Seria rzutów karnych- kunszt bramkarski,umiejetność strzelca, loteria czy stalowe nerwy?
Od wielu lat dyskutuje się co tak na prawdę wpływa najbardziej na zwycięsce w konkursie rzutów karnych, a odpowiedzi do tej pory nie ma. Chciałbym nieco przeanalizować i własnym zdaniem określić co najlepiej wpływa w serii jedynastek.
Kunszt bramkarski?
Ten czynnik chyba najbardziej jest powoływany po trumfie danej drużyny w karnych. Bramkarze najczęściej są bohaterami tej dziedzinie, a moim zdaniem zdecydowanie na wyrost. Oczywiście- jeżeli goalkeeper wybroni 2, 3 karne z 5 możliwych i "wyrwie" drużynę od porażki to ten tytuł jest jak najbarzdiej prawidłowy. Patrząc z drugiej strony- przynajmniej co drugi mecz w tejże dziedzinie bramkarz jest typowany za bohatera, a najczęściej jest to tylko jeden karny obroniony i owy zawodnik jest "noszony na ręcach". Czy słusznie? Dobrym przykładem jest mecz
Inter Baku-
Lech Poznań. Po dogrywce czas było na "jedynastki" i dosłowni i przenośni, bo jak się oakzało było 11 serii karnych. Wówczas Kotorowski wybronił jeden, bądź dwa karne i bezprzecznie stał się bohaterem meczu. Oczywiście z całym szacunku dla tego zawodu, każdy z nas mógłby się rzucić w którą kolwiek stronę i tego jednego wybronić, a czy sztuką jest na aż 11 prób? Chwała mu za obronę tych/tego karnego, jednak na bohatera trzeba dużo bardziej zasłużyć. Warto dodać, że zawodnik strzelający ma obowiązek umieścic piłkę w siatcę, bądź co bądź to jest 100% okazja, a bramkarz tylko "może" wybronić.
Umiejętności strzelca?
Na pewno sporym plusem jest umiejętność precyzyjnego strzału. Mówi się, że jeżeli karny zostanie uderzony idealnie to żaden bramkarz świata nie ma szans na obronę- z tym muszę się zgodzić, lecz łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Znakomicie tutaj pasuje mecz
Brazylia-
Paragwaj. Brazylijczycy mimo dużo bardziej wyszkolonej technicznej drużyny przegrali 0-3, nie strzelając ani jednego(cztery strzały) z jedynastek! To obrazuje, że umiejętności tylko nie wystarczają, bo jest setki przykładów, że najlepsi piłkarze nie podołali temu zadaniu. Tak więc, że ta "kategoria" ma najmniejszą wage w odniesieniu powyższego sukcesu.
Loteria?
Od dawien dawna mówi się, że rzuty karne= loteria. Ciężko się nie zgodzić z taką teorią, jeżeli nigdy nie można przewidzieć na 100 czy nawet na jakieś 70% zwycięscy. Z drugiej strony jednak tutaj wystarczy "tylko" wykorzystać wszystkie jedynastki na gole i z jest głowy, tu zależy od
piłkarzy, więc nie można w pełni nazwać to loterią. Taką nazwę można było używać nazwy kiedyś, gdzie zamiast karnych rzucało się monetą. Teraz już wygrana zależy od drużyny, a nie losu.
Stes/Presja ?
Uważam, że to jest głównym czynnikiem do powodzenia/niepowodzenia w tym temacie. Jak już wcześniej wspomniałem nawet najlepszym zdarza się nie trafiać z teoretycznie "łatwej piłki", jednak coś przeszkadza w wykonaniu tego zadania. Z mojego małego doświadczenia mogę stwierdzić, że strzały na treningu to zupełnie coś innego, niż wykorzystanie "11" w meczu o stawkę. Na treningu można mieć 100% skutecznośc, a przychodzi poważny mecz i o dziwo się nie trafia Tak więc, myślę, że "stalowe nerwy" są priorytetem w serii rzutów karnych.
A jakie jest wasze zdanie?