O historyczne zwycięstwo - zapowiedź wielkiego finału mundialu
Niezależnie od tego, jakim wynikiem zakończy się niedzielny finał, zwycięska drużyna dokona historycznego wyczynu. Do tej pory bowiem ani Holendrzy, ani Hiszpanie nie sięgnęli po tytuł mistrzów świata. Warto dodać, że zespół który wygra, będzie pierwszą europejską ekipą, która triumfowała na mundialu poza własnym kontynentem.
Oranje jak na razie na boiskach
RPA wygrali wszystkie spotkania. Pokonali kolejno: Danię,
Japonię,
Kamerun,
Słowację,
Brazylię i
Urugwaj. Hiszpanie na początek przegrali ze
Szwajcarią, by później poradzić sobie z Hondurasem,
Chile,
Portugalią, Paragwajem i Niemcami. Kto w niedzielę dopisze do swojego konta kolejne zwycięstwo, bez wątpienia to najcenniejsze?
Do tej pory Holendrzy ośmiokrotnie mierzyli się z Hiszpanami i bilans spotkań jest dla nich korzystny. Wygrali cztery, trzy przegrali, jedno zremisowali. Ostatni mecz między tymi ekipami rozegrany w 2001 roku zakończył się sukcesem Pomarańczowych.
Selekcjonerzy obu zespołów przed najbliższym meczem problemów kadrowych nie mają. Nikt nie pauzuje za kartki. Media podały co prawda, że pod znakiem zapytania stoi występ niewątpliwego lidera Holendrów, Wesleya Sneijdera, ale jest to bardziej zagrywka taktyczna niż rzeczywisty kłopot. Do kadry Oranje po pauzie spowodowanej nadmiarem kartek wracają Van der Wiel i De Jong.
Niedzielny finał to nie tylko starcie o tytuł najlepszej reprezentacji świata, ale i pojedynek o tytuł najlepszego piłkarza mundialu. Media nie mają wątpliwości, że faworytów do zwycięstwa jest dwóch:
Wesley Sneijder i
David Villa. Obaj mają na swoim koncie po pięć bramek, obaj są bezcenni dla swoich zespołów.
Eksperci w roli faworyta do triumfu widzą Hiszpanię. Tak samo wskazała słynna ośmiornica imieniem Paul.
Piłkarze Del Bosque wiedzą jednak, że czeka ich bardzo trudne zadanie. -
To są mistrzostwa świata i każdy mecz jest inny. Z Portugalią rozegraliśmy dobre spotkanie, Paragwaj nie dał nam oddychać, a Niemcy chcieli wykorzystać naszą ofensywną grę przeciwko nam. Teraz czeka nas jeszcze trudniejszy mecz z Holandią - wyjaśnił Sergio Busquets. -
Holandia to bardzo silna drużyna. Udowodniła to na tym turnieju. W jej szeregach grają bardzo niebezpieczni piłkarze jak Robben, van Persie czy Sneijder. Musimy być naprawdę uważni - dodał Pedro.
Do tej pory ani Hiszpanie, ani Holendrzy nie pokazali futbolu, do jakiego są przyzwyczajeni ich kibice.
Arjen Robben uważa jednak, że styl gry większego znaczenia nie ma.
- Wolę zagrać bardzo brzydki mecz i wygrać, niż zagrać pięknie i przegrać - tłumaczy. Trudno nie przyznać mu racji, bo w futbolu liczą się przede wszystkim sukcesy.
Holandia - Hiszpania / nd 11.07.2010 godz. 20:30
Przewidywane składy:
Holandia: Stekelenburg - Van der Wiel, Heitinga, Mathijsen, Van Bronckhorst; Van Bommel, De Jong; Kuyt, Sneijder, Robben; Van Persie.
Hiszpania: Casillas - Ramos, Puyol, Pique, Capdevila; Busquets, Alonso; Iniesta, Xavi, Pedro; Villa.
Sędzia:
Howard Webb (
Anglia).