Zapewne każdy zastanawia się dlaczego tak jest. Kiedyś było inaczej. Jakoś tak lepiej . Po prostu Polacy wygrywali. Osoby tęskniące za epoką Gierka, czy może nawet i Jaruzelskiego z mniej lub bardziej sensownych powodów mają argument. Polska Reprezentacja była drużyną – prawdziwą dobrą przez duże "D". A nie tak jak jest to w obecnych czasach zbieraniną jakiś tam piłkarzy.
Za nami zimowe mercato, w którym obyło się jednak bez oszałamiających transferów. Rok temu na ostatnią chwilę sfinalizowano transfery Torresa i Carolla. Właśnie przez wydarzenia z minionego roku wielu kibiców nie dostrzega największych transferów tegorocznego okna. Owszem obyło się bez topowych transferów, ale nie zabrakło tych cięższego kalibru. Mistrzami polowania okazali się włodarze Queens Park Rangers, Interu czy PSG. Owszem obyło się bez topowych transferów, ale nie zabrakło tych cięższego kalibru. Mistrzami polowania okazali się włodarze Queens Park Rangers, Interu czy PSG.
Pewnie każdy z was usiłując nauczyć się jazdy na rowerze nieźle się przy tym potłukł. A to raz podparł się kolanem, a za drugim razem upadł na tyłek. Z piłkarzami jest podobnie, bo z piłką jest jak z jazdą na rowerze. Tego nigdy się nie zapomina. W ostatnim czasie jak to podczas okna transferoego głowa pęka od plotek. Człowiek budzi się rano, pije kawę, je śniadanie, aby później w końcu przejrzeć, co w świecie huczy. A tu trach! Ktoś rzuca grochem, że Carroll przejdzie do City lub Tevez zasili Liverpool. Ludzie, którzy to wymyślają naprawdę mają nie po kolei w głowie. Tak to już jest, przecież trzeba wypełnić treścią gazety czy strony internetowe.
Temat taki około piłkarski i w dodatku swoje gorące dni ma już za sobą, ale muszę się wyżalić. Myślę, że zrozumiecie dlaczego. O co chodzi? O orła na naszym trykocie reprezentacyjnym, którego zabrakło przez krótką chwilę i wszyscy Polacy poczuli się jak małe dziecko, które zgubiło rodziców w samym środku zatłoczonego miasta. Nie, nie wcale nie jestem przeciwnikiem orła, czy może raczej Orła Białego, ale… wcale nie przeszkadzał mi jego brak na koszulkach. Od razu śpieszę z wyjaśnieniem. Nie jestem żydomasońskim agentem obcego wywiadu
Po zakończeniu kariery przez Van der Saara wszyscy domyślali się, że takiego spokoju, doświadczenia i solidności w najbliższym czasie nie da nikt. Nikt się jednak nie spodziewał, że będzie aż tak źle. Wielu Polaków miało nadzieję, że w końcu nadejdzie czas Tomka Kuszczaka w bramce „Czerwonych Diabłów”, ci jednak zostali szybko sprowadzeni na ziemię, gdy na Old Traffold został zakupiony za ponad 20 mln De Gea.
Niezwykłą historię doświadczył Juventus na przestrzeni kilku ostatnich lat. Został zesłany do piekła, a wszystko wskazuje na to, że dzisiaj jest już z powrotem w niebie. Po drodze był jeszcze czyściec, ale on już definitywnie się zakończyło.
Jak nie od dziś wiadomo, w ostatnich latach Polska Reprezentacja nie sprotowała oczekiwaniom kibiców i przedwcześnie kończyła imprezy międzynarodowe. Mimo pierwszego w historii awansu na Euro 2008 czy pokonaniu eliminacji do MŚ w Niemczach to jednak było nieco za mało w 38- milionowym kraju, gdzie piłka nożna jest sportem narodowym. Kiedy się to poprawi? Może już niedługo? Chciałbym nieco napisać o Reprezentantach bądź mam nadzieję- przyszłych Reprezentantach Polski- czyli młodych utalentowanych Polakach.
"Farbowane Listy" z Niemiec to temat na topie od paru dobrych lat. Wielu oskarża naszych zachodnich sąsiadów,że gdyby nie "posiłki" z innych państw to nie byli by tacy mocni. A jak jest na prawdę?