
Podczas tych zaledwie dwóch miesięcy, byliśmy na Stamford Bridge świadkami zmiany trenera, powrotu The Blues do walki o tytuł mistrza, a także ogromnego postępu w Lidze Mistrzów jakim było pokoanie Starej Damy. Był to bardzo pracowity okres. Teraz jednak korzystając z chwilowej przerwy w meczach The Blues, oficjalna strona Chelsea, przeprowadziła rozmowę z Quaresmą.
Zaraz po imponującym występie Portugalczyka w meczu z Hull City, nastąpiło zwolnienie Scolariego, którego zastąpił Guus Hiddink. Ricardo napotkał w Chelsea wielu swoich rodaków z czego jest bardzo szczęśliwy.
"Zawsze miło jest spotkać swoich rodaków w klubie za granicą, ponieważ znasz wszystkich i możesz z nimi porozmawiać w ojczystym języku. Bosingwa jest bardzo pomocny, ponieważ znamy się od bardzo młodego wieku." - wyjaśnia Ricardo.
"Byliśmy w młodych kategoriach wiekowych w naszych klubach - on był w Boaviście, a ja w Sportingu. Później graliśmy razem przez 4 lata w Porto. Jest bardzo śmiesznym gościem i spędzaliśmy bardzo dużo czasu razem. Jest osobą z którą spędzam większość czasu tutaj w Chelsea. To bardzo ważne dla mnie, że mam tutaj tych wszystkich ludzi, którzy potrafią mówić po portugalsku i którzy mi pomagają."
Z pewnością Bosingwa i spółka z Portugalii, pomogli Rickiemu zaaklimatyzować się w Londynie. Pozornie więc ma on odpowiednią atmosferę, dzięki której czuje się pewniej, aniżeli miało to miejsce w ostatnim okresie pobytu w Mediolanie.

"Kiedy byłem w Interze nie czułem się zbyt pewnym siebie. Nie grałem dobrze, więc nie byłem szczęśliwy. Tutaj w Chelsea, czuję się lepiej, co powoduje, że odzyskuję radość, której tak bardzo brakowało mi w Mediolanie."
"Utraciłem tam swoją wolę walki i motywację, która jest niezmiernie ważna dla piłkarza. To właśnie dzięki temu mogę być szczęśliwy. Nie boję się wtedy niczego i mogę polepszać swoją grę."
Quaresma w Chelsea poznaje tajniki ligi angielskiej. Przypomnijmy, że to kolejna liga którą dokłada do swojego doświadczenia, bowiem wcześniej występował w najlepszych dywizjach europejskich, takich jak Hiszpańska, Portugalska i Włoska.
"Jeśli chcielibyśmy rozmawiać o różnicach pomiędzy wszytkimi ligami, z którymi miałem styczność, musielibyśmy rozmawiać cały dzień. Każda liga na świecie ma swoją specyficzną mentalność gry i drogę do dobrej gry."
"Każdy lubi grę w angielskiej lidze. Myślę, że to dlatego, ponieważ tutaj występuje ogromna rywalizacja. Tutaj piłkarze uczą się bardzo wiele. Stają się silniejsi fizycznie oraz psychicznie. Muszą grać według określonych warunków i wiedzą, że tak wysoki poziom trzeba utzymać."

Podczas pobytu na Stamford Bride, Chelsea dostała się do grona 8 najlepszych drużyn Europy w tegorocznych rozgrywkach Ligi Mistrzów.
"W grze o tytuł Ligi Mistrzów są nadal 4 zespoły z Anglii i cztery pozostałe z innych krajów. Każdy angielski zespół tak samo poważnie traktuje te rozgrywki. Wierzę jednak, że ekipu z innych państw również włączą się w walkę o zwycięstwo."
"Bardzo trudno jest grać innym zespołom w Anglii na tutejszym terenie. Angielskie zespoły u siebie są bardzo waleczne i ciężko jest odnieść sukces w konfrontacji z nimi."
Jak ma się w takim razie sytuacja w kadrze Portugalii dla Ricardo ?
"W tym momencie gram dobrze, wykorzystuję każdą okazję do gry, ciężko pracuję, więc utrzymuje swoją motywację. Jeśli tylko zespół narodowy będzie mnie potrzebował, wiedzą gdzie mnie szukać. Na pewno będę w dobrej dyspozycji."
© 2008 Wszelkie prawa zastrzeżone przez portal Pilka.pl. Kopiowanie elementów witryny - zabronione.
Zaprzyjaźnione serwisy: program tv, moda