Najlepsza drużyna mijającego roku.
Niedługo pożegnamy "stary" 2009 i przywitamy "nowy" 2010 rok. Jest to doskonały czas na podsumowania mijającego roku, który przyniósł nam wiele niespodzianek, czy do takich należy również zdobycie wszystkich trofeów przez drużynę Josepa Guardioli? Na to pytanie odpowiedzieć powinien sobie każdy sam, zaś ja postaram się przybliżyć Wam mistrzowski team.
Myślę, że każdy kibic piłkarski wie, iż
FC Barcelona w kończącym się roku zdobyła wszystko co było do zdobycia, zaczynając od Pucharu Króla, poprzez ligę, Ligę Mistrzów, po Superpuchar kraju i Europy oraz wieńczące wspaniały 2009 rok pierwsze w historii klubu - Klubowe Mistrzostwo Świata. Chyba nikomu z nas nie umknął fakt dominacji drużyny ze stolicy Katalonii. Jak wiemy sukces ten byłby niemożliwy bez wspaniałych piłkarzy i trenerów tworzących zespól. Wydaje mi się, że niewielu z Nas wierzyło, iż zatrudnienie Josepa Guardioli, ówczesnego szkoleniowca drugiej drużyny Barcelony. Bo przecież po dwóch owocnych sezonach 2004/05 w którym Duma Katalonii zdobyła Mistrzostwo kraju i sezonie 2005/06 zakończonym triumfem w
Primera Division oraz
Lidze Mistrzów, przez kolejne dwa lata Blaugrana nie osiągnęła praktycznie nic. Po dwóch chudych latach, najbardziej pożądaną rzeczą zarówno przez kibiców jak i zarząd klubu był jakikolwiek sukces, czy to w lidze, czy Lidze Mistrzów. I sukces ten miał dać doskonale znany sympatykom Barcelony Josep Guardiola, jednak znany jako wspaniały
piłkarz, a nie trener. Szczerze mówiąc nie wierzyłem, iż będzie On gwarantem sukcesów mojej ulubionej drużyny, której kibicuje od lat.
Mówi się, że początki sa trudne, jednak zespół Barcelony doskonale radził sobie w pre-sezonie, w którym to zdobywał grad bramek i ponadto imponował piękną grą w piłkę. Guardiola "odświeżył" drużynę, odeszli m. in. Deco i Ronaldinho, którzy w poprzednich latach stanowili o sile Dumy Katalonii. Ponadto z zespołem pożegnali się Giovani dos Santos, Edmilson,
Lilian Thuram,
Gianluca Zambrotta, Oleguer Presas, Santiago Ezquerro, czy Marc Crosas, w miejsce których przybyli Daniel Alves, Martin Caceres,
Seydou Keita, Aleksandr Hleb,
Gerard Pique i Henrique następnie wypożyczony do Bayeru Leverkusen. Nowy szkoleniowiec chciał się również "pozbyć" Samuela Eto'o, jednak do tego nie doszło i ten pozostał na
Camp Nou, czego chyba nikt w ostatecznym rozrachunku nie żałował i nie żałuje. Długo trwały przepychanki odnośnie osoby Leo Messiego, który koniecznie chciał pomóc reprezentacji na Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie, zaś Barcelona nie chciała go puścić, argumentując swoją decyzję tym, iż będzie potrzebować swojego Cracka w meczach eliminacyjnych do Ligi Mistrzów. Ostatecznie Messi pojechał wraz z reprezentacją na Olimpiadę i poprowadził Albicelestes do zwycięstwa, zaś Blaugrana bez większych problemów poradziła sobie z drużyną
Wisły Kraków, z którą jednak przegrała mecz w Krakowie, a zwycięską bramkę dla Białej Gwiazdy zdobył
brazylijski obrońca - Cleber.
Jednak początek sezonu nie zapowiadał nic dobrego, gdyż w pierwszej kolejce Barcelona uległa na wyjeździe Numanci 0:1, w drugiej zas zremisowała na własnym obiekcie z Racingiem Santander, natomiast już w trzeciej kolejce rozgromiła na wyjeździe
Sporting Gijon, aż 6:1. Kolejne mecze zarówno w Primera Division jak i w Lidze Mistrzów potwierdziły, że był to tylko wypadek przy pracy.
Formą imponowali Xavi, Iniesta i Puyol, czyli piłkarze którzy wraz z reprezentacją Hiszpanii zdobyli Mistrzostwo Europy, również Samuel Eto'o błyszczał, czego brakowało u niego w m in. w poprzednim sezonie. Jednak pierwsze skrzypce w drużynie ze stolicy Katalonii grał Leo Messi, który imponował piękną grą i skutecznością. Wspaniale radził sobie przesunięty z drużyny rezerw Sergio Bosquets i tym samym zaskarbił sobie zaufanie Pepa czym na stałe zadomowił się w pierwszej drużynie i dzięki czemu zadebiutował w pierwszej
reprezentacji Hiszpanii, także Pedro Rodrigwez zagrał kilka naprawdę dobrych spotkań, a przecież był to jego debiutancki sezon w pierwszym zespole. Ponadto sprowadzony Daniel Alves udowodnił, że jest jednym z najlepszych prawych obrońców na świecie, również pozyskany z
Manchesteru United, Gerard Pique rozegrał wspaniały sezon godnie zastępując
kontuzjowanych Rafaela Marqueza i Gabriela Milito, co nie uszło uwadze Vincente del Bosque od którego regularnie dostaje powołania do reprezentacji.
I tak FC Barcelona dzięki przyjemnej dla oka, a przede wszystkim skutecznej grze jako pierwsza hiszpańska drużyna zdobyła Potrójną Koronę, dzięki czemu na stałe zapisała się na kartach historii futbolu.
Fakt ten nie uszedł bez echa w Madrycie, gdzie w miejscowym Realu doszło do sporych zmian. "Nowym, starym" prezesem został wybrany Florentino Perez, który zapowiedział stworzenie kolejnej galaktycznej ekipy Królewskich. Sprowadził On do Madrytu m. in. nowego trenera, dotychczasowego szkoleniowca Villareal, Manuela Pellegriniego oraz za sumę 80 mln. funtów z Manchesteru Uniteg
Cristiano Ronaldo. Los Blancos również wzmocnili: Kaka, Alvaro Arbeloa, Esteban Granero, Xabi Alonso,
Karim Benzema i Raul Albiol za łączną sumę niespełna 260 mln. euro.
Nie do tak spektakularnych, jednak do dość istotnych transferów doszło również w stolicy Katalonii. Z drużyną pożegnali się m. in. Sylvinho,
Eidur Gudjohnsen, jak również po rocznym pobycie z zespołu odeszli Aleksandr Hleb oraz Martin Caceres, którzy nie spełnili pokładanych w nich nadziei. Ponadto z drużyną pożegnał się Samuel Eto'o, który nie mógł dojść do porozumienia z zarządem w kwestii przedłużenia wygasającego za rok kontraktu i tak z dopłatą 48 mln. euro został wymieniony na Zlatana Ibrahimovica. Drużynę wzmocnili również Dmytro Czyhrynski, Maxwell oraz Keirrison, który został wypożyczony do Benfici Lizbona.
Jednak bezbłędny poprzedni sezon tylko rozbudził apetyty kibiców, działaczy jak i samych zawodników. I tak Barca zdobyła kolejno Superpuchar Hiszpanii i Europy. Równie dobrze zespół radzi sobie w lidze, której przewodzi i jak dotychczas nie przegrał meczu, z czego 12 z 15 kończyło się zwycięstwem, jednak najważniejszym jest to z
Realem Madryt na własnym stadionie, gdzie po bramce Zlatana ekipa Josepa Guardioli pokonała w Derbach Europy swojego odwiecznego rywala. W Lidze Mistrzów Blaugrana również dobrze sobie radzi, awansowała z pierwszego miejsca w grupie do kolejnej fazy rozgrywek w której spotka się z drużyną
Vfb Stuttgart.
19.12.2009 - wielu kibiców dobrze zapamięta tą datę, bo właśnie tego dnia FC Barcelona po dramatycznym meczu pokonała w dogrywce Estudiantes de La Plata i zapewniła sobie tym samym zwycięstwo w Klubowych Mistrzostwach Świata, wieńczące doskonały rok pracy. Najlepszym zawodnikiem turnieju został wybrany Leo Messi, który w tym roku zdobył wszystkie wyróżnienia zarówno te w drużynie jak i indywidualne. Otrzymał On między innymi Złota Piłkę
France Football oraz został wybrany prze
FIFA najlepszym piłkarzem mijającego roku. Oczywiście wszystkie te wyróżnienia Messi zawdzięcza niepodważalnie swoim ponadprzeciętnym umiejętnością, jak i całemu zespołowi o czym wiele razy wspomina.
Sukces Barcelony to przede wszystkim doskonały system szkolenia młodzieży, gdyż 13 z pośród 24 zawodników pierwszej drużyny to wychowankowie, a przecież wielu z nich już dziś stanowi o sile Dumy Katalonii i swoich reprezentacji.
Mam nadzieję, że w Nowy Rok FC Barcelonie uda się powtórzyć tegoroczny sukces i obroni każde ze zdobytych trofeów.
Dawid Wenda