Aby pisać komentarze należy zalogować się.
Powodem takiego obrotu sprawy są moim zdaniem pieniądze. A dokładniej mówiąc ich brak, jeśli porównamy możliwośći finansowe wspomnianych w artykułe zespołów z Włoch, Anglii, czy też Hiszpani. Jeszcze na przłomie XX i XXI Premiership wcale nie była o wiele silniejsza (o ile w ogole mozna mówić, że była silniejsza) od Bundesligi, lecz wtedy właśnie w tą ligę wpompowano olbrzymie pieniądze i efekty dzisiaj widać. Nie oszukujmy się, ale pieniądzę odgrywają główną rolę w dzisiejszym futbolu. Kluby biedniejsze, które wybiją się w danym sezonie, w kolejnym stają się zwykłymi średniakami, bowiem nie potrafią utrzymać najlepszych piłkarzy u siebie. Przykładem może być FC Porto, czy AS Monaco. Finaliści Ligi Mistrzów sprzed dwóch lat dzisiaj nie odgrywają już takiej roli w futbolu, a ze skladu tamtejszych druzyn pozostało może 2, 3 piłkarzy. Niestety, Bundesliga otrzymuje znacznie mniej pięniędzy, choćby z praw telewizyjnych, czy umów sponsorskich. Całkiem niedawno Real podpisał gigantyczny kontrakt z prywatną telewizją na kwote ponad miliarda euro za okres 10 lat. Jak nie trudno obliczyć za jeden sezon zgarną ponad 100 mln - dla porównania największy, najbogatszy obecnie niemiecki klub, czyli Bayern jedynie... 20 mln. Różnica jest ogromna. Bayern jako tako się trzyma na europejskim rynku, ostatnio zaczyna dobijać Werder, jednak pozostałe kluby mają ogromne kłopoty z przebiciem się. Przykre, ale prawdziwe.
Dlatego uważam, że najlepszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie, zapowiadanej przez Blattera, reguly 6+5. To zdecydowanie wyrównałoby poziom w Europie i sprawiło, nieco spadła by rola pieniądza w futbolu. Weźmy przykład Realu: Już mają zaklepanych Gago, czy Higuana, a mówi się jeszcze o Riberym i Kace z Milanu. Zakładając, że owa reguła została by wprowadzona (czyli na boisku musialoby grać 6 hiszpanów) Real przestałyby wydawać kolosalne pieniądze na kilknunastu zagranicznych piłkarzy, musiałby się rozglądać na własnym rynku oraz dawać szanse wychowankom. To miałoby nieco więcej współnego z pierwotną ideą piłki nożnej, niż obecnie.
To tylko mój pogląd na obecną sytuacje, Wy możecie się z tym zgadzać, lub też nie. Troche więcej na ten temat rozpisałem się na forum Bayernu Monachium - chętnych zapraszam.
To na tyle, więcej obecnie skrobać mi się nie chce.
Ale bundesLiga sie stacza, bo istotnie poziom się wyrównał ale do dołu a nie w górę. Spójrzcie na Bayern nawet nie byli chociaż trochę załatać dziu po odejściu MB , Hargreavsa tez nie zatrzymaja. Werder jak pokazało życie w europie też nie powalczył mimo ze niebiescy im sie podłożyli ;P
No nie jest aż tak źle, ale nieco gorzej niż kilka lat emu. Ale popatrzmy sobie - Bayern prawie jak zwykle wyszedł z grupy, Werder trafił na Chelsea i Barcę, a i tak o mały włos nie wyszedł z grupy. Teraz jest jednym z głównych kandydadtów do wygrania UEFA. Gracze tez nie są aż tak słabi jak napisano. Diego, van der Vaart, Schweinsteiger, Podolski, LAhm, Sagnol, Frings, Klose to gracze którzy są znani i znani są z tego, że są to dobrzy jak nie bardzo dobrzy gracze (może niekoniecznie śa obecnie w formie). W zeszłym sezonie Schalke dopiero po dogrywce przegrało finasł UEFA.
Zgadzam sie z duchem mi też Bundesliga baardzo odpowiada jej styl ,ale poziom żeczywiscie sie obniżył chodz w tyms seoznie jest dużo lepiej bo bundesliga stała sie bardziej wyrównana to nie jest tylko Bayern Bayern czy czasami Werder.Pozatym jedno jest pewne to gwiazd w bundeslidze dużo nie ma.Pozatym Dlaczego LA Liga ,Premiership czy SereiA są silne? czyzby dlatego że w Angli graja sami anglicy nie tam graja piłkarze z całego świata.ALe bundesliga ma włąsnie to czego nie maja inne ligi maja świetną infrastrukture i kibiców,i to ją ratuje ale poziom juz nie to samo.
Moim zdaniem Niemcy i tak są w dużo lepszej sytuacji niż włosi.
Chodzi mi tu głównie o infrastrukture, piękne stadiony jakich w niemczech pełno i komplet publiczności w każdej kolejce Bundesligi.
Kryzys głównie jest spowodowany stagnacją ekonomiczną i gospodarczą w niemczech, któa nie będzie trwała wiecznie i dlatego moim zdaniem już niedługo kluby niemieckie będą konkurencyjne w walce o gwiazdy z klubami z hiszpanii i anglii.
Jak już pisałem najważniejsze jest świtna infrastruktura i zainteresowanie kibiców co na pewno spowoduje niebawem przybycie nowych sponsorów i związanych z nimi gotówką.
W tej chwili największy problem to mają włosi i serie A z przestarzałymi stadionami rodem z lat 50-tych i coraz mniejszą frekwencją na stadionach pomimi zdobycia przez Italie Mś.
Moim zdaniem Niemcy i tak są w dużo lepszej sytuacji niż włosi.
Chodzi mi tu głównie o infrastrukture, piękne stadiony jakich w niemczech pełno i komplet publiczności w każdej kolejce Bundesligi.
Niektore stwierdzenia troche na wyrost, ale na pewno ciekawy artykul.