Aby pisać komentarze należy zalogować się.
Samuel ma rację, rozważano wtedy nawet spadek Realu z Primera Division,a UEFA chciała wycofania z LM.Wydaje mi się, że było to jednak trochę wcześniej(2001?). No cóż, wielkim sie prawie zawsze upiecze.
Pamiętacie jak parę lat temu Real miał bardzo duże długi i miało to się odbić na budżecie klubu? Wtedy sprzedali ośrodki treningowe miastu za równowartość tychże długów. I wszystko byłoby ok, bo przecież wiadomo że tereny w centrum Madrytu są wiele warte. Problem polegał na tym że miasto zwróciło Realowi te tereny jako inwestycję w młodzież madrycką. Wyszło więc na to że miasto spłaciło długi za Real, który później szaleje na rynku transferowym. Po całym tym wydarzeniu nawet UE zmieniła przepisy by takie przewały nie były możliwe. Oczywiście nie muszę wspominać, że żadnemu innemu klubowi w tym czasie administracja hiszpańska od tak po prostu nie sfinansowała transferów, czy zatrudnienia nowego trenera za kupę kasy.
P.S. To był najprawdopodobniej 2003 lub 2004 rok, ale pewności już nie mam.
Ale ja nie mowie, ze tak nie jest:D. Real sie zblaznil, pilkarze zachowywali sie jak bogowie, a dzialacze jak krolowie swiata. Tak bylo! Ale patrzac na to co sie dzieje, marketingowo Real prawdopodobnie wyjdzie lepiej niz jakby przeszedl dalej.
Za czasow galacticos (wczesnych galacticos) Real uciekl wszystkich pod wzgledem sportowym. Teraz jak nie da sie pod wzgledem sportowym to robi to pod wzgledem marketingowym. MANU jedyna druzyna ktora miala podoba sile przebicia, teraz przez patafianow Glazerow ma klopoty finansowe, a Real? W cale bym sie nie zdziwil jesli cala "finansiera" obecna krolewskich nie plakala po tym odpadnieciu.
Z rozglosu, byle jakiego rozglosu mozna niesamowita kase zrobic, a Real niewatpliwie rozglos posiada przeogromny.
Z tym darowaniem dlugow to nie wiem jak wygladalo, wiec ciezko mi sie na ten temat cos wypowiedziec, ale watpie zeby bylo az tak calkowicie "zle" jak sadzisz. Choc...kto to moze wiedziec.
samael - moglbys cos wiecej napisac o tym darowaniu dlugow?
szpaQowski--->
Odpadnięcie Realu tak wszystkich interesuje, bo wydali morze forsy na piłkarzy. Nie obraź się, ale Real się zbłaźnił i jest śmieszny przez to że odpadł. Nie dlatego, że każdy musi wygrywać, czy dlatego że ktoś nie lubi Realu. Chodzi tylko o to że ludzi cieszy, że odpada ktoś kto myślał że wszystko można kupić. Wypowiedzi piłkarzy i działaczy Realu o tym kim to oni nie są, że wszystko wygrają i do tego rozpoczynanie wojny z kibicami Milanu,Lyonu i oczywiście Manchesteru wykupowaniem ich największych gwiazd, powoduje tylko wzrost nienawiści do tego klubu, co w takich chwilach wszyscy zainteresowani skrzętnie wykorzystują.
Gdyby Chelsea była tak utytułowana, wydawała tyle co Real i odpadała rok w rok w tej fazie - szczególnie jakby zapowiadała że rozjedzie przeciwnika - to też byłoby wokół niej wielkie zainteresowanie.
Nie zabraniam Realowi kupować gwiazd, nie jestem zwolennikiem sztucznego ograniczania budżetów transferowych, to ich sprawa co robią ze swoimi pieniędzmi*, jednak ja i cały świat może się z nich śmiać, że mimo tego całego bogactwa - zawiedli.
Jeśli Real przestanie zwalniać trenerów za byle co, wyrzucać dobrych piłkarzy bo w pół roku nie zostali faworytami do GB, czy przestanie notorycznie wydawać na transfery 2 razy więcej niż następny klub za nimi, to wtedy będzie też traktowany z szacunkiem.
*Mam pretensje jednak o to że parę lat temu darowano im długi, co oznacza skrajną nieuczciwość i tak naprawdę stawia ich dzisiejsze puchary pod znakiem zapytania bardziej niż jakiegokolwiek klubu w Europie, więc Twoja teza że odkąd Ty oglądasz Real - czyli bez Franco - wszystko jest czyste, jest wg mnie fałszywa.
Ja bym chcial zeby w Realu pojawil sie taki ktos (trener czy tez prezes) kto zaprowadzi niesamowita wojne z mediami hiszpanskimi. Cos na ksztalt Interu teraz. Juz zarzygiwywuje sie ciaglbym pompowaniem presji przez ASa czy tez Marce, a potem ich tytulu w stylu "Realos grajos wielkos katastrofos".
A co do zwyciestw czysto sportowych, to patrzac na to jak teraz wszyscy reaguja na ta 1/8 finalu to musze powiedziec, ze chyba bardziej sie oplaca odpasc niz przejsc dalej. O wiele mniej ludzi obchodza kapitalne zwyciestwa Arsenalu i MU (oprocz wiary zwiazanej z tymi klubami) niz odpadniecie Realu. Ciekawe. Smutne i powoli tragiczne, ale ciekawe.
>RealForeverFan< Twoj wniosek,ze liczy sie tylko kasa jest bledny,Real w ostatnich 4 sezonach wydal na transfery ok. 555 mln,Arsenal niecale 100,a ich osiagniecia w tym czasie sa porownywalne,dodatkowo w tym czasie Arsenal nigdy nie odpadl szybciej z Ligi Mistrzow niz Real.
Wenger ma w Arsenalu wszystko to czego nigdy nie bedzie miec w Realu,pelne poparcie zarzadu,wielki komfort pracy,jesli jakis sezon mu nie wyjdzie to nie zwalniaja go tylko dalej pozwalaja mu konsekwentnie realizowac swoja koncepcje budowania druzyny,to on decyduje o polityce transferowej Arsenalu.Nie dziwie sie,ze nie jest zainteresowany praca w Realu skoro po zdobyciu mistrzostwa mogliby go zwolnic(jak Capello i Schustera) i gdzie pewnie Perez narzucalby na sile pilkarzy ktorych ma kupic.Tez mysle,ze zostanie w Arsenalu dluzej niz do 2011 r.
Więc podążając Twoim tokiem rozumowania, Real jest tak samo medialny jak Arsenal, gdyż ostatnie osiągnięcia tych klubów są takie same.
>RealForeverFan<
O właśnie takie jest myślenie kibica Realu-wszystko za kasę-wydane 250 milionów i dalej to samo co w zeszłym sezonie-zapamiętaj że sukcesów się nie kupi-jakby Wenger leciał na kasę to by dawno odszedł z Arsenalu.
Zresztą powiedział ze wypełni kontrakt i tak będzie.
Dr Roman Kidler
Mało wiesz widać, taki teraz jest futbol, kasa, kasa, kasa. Jak klubu nie jest medialny to nic nie osiagnie, a dobrze medialny klub to są pieniadze - proste. Wenger zapraszamy do Realu!
Pozdrawiam prawdziwych kibiców Realu.
Wenger dobrze wie ze w Realu to nie trener rządzi w drużynie-ciągłe naciski mediów i prezesa były by dla niego męczarnią.
W Arsenalu Wenger jest wszystkim i stoi za dobrymi wynikami klubu,jego pozycja jest niepodważalna.
Zapewne zostanie dłużej niż do 2011 r.