
Kiedy spojrzymy w CV byłego już trenera „Nerrazurrich” nie zobaczymy tam żadnych oszałamiających sukcesów. Fakt pracował on w Juventusie, ale tylko z juniorami. Na samym początku przygody na Giuseppe Meazza dało się zauważyć u trenera niepewność. Tuż przed sezonem zapytany o to gdzie w jego ustawienie zagra Sneijder odparł - jeszcze nie wiem, kim on dla mnie jest w moim ustawieniu może być pomocnikiem lub napastnikiem.(Trochę dziwna odpowiedź, w końcu jest trenerem)
Teraz już wiemy, kim był Sneijder, był nikim. W pięciu rozegranych spotkaniach pod wodzą Gaspariniego, Holender zagrał 213 minut w Serie A. Zdobył jedna bramkę, ale w spotkaniu o Superpuchar Włoch.
Dla Holendra nie było odpowiedniego miejsca na boisku nie grał jak „wolny elektron” był przykuty do środka pola. Zresztą nie tylko on. Były szkoleniowiec uparł się na taktykę 3-4-3 jak wiemy ostatnio tak gra Barcelona. Widocznie Gasperini chciał grać jak Hiszpanie. Uporczywe stawianie Forlana, Milito, czy Zarate w jednej linii jest bezsensu. Spójrzmy na grę obronną Interu, w ciągu pięciu spotkań w defensywie zagrało siedmiu obrońców. Wliczając w to grono Nagatamo i Zanettiego którzy grali również w pomocy. Przy ustawieniu z trzema obrońcami Inter narażał się na kontry rywali. Efekt jest taki, że stracono osiem bramek.
Mając w składzie tak znakomitych defensorów Inter szukał rozwiązania na siłę. Aż 12! Pomocników wybiegło na murawę za kadencji Gian Piero. Włoch stosował ustawień, co nie miara m.in. Nagatomo-Cambiasso-Stanković-Zanetti lub Zanetti-Motta-Stanković-Alvarez-Obi. Jak widać zamieszania wprowadził wiele a pożytku z tego nie było. Przyjrzyjmy się napadowi, bramki w tym sezonie zdobyli Forlan, Milito(2), Cambiasso i Sneijder. Zaledwie dwóch napastników wpisało się na listę strzelców. Forlan, Milito, Zarate, Pazzini, to nie są skrzydłowi. Każdy z wyżej wymienionych napastników jest typowym snajperem. W tym sezonie gracze wybiegali w roli skrzydłowych, co kompletnie im nie wychodziło. W świecie futbolu często pada pytanie jak należy grać, czy trener powinien wybrać taktykę i dopasowywać do niej piłkarzy, czy zrobić na odwrót, czyli do piłkarzy dopasować taktyke(Osobiście jestem zwolennikiem drugiej tezy). Nerrazurri nie mają graczy, aby grać w systemie 3-4-3! Inter posiada ogromny potencjał w ofensywnie, ale między obroną a atakiem nie może być przepaści.
Pobyt Gasperiniego na San Siro można zaliczyć do katastrof Morattiego. Trener z nowymi nadziejami okazał się totalną klapą. Gan Piero bardzo przypomina mi Roya Hodgsona, który też został rzucony na głęboką wodę w Liverpoolu. Historie są podobne jednak to Anglik pracował na Anfield dłużej. Włoch przeżył cudowną przygodę zasmakował wielkiego futbolu poczuł Ligę Mistrzów, jednak przygoda dobiegła końca. Jego stołek już się załamał.
autor: Marcin Zając
© 2008 Wszelkie prawa zastrzeżone przez portal Pilka.pl. Kopiowanie elementów witryny - zabronione.
Zaprzyjaźnione serwisy: program tv, moda