Przed MŚ 2010: Grupa D
Trzeba przyznać, że grupa D jest jedną z najciekawszych na tegorocznym mundialu. Zdecydowanym faworytem do jej wygrania są Niemcy, ale podopieczni Joachima Loewa będą musieli się mocno napracować, żeby zająć pierwsze miejsce. Die Nationalelf zmierzą się bowiem z silną Serbią, niedocenianą Australią oraz z nieprzewidywalną, prezentujący radosny futbol Ghaną.
Wszystkie wyżej wymienione zespoły mają w swoich szeregach kilku bardzo dobrych i znanych piłkarzy, ale bezsprzecznie to Niemcy dysponują najbardziej wyrównaną kadrą. Co prawda przez kontuzje w
RPA nie zobaczymy Michaela Ballacka, Rene Adlera, Simona Rolfesa czy Heiko Westermanna, ale nasi zachodni sąsiedzi i tak są zaliczani do grona reprezentacji, które mogą sięgnąć po końcowy triumf. Tacy zawodnicy jak
Bastian Schweinsteiger, Lukas Podolski czy
Philipp Lahm mają wyrobioną markę w Europie i to na nich będzie się opierała gra Niemców. Ponadto tych bardziej doświadczonych piłkarzy uzupełniają takie wschodzące gwiazdy jak
Jerome Boateng,
Marko Marin czy Mesut Oezil. Taka mieszanka rutyny z młodością może okazać się wybuchowa. I pomimo tej plagi
kontuzji, która dotknęła kadrę Joachima Loewa tuż przed mistrzostwami, nikt zza naszą zachodnią granicą nie wyobraża sobie, żeby Die Nationalelf nie awansowali do dalszych gier. W końcu od 1938 roku nie zdarzyło im się, żeby nie wydostali się z grupy. Pozostałe lata były już bardzo obfite w sukcesy - Niemcy trzy razy sięgneli po mistrzostwo świata, cztery razy przegrywali w finale, a także trzy razy uplasowali się na najniższym stopniu podium...
Faworyta do wygrania tej grupy wskazać dużo łatwiej, niż ekipę, która uplasuje się na drugiej pozycji. Wydaje się, że będzie to reprezentacja Serbii, z którą mierzyła się ostatnio nasza drużyna narodowa. Białe Orły posiadają wszystko, aby zostać czarnym koniem turnieju. Praktycznie na każdej pozycji nie brakuje ogranych i gotowych na podbój tego mundialu zawodników. W bramce pewne miejsce ma
Vladimir Stojkovic, a jego zastępcą jest Bojan Isailovic z Zagłębua Lubin. Defensywą zarządza jeden z najlepszych stoperów na świecie
Nemanja Vidic, a obok niego grają - pożądany przez największe europejskie kluby
Aleksandar Kolarov, perspektywiczny
Neven Subotic oraz zaprawiony w bojach na Wyspach
Branislav Ivanovic. Reprezentacja Serbii to jednak nie tylko solidna defensywa, ale przede wszystkim arcygroźna formacja ofensywna, o której sile stanowią Milan Jovanovic (najlepszy strzelec kadry w eliminacjach),
Nikola Zigic,
Marko Pantelic czy
Milos Krasic. Nie można także zapomnieć o doświadczonym Dejanie Stankoviciu, który wywalczył z
Interem Mediolan Ligę Mistrzów.
Co ciekawe, start na tegorocznych mistrzostwach świata będzie pierwszym dla Białych Orłów. Cztery lata temu Serbia brała udział w mundialu jeszcze jako Serbia i
Czarnogóra.
Plany Serbom będzie chciała pokrzyżować reprezentacja
Ghany. Czarne Gwiazdy po raz drugi wystąpią na mundialu i będą chciały poprawić wynik z roku 2006, kiedy to zaszły do 1/8 finału. Trzeba przyznać, że drużyna z Afryki jest w stanie tego dokonać. Po pierwsze najważniejsza piłkarska impreza odbędzie się na Czarnym Lądzie, a więc Ghańczycy będą chcieli pokazać się z jak najlepszej strony na swoim kontynencie. Po drugie są przystosowani do panujących w Republice Południowej Afryki warunków i właśnie w tej materii mają sporą przewagę nad reprezentacjami z innych części świata.
Wielkim zmartwieniem dla kibiców Czarnych Gwiazd jest brak Michaela Essiena.
Piłkarz Chelsea Londyn nie zdążył wyleczyć kontuzjowanego kolana i mundial obejrzy przed ekranem telewizora. Kto przejmie po 27-latku pałeczkę dyrygenta? Kandydatów mamy kilku. Jest Stephen Appiah, który występuje w
Serie A, jest
Kevin-Prince Boateng reprezentujący barwy
Portsmouth oraz Mattew Amoah z Bredy. Wyżej wymienieni zawodnicy mogą na pewno pokierować grą kadry, ale wydaje się, że najważniejszą postacią pod nieobecność Michaela Essiena będzie Sulley Muntari. Pomocnik wygrał w minionym sezonie z Interem Mediolan Ligę Mistrzów, ale najczęściej na boisku meldował się jako zmiennik. Mistrzostwa świata będą więc dla niego ogromną szansą na pokazanie pełni umiejętności.
Wydaje się, że najmniejsze szanse na awans mają Australijczycy, ale podopieczni Pima Verbeeka nie stoją na straconej pozycji. Socceroos zaprezentowali się bardzo dobrze cztery lata temu pod wodzą Guusa Hiddinka na boiskach w Niemczech, kiedy to grali ciekawy futbol i odpadli dopiero w 1/8 finału, gdy przegrali z późniejszymi mistrzami świata -
Włochami. Australijczycy walczyli jednak bardzo dzielnie, a bramkę stracili w ostatnich sekundach spotkania. Tym samym drużyna z Oceanii pokazała, że nie jest chłopcem do bicia i drzemie w niej spory potencjał. Australijczycy bardzo pewnie przebrnęli również przez eliminacje do mistrzostw świata w RPA i na pewno będzie ich stać na sprawienie niespodzianki w turnieju finałowym, zwłaszcza, że Pim Verbeek ma do dyspozycji tak uznanych piłkarzy jak
Tim Cahill,
Harry Kewell,
Brett Emerton czy
Mark Schwarzer.
Nasz typ:
1. Niemcy
2. Serbia
3. Ghana
4. Australia
* * *
Kadra Niemiec:
Bramkarze: Hans-Joerg Butt (
Bayern Monachium),
Manuel Neuer (FC
Schalke 04),
Tim Wiese (
Werder Brema)
Obrońcy:
Dennis Aogo (
Hamburger SV), Holger Badstuber (Bayern Monachium), Jerome Boateng (Hamburger SV),
Arne Friedrich (Hertha BSC),
Marcell Jansen (Hamburger SV), Philipp Lahm (Bayern Monachium),
Per Mertesacker (Werder Brema),
Serdar Tasci (
VfB Stuttgart)
Pomocnicy:
Sami Khedira (VfB Stuttgart),
Toni Kroos (
Bayer Leverkusen), Marko Marin (Werder Brema), Mesut Oezil (Werder Brema), Bastian Schweinsteiger (Bayern Monachium),
Piotr Trochowski (Hamburger SV)
Napastnicy: Cacau (VfB Stuttgart),
Mario Gomez (Bayern Monachium),
Stefan Kiessling (Bayer Leverkusen),
Miroslav Klose (Bayern Monachium), Thomas Mueller (Bayern Monachium), Lukas Podolski (FC
Koeln).
Kadra Serbii:
Bramkarze: Vladimir Stojkovic (
Sporting Lizbona), Bojan Isailovic (
Zagłębie Lubin), Andjelko Djuricic (Uniao Leiria).
Obrońcy: Branislav Ivanovic (Chelsea Londyn),
Antonio Rukavina (TSV Monachium), Nemanja Vidic (
Manchester United), Neven Subotic (
Borussia Dortmund),
Aleksandar Lukovic (
Udinese), Ivan Obradovic (
Saragossa), Aleksandar Kolarov (
Lazio Rzym).
Pomocnicy:
Dejan Stankovic (Inter Mediolan),
Gojko Kacar (
Hertha Berlin), Nenad Milijas (Wolverhampton Wanderers),
Zdravko Kuzmanovic (VfB Stuttgart), Radosav Petrovic (Partizan Belgrad), Milos Krasic (
CSKA Moskwa), Zoran Tosic (Manchester United), Milos Ninkovic (
Dynamo Kijów), Milan Jovanovic (Standard Liege).
Napastnicy: Nikola Zigic (
Birmingham City), Marko Pantelic (
Ajax Amsterdam),
Danko Lazovic (Zenit St. Petersburg), Dragan Mrdja (Vojvodina Nowy Sad).
Kadra Ghany:
Bramkarze:
Richard Kingson (
Wigan Athletic), Daniel Agyei (Liberty Professionals, Ghana), Stephen Ahorlu (Hearts of Lions, Ghana).
Obrońcy: Samuel Inkoom (FC
Basel), Jonathan Mensah (Free State Stars, RPA), Lee Addy (Bechem Chelsea, Ghana), Rahim Ayew (Zamalek,
Egipt),
Hans Sarpei (Bayer Leverkusen),
John Mensah (
Sunderland),
Isaac Vorsah (Hoffenheim),
John Paintsil (
Fulham).
Pomocnicy: Sulley Ali Muntari (Inter Mediolan), Derek Boateng (Getafe), Anthony Annan (
Rosenborg Trondheim), Kwadwo Asamoah (Udinese), Andre Ayew (Arles-Avignon), Stephen Appiah (
Bologna), Quincy Owusu Abeyie (Al-Sadd, Katar), Kevin-Prince Boateng (Portsmouth).
Napastnicy:
Matthew Amoah (
NAC Breda), Asamoah Gyan (
Rennes),
Prince Tagoe (Hoffenheim), Dominic Adiyiah (
AC Milan).
Kadra Australii:
Bramkarze:
Adam Federici (
Reading), Brad Jones (
Middlesbrough), Mark Schwarzer (Fulham)
Obrońcy: Michael Beauchamp (Melbourne Heart), David Carney (
Twente), Scott Chipperfield (Basel), Mark Milligan (JEF United),
Craig Moore (bez klubu),
Lucas Neill (
Galatasaray),
Luke Wilkshire (Dynamo Moskwa)
Pomocnicy: Mark Bresciano (
Palermo), Tim Cahill (
Everton),
Jason Culina (Gold Coast), Brett Emerton (
Blackburn),
Richard Garcia (Hull), Vince Grella (Blackburn),
Brett Holman (
Alkmaar), Mile Jedinak (Antalyaspor), Carl Valeri (Sassuolo),
Dario Vidosic (
Nuernberg)
Napastnicy: Josh Kennedy (Nagoya Grampus), Harry Kewell (Galatasaray), Nikita Rukavytsya (Twente)
Dominik Kurowski