Aby pisać komentarze należy zalogować się.
#44
|
23.12.2009 16:07
|
Rose
I dobrze że kończysz bo głupka to Ty widzisz przy goleniu.
Pierwsi z brzegu sportowcy o jakich tu pisałem byli najlepsi w tym co robili i brali te leki, nie dopalecz. Jak w reklamie Sim Plusa: Przypadek?
Baj.
moge cos o tym wiedziec, bo sie tym interesuje. a odbiegam od tematu newsa, bo ty glupoty piszesz niepoparte zadnymi argumentami i nie moge zdzierzyc faktu, ze dalej brniesz w zaparte. "niektore leki pomagaja w sporcie" - jak ktos jest zdrowy i uzywa hormonu wzrostu wtedy to nie jest lek. a jak 11 latkowi podawany jest hormon wzrostu, bo jego organizm nie jest w stanie wyprodukowac odpowiedniej ilosci tego hormonu wtedy to lek, nie dopalacz - bo niby jakim cudem ma dla chorej osoby dac przewage nad zdrowym czlowiekiem, ktory nie ma problemow z produkowaniem somatotropiny. wiec zastanow sie czlowieku co ty wogle piszesz. a "madrze" sie, bo to tak jakbys chcial przekonac matematyka ze 2+2*2=8. ctrl+c ctrl+v to ty moglbys zrobic, zeby nie robic z siebie glupka. koncze.
#42
|
23.12.2009 08:13
|
Rose
zxcVcxz - Ty też daj spokój, bo nie chodziło mi o wydolność organizmu ani o EPO w w przypadku Armstronga. I porównanie niezłe bo pokazuje że czasami pewne leki pomagają jednak w sporcie. Zresztą moim największym idolem piłkarskim jest Zizou, który jak wiadomo musiał przechodzić zabiegi dotleniania krwi. Tak więc jakaś złość przeze mnie nie przemawia, bo to nie jedyne przypadki a jeśli ktoś tu zabrnął za daleko to Ty, bo ja już w pierwszym wpisie chciałem poprostu napisać że w moim odczuciu Xavi zasłużył bardziej na tą nagrode. Ty chcesz z siebie doktora zrobić, a i napisałeś wcześniej coś że na siłke chodzisz to może wiesz co nieco o "odżywkach", a tak poza tym to co Ty możesz wiedzieć?? Tyle co w necie znajdziesz i w szkole trochę łykniesz i tyle! Metodą "kopiuj, wklej" to się możesz tu mądrzyć. Kończe.
#41
|
22.12.2009 23:06
|
Adamo
Co niektórym zostaje pieprzenie smutów :) Koleś gra zajebiście, a to czy tak gra dzięki Xaviemu, czy Inieście, czy dlatego, że jest nafaszerowany hormonami to tak naprawdę gówno kogo obchodzi :) Za doping go nie usadzili, więc to co bierze jest nieistotne, poza tym hormony nie nauczą nikogo grać w piłkę. A jak Messiego w reprze to bedzie można oceniać, jak będzie tam normalny trener, a nie jakiś narkus, co kiedyś nieźle kopał gałe ;) Swoją drogą koleś strzela bramki w ważych meczach ( Gran Derby 2-6, finał LM, finał tego pucharu ostatniego) to raczej nie jest psychicznym leszczem, wystarczy obejrzeć jak jeździ z rywalami. Dawno nie było gościa, który tak łatwo, lekko i na miękko robił w wała obrońców rywali :)
2 komentarze zaden nie poparty sensownym (nawet bezsensownym) argumentem. gratuluje :) a porownanie Armstronga do Messiego - BEZCENNE :). to jeszcze bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, ze nie masz pojecia o czym mowisz. masz swoje zdanie, ale nie oczerniaj ludzi jak nie masz pojecia o dopingu. a co do Lensa Armstronga, to w jego organizmie wykryto EPO. hormon wzrostu nic nie daje sam w sobie na poprawienie wydolnosci organizmu, w polaczeniu z innymi hormonami (testosteron np) przy odpowiedniej diecie powoduje wzrost masy miesniowej, ale skad ty o tym mogles wiedziec. somatotropina to nie EPO kolego. czlowiek do 20 roku zycia wytwarza najwiecej somatotropiny, po 20 roku zycia ilosc wydzialania hormonu spada, takze jak 11letni dzieciak nie wydziela tego hormonu jak powinien powinien go otrzymywac z zewnatrz - proste? rosjasnilo sie juz troche? nie brnij w ten temat dalej prosze.
#39
|
22.12.2009 20:30
|
Rose
* jak to wygląda. Wszyscy po większa górke ledwo sapią a Lens spokojnie "na jednym biegu". Chcesz robić z siebie znawce od tych rzeczy ale tak się składa że to co pomaga wyleczyć takie choroby, pomaga też w sporcie w większym stopniu a kolega nize, który mnie spytał czy Davidsowi bym okulary ściągnął... To tak jak byś porównał nowotwór do kataru.
I nikt mnie tu nie zabił ;) Nadal mam swoje zdanie o Messim i mam prawo je mieć bez względu na to czy myle się ja czy Ty i paru innych.
Żeby nie było żadna złość przeze mnie nie przemawia.
#38
|
22.12.2009 20:24
|
Rose
zxcVcxz
Po1. Co ma do tego statystyka kanadyjska... Argentyna nie ma piłkarzy, którzy zapewniają tyle % posiadania piłki co Barca i tu moim zdaniem leży zależność Messiego od Xaviego i Iniesty.
Po2. Presja. W Barcelonie jest rozłożona na paru zawodników. Tymczasem o Aguero w argentynie mówi się bardziej ze względu na jego pokrewieństwo z Maradoną... Kto jeszcze?? Riquelme nie gra. A moze Maxi czy Mascherano? Śmieszne.
Po3. Hormon wzrostu. Ja wiem ze się Fifa czy UEFA nie czepia ale Lensa Armstronga też się nie czepiano a jak byle jakiego kolarza byś zapytał to powie
#37
|
22.12.2009 19:54
|
rati
ptr -Dlatego tez przytoczyłem 2 cytaty. Mam tak samo. Co do samego rankingu. Dla mnie Xavi powinien zostać zwycięzcą, Dalej Messi i Cristiano Ronaldo. Co do zajęcia tak wysokiego miejsca przez Kakę i wyprzedzenia np. Iniesty- Kaka wygrał puchar konfederacji, który jest ważniejszy od jakiś tam ME i wygrania "cyrku" jakim jest LM...żenada. Dlaczego na miejsce Kaki nie ma W. Rooneya? Przypomnę, że Rooney statystykami zjada Kakę na śniadanie a osiągnięciami klubowymi (finał LM, mistrzostwo Premiership) i reprezentacyjnymi (wystarczyło oglądać eliminacje) wcale mu nie ustępuje. No ale Wayne nie przewraca oczami do nieba...
Co do tego czy Messi i CR są wzorami dla dzieci... Na pewno są, zależy kim dziecko chce zostać w przyszłości. Grającym widowiskowy futbol ulubieńcem milionów, pozostającym nadal zwykłym człowiekiem, czy grającym widowiskowy futbol ulubieńcem milionów, otaczającym się aurą swojego samouwielbienia i aroganckim gościem z dyskoteki. Jako piłkarzy szanuję obu (chociaż CR mógłby mniej aktorzyć), ale Messiego szanuję też jako człowieka. Bo mam nieodparte wrażenie, że wszystko co robi Cristiano Ronaldo niesie ze sobą wołanie "PODZIWIAJCIE MNIE WSZYSCY!"... Nie chcę, żeby było to odebrane jako jakaś napinka, po prostu przedstawiłem swoje zdanie.
No z tym przykladem dla dzieci Ronaldo to nie wiem. Jednak byla akcja z tym gwaltem, niby obeszlo sie bez konsekwencji, ale nie wiadomo czy to przez pieniadze czy na prawde nic nie bylo na rzeczy.
Wole osoby ktore maja jajca i nie sa zwykle i slodziutkie, ze az zolc z watrobki (fuuuuj) stala by sie cukiereczkiem, ale jednak Cristiano w mediach nie ma rewelacyjnego wizerunku. Moze w zyciu prywatnym jest wspanialym czlowiekem, ale media troche po nim jada i obsmarowywuja.
A jeszcze sie odniose do jednego. Juz to kiedys napisalem z reszta, ale pilkarz z taka facjata i parciem do slawy jak Ronaldo raczej nie bedzie takim bogiem jednego sezonu. Jesli bedzie dalej kierowal swoja kariera tak jak to robi teraz, to stanie sie jeszcze wieksza gwazda pilki noznej niz Beckham, a jak wiemy ten pan nie wazne czy gral dobrze czy do dupy i tak zaistnial w historii jak malo ktory.
dla jasnosci powinienem jeszszcze dodac, ze Ronaldo i Messi to najlepsi pilkarze na swiecie. ogladanie ich sprawia przyjemnosc. nie chodzilo mi o pokazanie tego, ze Messi miazdzy Ronaldo w kazdym aspekcie. obaj sa swietnymi sportowcami. za umiejetnosci pilkarskie szanuje obydwu. a za co jednego bardziej od drugiego to juz pisalem.
p.s Rose, komentarz nr 32 napisany przez Qter poprostu cie "zabil"
bo w Barcelonie nie ma presji Rose. i znowu o hormonach. przestan w koncu pisac o czyms o czym nie masz bladego pojecia, bo jak juz mowa o argumentach to "prosze Cie" to marny argument. ty wogle wiesz o co chodzi z tymi hormonami wzrostu i czemu Messi je przyjmowal? czy tak tylko chrzanisz glupoty, bo sterydy, hormony to ZŁO ! a teraz specjalnie dla ciebie przedstawie argumentacje
ad1. Messi traci 50% jak nie ma Xaviego. przejzyj statystyki kanadyjskie. i jak bardzo miazdzy Messi Xaviego.
ad2. Nie radzi sobie z presją czego wynikiem jest gra w reprezentacji właśnie. - tak bo w Argentynie presja jest 1000x wieksza niz podczas finalow LM, superpucharow czy chociazby ostatnio w KMŚ przeciwko ekipie z Argentyny (!), patrz strzelil dla swoich zniosl presje. ponadto czysta statystyka bramki/necz Ronaldo 0,33, Messi 0,29 - poraaazajaca roznica. w euro 2008 Ronaldo strzela 2 bramki (jak bez niego mogliby sie obejsc?).
ad.3. hormony :)... jak zlamiesz noge to jej nie nastawiasz rozumiem?jak ci brakuje jedzenia to nie jesz, bo po co, lepiej umrzec. albo jak jestes chory na grype to nie jesz antybiotykow, bo po co to tylko choroba. a podawanie hormonu wzrostu na karłowatość przysadkowa to ZŁO i stosowanie dopingu w sporcie. amen.
ad. 4. a nie sorry nie bylo zadnego 4 punktu.
twoje zdanie szanuje odnosnie Ronaldo, ale nie zgadzam sie z glupotami ktore wypisujesz odnosnie Messiego.
i na koniec dodam, ze Ronaldo w moim przekonaniu nie nadaje sie na wzor dla dzieci.
#32
|
22.12.2009 14:38
|
Qter
Drogi Rose chcesz argumentów?
1) Wiele było meczy, gdzie Messi grał bez Xaviego i Iniesty i radził sobie bardzo dobrze, czy to w reprezentacji, czy Barcelonie. (i nie wiem kto napisał , że Messi na IO grał średnio- bo to wierutna bzdura). Ciekawostką dla mnie pozostaje fakt jak to jest możliwe, że w latach 2007-2009 na rm.pl wszyscy byli zgodni, że Barcelona jest słaba i gra tam tylko Messi, a w sezonie 2009/10 ci sami fani Realu lansują tezę, że Messi istnieje tylko dzięki Xaviemu i Inieście. Nie zgodzę się też, że Cristiano w Portugalii gra jakoś wybitnie, bo obie reprezentacje, jak i ich największe gwiazdy po prostu zawodzą.
2) To, że Barcelona (Argentyna nie ma? ;/ ) ma wiele gwiazd, to jasne, ale to Messi dostał numer 10 po Ronaldinho i to on jest tej drużyny gwiazdą najjaśniejszą. Jeżeli ktoś tu sobie z presją nie radzi to chyba tylko Cristiano, który w kluczowym momencie lubi zawalić karnego. Kto według Ciebie lepiej zniósł presję w meczu Barcelona- Manchester? Cristiano, który na siłę chciał udowodnić, że jest najlepszy strzelając z każdej pozycji, a jak nie szło to frustrował się i atakował Puyola, czy Leo, który zgodnie z poleceniem trenera wzmocnił środek pola, aby wygrać tam rywalizację z MU, a mimo to strzelił bramkę?
3) Żadna FIFA, ani inna organizacja Messiego się nie czepia, gdyż dostawał hormon, z którego produkowaniem jego organizm sobie nie radził. To jest jednoznacznie terapia lecznicza, a nie faszerowanie dopingiem. Jeżeli dla Ciebie Messi gra jak gra, bo dostał hormon wzrostu i osiągnął zatrważające 169 cm to ja gratuluję. Davids też oszukiwał grając w okularach ze względu na jaskrę?
Chyba nikt z cules nie chce umniejszać zasług Xaviego, czy Iniesty, ale Messi wygrywa wszelkie plebiscyty nie bez powodu. On po prostu gra najbardziej spektakularnie, a zawsze tacy gracze są najbardziej medialni. Warto jednak przypomnieć te mecze gdzie drużynie ewidentnie nie szło, dopóki nie wszedł Leo i nie uratował Barcelonie dupy (np. Szachtar).
#31
|
22.12.2009 14:13
|
Rose
zxcVcxz - Powiem tak. Kibice Barcelony to na pewno będą podważać no ale nie podałeś praktycznie żadnych argumentów. Ja odnośnie presji i tego jak gra Messi napisałem, że można łatwo porównac jego gre w klubie do gry w reprezentacji. To samo odnośnie presji. To Ty jedynie napisałeś o tym co w Barcelonie, że strzela, asystuje itp. Ale ja to przecież napisałem, w Bacy gra świetnie i nie musisz mi tego mówić. Gołym okiem natomiast widac jak radzi sobie w reprezentacji i jedyna Twoja odpowiedź odnośnie tego jak zawodnicy grają w reprze to "panuje tendencja że sa cieniami samych siebie". Ja sie pytam jaka tendencja jak Ronaldo gra na swoim poziomie w reprezentacji?? Napisałeś to typowo "pod Messiego". A Hormony?? No prosze Cie ;) Gdyby było tak że to nie pomaga to by sobie mógł je przyjmować każdy sportowiec.
Ja napisałem pare dobrych słów o Ronaldo to wszystko Ci nie pasowało. Reprezentacja? Wyskoczyłeś z "tendencją" jakąś. Brzuszki? Nieee to napewno spięcia. Już nie wspomne o akcjach charytatywnych. Ludzi jak się jest taką gwiazdą jak Ronaldo czy Messi to takich rzeczy "po cichu" nie da się robić. I nie porównuje tu obu graczy bo to nie licytacja "kto, komu da więcej". Chciałem poprostu pokazać, że to jak dany gracz zachowuje sie na jakiejś nadętej gali z nagrodami nie odzwierciedla tego jaki jest w życiu.
I na koniec dodam, że zarówno Messi jak i Ronaldo to jak najbardziej przykład do naśladowania dla dzieci.
przeciez w 10000% sie z toba zgadzam szpaqowski.
Prawidziwe charytatywne dzialanie jest wtedy gdy oddajesz cos od siebie potrzebujacemu i robisz to calkowicie anonimowo. Ot taka dygresyyja;).
nie kolezko, musze cie zasmucic, bo ani troszeczke nie frustruje mnie osiagniecie Messiego, ani Barcy, poniewaz wiem, ze niedlugo to Real bedzie osiagac sukcesy, a Barca pilkarsko sie wypali.
zaskoczenia nie bylo. Rose kazdy punkt twojej wypowiedzi kazdy kibic Barcy jest w stanie podwazyc. :) nawet kazdy kibic nie koniecznie Barcy, ale ogladajacy mecze Barcy (zwlaszcza finaly LM, Superpuchar Europy, Superpuchar Hiszpanii, Puchar Hiszpanii, finał KMŚ - to jezeli chodzi o fragment ze nie radzi sobie z presja - bramki, badz asysty). zaraz powiesz, ze Leo wali koksy i dlatego biega szybko :). mam znajomego, ktoremu lekarze podawali sterydy bo mial zanik miesni jak byl mlodszy, teraz ma 24 lata, poznalismy sie na silowni i uwierz lub nie, ale nie jest najsilniejszym czlowiekiem swiata i nie podnosi Bog wie jakich ciezarow :) (ale coz tak jak ty mysli z 90% polskiego spoleczenstwa). nie dysponujesz zadna wiedza medyczna na ten temat wiec nie dyskutuj o czym nie masz pojecia. Xavi jest swietny, ale to Messi robil roznice nie Xavi, to Messi strzelil duzo bramek, nie Xavi, a w dodatku mial tez sporo asyst, tu Xavi byl lepszy, ale to normalne w koncu to rozgrywajacy, to jego praca - podawac. jezeli ktos mowi, ze Messi wiele traci jak nie ma Xaviego za plecami, po czesci ma racje, ale bez przesady. i nie mowcie, ze Cristiano gra o niebo lepiej od Messiego w reprze, bo od kilku juz lat na swiecie panuje tendencja, ze najlepsi pilkarze gdy jada na reprezentacje sa cieniami samych siebie.
co do brzuszkow to pewnie nie robi brzuszkow a spiecia. takie jest moje zdanie jezeli chodzi o te liczbe 3000.
ktos tam napisal, ze Leo moze byc falszywy z ta swoja skromnoscia. kolejna bzdura. gosc wygrywa nagrody pieniezne i samochod za KMŚ i w szatni po finale postanawia oddac wszystko na nowa La Masie. Ronaldo bierze udzial w charytatywnych eventach? udziela sie w roznorakich fundacjach? a czy tego nie robia wszyscy medialni pilkarze w Europie? chwala im za to. grunt to nie uczestniczyc w zbiorkach pieniedzy na jakies cele, ale i od siebie cos dorzucach jak sie ma $ jak lodu, nie wiem czy Ronaldo tak robi (mysle, ze jednak tak), ale Messi to nie raz juz czynil i czynic bedzie.
co do falszywosci Messiego i jego pseudoskromnosci.... mysle, ze ludzie i koledzy z druzyny wola czytac wypowiedzi w stylu Messiego niz Cristiano, ktory w wywiadach nie raz gardzil swoimi kolegami tonem i stylem wypowiedzi. trzeba twardo stopac po ziemi i wiedziec, ze jest sie tylko czlowiekiem wtedy ejst szansa, ze mozna stac sie "niesmiertelnym".
reasumujac obaj to swietni pilkarze o wielkich umiejetnosciach. Messi to "pseudo" gwiazda, a Cristiano to wzor do nasladowania dla dzieci.
Mysle ze ranking jaknajbardziej sluszny, no moze poza miejscem 4 i 5 no ale zostawiam to do oceny kazdemu z Was.
#25
|
22.12.2009 11:51
|
Rose
Nom brzuszki robi w domu ;) Plus to co na treningu. Zajmuje mu to ok. 3h dziennie :P
Taka ciekawostka.