie to hiszpańskie sędziowanie [']
Zgodze się że sędzia nie miał dobrego dnia szczególnie wtedy jak nie uznał 2 bramki dla Włochów oraz uznał 1 gola dla Szkotów. Jeżeli ktoś miałby narzekać to przede wszystkim Włosi.
tak samo nie powinno byc tego gola, jak i bramki dla szkocji. Wiec wychodzi na równo mądralo.