
To, że Atletico wychodzi z cienia, w którym trwało od kilku lat wiemy już od ostatniego sezonu, kiedy to klub z Madrytu po dobrym sezonie zajął 4 miejsce w lidze. W wakacje jednak zespół Javiera Aguirre solidnie się wzmocnił, a na dodatek niedawno odprawił z bagażem 4 bramek Schalke 04 Gelsenkirchen. Tak więc- rozłóżmy Atletico na czynniki pierwsze.
Trener Aguirre i grupa działaczy z Vicente Calderon tym razem postanowił uporządkować drużynę- odrzucił średniaków i solidnie wzmocnił defensywę. Przedtem było szaleństwo. Co roku wymieniano kilkunastu piłkarzy. Niemniej jednak zatrzymano w klubie wystarczającą ilość zawodników, tak aby gra na trzy fronty nie była przeszkodą.
Zacznijmy od bramkarzy. To pozycja newralgiczna w tym klubie. W poprzednim sezonie Cristian Abbiatti bronił na zmianę z Leo Franco. W oknie transferowym jednak Włoch wrócił do AC Milan z którego był wypożyczony, a Leo Franco nosił się z zamiarem opuszczenia Madrytu i powrotu do ojczyzny. Postanowiono kupić zawodnika który byłby podstawowym bramkarzem i zrezygnowano z rotacji na tej pozycji. Kandydatów było wielu. W pewnym momencie bardzo prawdopodobne było przejście Miguela Moyii z Mallorci, jednak ostatecznie zdecydowano się na sprowadzenie znacznie „grubszej ryby”. Nowym bramkarzem ekipy z Madrytu został podstawowy reprezentant Francji- Gregory Coupet który zdecydował się opóścic Lyon.
Prawa obrona obsadzona jest przez Kolumbijczyka Luisa Peree i Giorgiosa Seitaridisa. W poprzednim sezonie ten pierwszy zdecydowanie wygrał tę rywalizację, w tym nie zanosi się aby było inaczej. Ba, Greka chciano nawet sprzedać jednak ostatecznie został w Madrycie na kolejny sezon. Przejdźmy do środka obrony-tam zdecydowano się na małą rewolucję. O sile centrum defensywy ma Stanowic teraz duet zakupionych z- kolejno Fiorentiny i Ajaxu- Tomas Ujfalusi oraz John Heitinga. O tym jak wysoko mierzą zamiary szefowie klubu w związku z tą dwójka może świadczyć kwota jaką wydano na Holendra- 10 mln Euro. Pablo Ibanez i Mariano Pernia tym razem sezon rozpoczną na ławce rezerwowych. Po lewej stronie niezaprzeczalną pozycje ma Antonio Lopez, ale w razie jego absencji na tej strony obrony potrafi grac także wspomniany wcześniej Pernia.
Przejdźmy do pomocy. Atletico preferuję styl gry opierający się na dwóch centralnych pomocnikach, którzy bardziej nastawiają się na destrukcję niż na atak. Trener Aguirre może mieć przy obsadzaniu tej pozycji spory ból głowy. Wystarczy wymienić nazwiska jakie ma do dyspozycji: Motta, Raul Garcia, Paulo Assuncao, Maniche, Ignazio Camcho, Miguel de las Cuavas oraz sprowadzony z Valencii w charakterze wypożyczenia nadzieja Argentyńskiej piłki Ever Banega. Piłkarz ten mimo wielkiej kariery jaką mu wróżono, po trafieniu do Valencii pogubił się i teraz szczęścia szuka w Atletico. Zresztą- to ten sam zawodnik którego niemoralne popisy biją rekordy popularności w Internecie. Wydaje się że menager będzie stawiał na tej pozycji na fenomenalnego i ofensywnie nastawionego Raula Garcie oraz dla równowagi sprowadzonego latem z Porto Paulo Assuncao. Kto wie jednak czy do rywalizacji nie włączy się prawdziwe objawienie końcówki ostatniego sezonu Ignacio Camcho?
Przed dwójką środkowych ustawieni są dwaj pół-skrzydłowi, to znaczy zawodnicy którzy nominalnie występują na skrzydłach, jednak bardzo często łamią akcję do środka starając się prostopadle dograć do napastników lub uderzyć z dystansu. O ile kto będzie środkowym pomocnikiem zweryfikuję sezon, o tyle te dwie pozycje z góry można zarezerwować dla Simao Sabrosy i Maxi Rodrigueza. W czasie meczu często zmieniają się oni często pozycjami. Naciskał na nich będzie Luis Garcia- piłkarz który chyba nie spełnia w stu procentach pokładanych w nim nadziei, gdyż rzadko odnajduję w sobie formę z Liverpoolu. Do dyspozycji szkoleniowca zostaje jeszcze Juan Valera, aczkolwiek będzie on pojawiał się na boisku tylko w wyjątkowych okolicznościach.
Przejdźmy do ataku. Napad opiera się na Sergio Aguero oraz Diego Forlanie. Obydwaj trafiali do siatki rywali 36 razy, co jest liczbą wprost imponującą. Aguero jest niekwestionowaną gwiazdą całej drużyny, piłkarzem który jednym rajdem może odwrócić losy spotkania. Forlan zaś jest piłkarzem może nie tak przebojowym, ale za to zabójczo skutecznym. Zresztą- jak możemy inaczej mówic o piłkarzu który był Królem strzelców Primera Division w 2005 roku? O ile w poprzednim sezonie ogromnym problemem Atletico był brak zastępców dla tej dwójki(bo o Miście tak mówic po prostu nie można) to w tym znaleziono bardzo dobre rozwiązanie. Do klubu trafił były rezerwowy FC Liverpool w którym jednak nie dano mu pograc(a powinno, co udowodnił w Recreativo gdzie był najlepszym strzelcem)- Florent Sinama- Pongolle. O ile pierwszej szansy w wielkim klubie nie wykorzystał, o tyle teraz nie ma co się martwic o jego dyspozycje. W ataku może też grac wspomniany wcześniej Luis Garcia, a szansę debiutu i pokazania się szerszej publiczności dostanie na pewno Ruben Ramos.
Na początku tego artykułu wspomniałem że pozbyto się przeciętniaków. Otóż tak- z klubu odszedł zupełnie nie spełniający nadzieji pokładanych w transferze z Arsenalu Jose Antonio Reyes. Pamiętamy świetny sezon w Realu gdzie praktycznie wywalczył rywalowi zza miedzy Atletico tytuł. Reyes w Los Rojiblancos całkowicie nie przypominał Reyesa z Los Blancos. Hiszpana wypożyczono do Benfiki. Podobnie z Cleberem Santaną. Przed poprzednim sezonem sprowadzono go z Santosu. Europa jednak to nie liga Brazylijska o czym boleśnie się przekonał. Wypożyczono go do Mallorki. Mista grał będzie w Deportivo, podobnie Ze Castro. W Mallorce obok Santany występował będzie były gracz Real Madryt Castilla- Jose Manuel Jurado. Bramkarz- Ismael Falcon który w ostatnim sezonie niemalże nie otrzymywał szans pokazania własnych umiejętności bronił będzie w Celcie Vigo.
© 2008 Wszelkie prawa zastrzeżone przez portal Pilka.pl. Kopiowanie elementów witryny - zabronione.
Zaprzyjaźnione serwisy: program tv, moda