1. Serwis piłkarski:  Zarejestruj się !  Przypomnij hasło  |   Dlaczego warto się zarejestrować?
    2. rss
    3. Panel logowania:
    4.  
    1. Ciekawostki

      Fotka dnia

      Polska lepsza od Słowacji
      Komentarze: 0
      archiwum
      Typer
      Kibice
      Redakcja
      Tagi

      winamp pobierz
      wyniki na żywo
      -
      1. Wywiady

        Gilewicz: 'Janas śmieszny, ale niech wygra'

        Jedynym obok Krzysztofa Warzychy polskim piłkarzem, który na obczyźnie zdobył w ekstraklasie więcej niż sto bramek, jest inny napastnik wywodzący się z Ruchu Chorzów - Radosław Gilewicz. Na swój okazały dorobek zagraniczny zaczął pracować w szwajcarskim FC Sankt Gallen. Potem grał w 1. Bundeslidze - z VfB Stuttgart wywalczył Puchar Niemiec 1997, bronił też barw Karlsruher SC, ale prawdziwą furorę zrobił w Austrii. Cztery razy z kolei zdobył tam mistrzostwo, z Tirolem Innsbruck w latach 2000, 2001 i 2002, w 2003 z Austrią Wiedeń nawet dublet. W dodatku sezon 2000-01 zakończył jako król strzelców i najlepszy piłkarz ligi. Jest kilka powodów, by z nim porozmawiać.

        Musi Pan być w doskonałym humorze. W nagrodę za wyeliminowanie Legii z Pucharu UEFA, w jego grupowej fazie wylosowaliście świetnie. Dnipro Dniepropietrowsk, FC Utrecht, FC Brugge Real Saragossa nie rzucają na kolana. Wszystkie te zespoły w przeszłości nie poradziły sobie z polskimi.

        Tak?

        Dnipro i Utrecht wyeliminowała kiedyś Legia, a Brugge i Saragossę - krakowska Wisła.

        Myślę, że nie możemy narzekać, bo grupa jest rzeczywiście wyrównana, ale nie za mocna. No i powinien sprzyjać nam terminarz. Z Saragossą i Brugge gramy u siebie, a w ogóle to w pierwszej kolejce mamy wolne. Będzie więc okazja szczegółowo przyjrzeć się wszystkim czterem rywalom.

        Podobno Pana zaledwie symboliczny udział w dwumeczu z Legią nie był spowodowany kontuzją, lecz tym, że w klubie zdenerwowali się na Pana za czerwoną kartkę z meczu przeciw Pasching. Że niby dostał ją Pan specjalnie, by w następnej kolejce nie zagrać przeciw swojemu poprzedniemu klubowi - Tirolowi Innsbruck.

        Niestety, menedżer Guenther Kronsteiner tak właśnie twierdził. Bo początek sezonu nie był dla Austrii Wiedeń udany i stąd te nerwy. Wszedłem na drugą połowę meczu z Pasching i grałem tak agresywnie, że w samej końcówce dostałem drugą żółtą kartkę. Głupio wyszło tym bardziej że przegraliśmy, ale już wszystko sobie z panem Kronsteinerem wyjaśniliśmy.

        A kontuzja?

        To także przeszłość. Od dwóch tygo-dni regularnie trenuję, ale ponieważ Austrii ostatnio dobrze się wiedzie, niełatwo tak od razu wrócić do składu.

        Rywalem Amiki w Pucharze UEFA będzie między innymi wasz gnębiciel z poprzedniego sezonu, Grazer AK. Mocny to zespół?

        Może nie tak mocny, jak właśnie w poprzednim sezonie, ale bardzo wyrównany. W eliminacjach Ligi Mistrzów omal nie wyeliminowali Liverpoolu.

        GAK ma aż ośmiu kadrowiczów na mecz z Polską i Waltera Schachnera, mistrza trenerskiej sztuki.

        Tak, to świetny facet. Kiedy zdobywałem z Austrią mistrzostwo w 2003 roku, to on przygotował grunt pod ten sukces. Kiedy przekazywał drużynę Christophowi Daumowi, taka zmiana to był kaprys prezesów, mieliśmy aż 10 punktów przewagi nad resztą stawki. W Grazer AK jest wielu kadrowiczów, nawet 5-6 z nich może zagrać przeciwko Polsce, ale bardziej polega to na kolektywie niż zbiorze indywidualności. Co ma zresztą swoje plusy, bo jeśli jeden kontuzjowany, a drugi bez formy, nie jest to zbyt odczuwalne. Ale jeśli już szukać tych gwiazd - to w pierwszej kolejności pomocnik Rene Aufhauser i napastnik Roland Kollmann. W każdym razie Amica nie ma łatwego rywala, tym bardziej że z Grazem gra na wyjeździe.

        Rownież reprezentacja Austrii jest dość anonimowa. Niespełniony w Arsenalu bramkarz Alex Manninger, Markus Schopp z Brescii, wyeksploatowany już Ivica Vastic - Pana kolega z Austrii, może jeszcze Andreas Ivanschitz z Rapidu Wiedeń. Reszta to, jak powiedziałby Jan Tomaszewski, już tylko numery na koszulkach. Czy mam rację?

        No z zagranicznych klubów jest jeszcze Martin Stranzl, bardzo dobry obrońca VfB Stuttgart. Za to Schopp ma ostatnio problemy z miejscem w składzie Brescii. Ivanschitz rzeczywiście - młody, a już charyzmatyczny lider. Ale generalnie coś w tym jest. Za to selekcjoner Hans Krankl, powołując głównie zawodników z rodzimej ligi, ma ich stale pod kontrolą. Stawia na tych, którzy regularnie grają w klubach, odwrotnie jak niektórzy Polacy ostatnio. I to jest przewaga Austrii nad Polską w obliczu sobotniego meczu.

        W ostatnich dniach regularnie chodzi Pan na treningi reprezentacji Austrii. Odbywają się na Praterze, tam gdzie zostanie rozegrany mecz?

        Tak, na stadionie Ernsta Happela. Są tam znakomite warunki treningowe. Kadra mieszka w wiedeńskim Hiltonie, więc ma blisko. A chodzę, bo to są moi koledzy. Z wieloma grałem, prawie wszystkich znam.

        Co Krankl ćwiczył wczoraj z zawodnikami?

        Mieli meczyk jedenastu na jedenastu, ale na skróconym boisku. Chodziło o zagęszczanie pola gry. Po składach i roszadach zorientowałem się, że Krankl albo ma jeszcze kilka znaków zapytania, albo coś chce zachować w tajemnicy. Aufhauser i Emanuel Pogatetz, też zawodnik GAK, nabawili się jakichś drobnych urazów.

        Jakim systemem gra reprezentacja Austrii?

        Klasycznym 1+4+4+2.

        Jak by Pan ją porównał z Polską, formacja po formacji.

        Z bramkarzy - Dudek lepszy niż Manninger. Obrona - punkt dla Austrii, Polacy mają problemy z ustawieniem. Środkowi pomocnicy - zdecydowanie Austria, boczni - ze wskazaniem na Polskę. Napastnicy na remis, choć austriaccy kadrowicze regularniej strzelają w lidze - z Polaków właściwie tylko Tomasz Frankowski i Maciej Żurawski.

        Prognozy na sobotę?

        Tak jak trener Hans Krankl, uważam, że małymi faworytami są Polacy. O ile jednak on może po prostu się maskuje, ja stawiam na 1:0 dla naszej drużyny. Chociaż wiem, że Autriacy grają teraz o niebo lepiej niż przed waka-cjami. Bardzo podbudował ich remis z Anglią, dobrze wpłynęły też sukcesy klubów w Pucharze UEFA. No i za nimi przemawia 50 tysięcy ludzi na stadionie Ernsta Happela, potrafiących stworzyć fantastyczną atmosferę. Myślę, że klucz do sukcesu tkwi w tym, kto pierwszy się odsłoni i zaryzykuje śmielszy atak, i jak to się uda. Bo obie drużyny w tej chwili nie mają predyspozycji do prowadzenia gry, ale któraś musi się przecież otworzyć.

        Dobrze Paweł Janas zrobił nie powołując Radosława Gilewicza, przed którym każdy obrońca austriacki trzęsie portkami?

        Niedobrze. Znam wszystkich powołanych przez Krankla obrońców i bramkarzy, i z przekonaniem twierdzę, że to oni się mnie boją, a nie odwrotnie. Mógł pan Janas powołać mnie choćby tylko na ten jeden mecz, na pewno by na tym nie stracił, a może by sobie pomógł. Szczególnie przy takich kłopotach kadrowych - miałby swego rodzaju tajną broń na Austriaków. No ale trener Janas już pół roku temu powiedział, że się nie nadaję, bo jestem za stary. Takim stwierdzeniem po prostu skompromitował się jako trener. Mam 33 lata, dwunasty sezon gram na Zachodzie i przez ten czas nauczyłem się profesjonalnego podejścia do futbolu. Wiem co to znaczy dbać o swój organizm, dlatego ani nie straciłem szybkości, ani nie zapomniałem techniki, ani nie strzelam gorzej niż strzelałem przed kilkoma laty. Gucio Warzycha grał prawie do czterdziestki, bo właśnie potrafił się szanować. Jeśli trening trwa półtorej godziny, to półtorej dla trenera, bo dla mnie trzy godziny. Muszę się przygotować, później mieć czas na regenerację, a nie zaraz uciekać do innych zajęć. Szanuje swój zawód, więc też chcę być szanowany. Teraz Gilewicz do kadry za stary, a niedawno był za niski. No to może Janas pamięta, jakie kuku zrobili mu niedawno angielscy napastnicy - Owen i Defoe, choć żaden z nich nie jest wyższy ode mnie. Można mnie nie powoływać, ale darujmy sobie te śmieszne argumenty. To wszystko bardzo smutne, cały ten profesjonalizm po polsku. Miał okazję Janas skorzystać z moje pomocy, nie chciał - trudno, ale i tak gorąco życzę mu zwycięstwa w Wiedniu!
        << Powrót
        Komentarze
        Komentarze - dodawanie wpisu
        Aby pisać komentarze należy zalogować się.
        Komentarze
        ilość: 
        0
            Twój komentarz może być pierwszy!

        -
      2. News
        rss  
        1
        2
        3
          archiwum
        Roberto Soldado nie zagra na Euro 2012. Selekcjoner reprezentacji Hiszpanii, Vicente Del Bosque zdecydował się nie zabrać na turniej napastnika Valencii. W ostatecznej kadrze zabrakło także golkipera Manchesteru United Davida De Gei.
        Selekcjoner reprezentacji Polski, Franciszek Smuda przyznał, że nie było mu łatwo odrzucić z kadry na Euro 2012 trzech zawodników. Nie miał jednak innego wyjścia.
        Znamy już ostateczną kadrę reprezentacji Polski na mistrzostwa Europy 2012. Zgodnie z przewidywaniami, selekcjoner Franciszek Smuda wykluczył z niej obrońców Tomasza Jodłowca i Kamila Glika oraz napastnika Michała Kucharczyka.
        W towarzyskich meczach rozegranych w nocy z sobotę na niedzielę, zdecydowanie najwięcej bramek padło w starciu Stanów Zjednoczonych ze Szkocją. USA rozgromiło Wyspiarzy zwyciężając aż 5:1.
        Reprezentacja Irlandii podczas mistrzostw Europy 2012, będzie musiała sobie poradzić bez pomocnika Birminham City - Keitha Faheya. Piłkarz doznał kontuzji mięśni i wypadł z kadry na EURO.
        Włosi mogą przestać się martwić o stan zdrowia Giorgio Chielliniego oraz Riccardo Montolivo. Jak wykazały ostatnie badania, obaj piłkarze już w najbliższym czasie będą do dyspozycji selekcjonera Cesare Prandelliego.
        - Z aktualnej drużyny tylko Buffon i Chiellini wygrali Scudetto także w 2006 roku - mówił prezydent Juventusu - Andrea Agnelli, który tym samym zapomniał o Alessandro Del Piero.
        Jak donosi TVN24, Franciszek Smuda już zadecydował, kogo zabraknie w kadrze na mistrzostwa Europy 2012. Selekcjoner skreślił z listy dwóch obrońców i jednego napastnika.
        Obrońca Arsenalu Bacary Sagna uważa, że Robin van Persie zostanie w klubie.
        Selekcjoner reprezentacji Holandii, Bert van Marwijk podał ostateczną kadrę na Euro 2012. Z kadrą pożegnało sie aż 4 piłkarzy.
        Pomocnik Birmingham City, Keith Fahey nie zagra na Euro 2012 z powodu kontuzji.
        Pomocnik Man City i reprezentacji Anglii, Gareth Barry doznał kontuzji pachwiny w meczu z Norwegią i jego występ na Euro 2012 stoi pod znakiem zapytania.
        W kolejnych meczach towarzyskich również nie obyło się bez niespodzianek. Reprezentacja Holandii sensacyjnie przegrała bowiem z Bułgarią 1:2. Niespodziewanie uległa także Turcja.
        Pomocnik Liverpoolu, Alberto Aquilani, może tego lata przejść do włoskiej Fiorentiny. O możliwym transferze poinformował jego menedżer.
        Selekcjoner reprezentacji USA, Jurgen Klinsmann, zachęca swojego podopiecznego, Clinta Dempsey’a, do odejścia z Fulham i gry w klubie, który występuje w europejskich pucharach.
        Osłabiona brakiem piłkarzy FC Barcelona reprezentacja Hiszpanii wygrała 2:0 z Serbią. W najciekawszym spotkaniu natomiast drużyna Niemiec nieoczekiwanie uległa Szwajcarii 3:5.
        Reprezentacja Polski, w towarzyskim meczu piłkarskim, mającym za zadanie jak najlepiej przygotować biało-czerwonych pokonała Słowację 1:0. Tym samym Orły wyrównały dwa rekordy.
        Nie Vincenzo Montella, któremu nie chce pozwolić odejść Catania Calcio, nie Andre Villas Boas, który w niedalekiej przeszłości odmówił AS Roma, a wcześniej prowadził Chelsea i FC Porto, a Zdenek Zeman ma zostać nowym trenerem Giallorossi.
        Chociaż wygrał wraz z Chelsea Londyn Puchar Anglii i przede wszystkim Ligę Mistrzów, to ma odejść. Tymczasowy trener The Blues - Roberto Di Matteo, raczej nie cieszy się zaufaniem Romana Abramowicza.
        Nowym trenerem ACF Fiorentiny, której barw broni Artur Boruc, miał zostać Włoch Claudio Ranieri, ale po stanowczych protestach kibiców, władze Violi zmieniły zdanie.
        Jak poinformował Tomasz Rząsa, Łukasz Fabiański nie zagra na Euro 2012. Polski bramkarz nie zdąży na czas wyleczyć urazu barku.
        Alessandro Del Piero po latach pożegnał się z szeregami Juventusu Turyn i niebawem powinien spróbować swoich sił w innym otoczeniu. Były kapitan Starej Damy przebiera w ofertach.
        Jak donosi La Gazzetta dello Sport, Carlos Dunga jest jednym z kandydatów do objęcia posady szkoleniowca rzymskiego Lazio. Jakiś czas temu ze stanowiska zrezygnował Edoardo Reja.
        Pomocnik Rennes, Yann M'Vila przyznał, że dopiero po Euro 2012 zadecyduje gdzie będzie grał w przyszłym sezonie.
        Trener Red Bull Salzburg Ricardo Moniz znalazł się na celowniku Wigan Atheltic.
        Po tym jak z kadry Francji przed Euro 2012 wypadli Bacary Sagnia i Younes Kaboul, kontuzji doznał także Loic Remy. Napastnik Ol. Marsylia nie zdąży się wykurować na czas turnieju.
        Selekcjoner reprezentacji Anglii, Roy Hodgson uważa, że kontuzjowani ostatnio piłkarze będą gotowi do gry na Euro 2012.
        Jak poinformował agent Brazylijczyka Hulka, piłkarzem zainteresowana jest londyńska Chelsea, ale także inne kluby chciałyby widzieć napastnika u siebie.
        Na dwa tygodnie przed rozpoczęciem walki na Euro 2012 reprezentacja Polski w towarzyskim spotkaniu sprawdzi formę w konfrontacji ze Słowakami. To starcie może dać wiele w kontekście meczu z Grekami już na turnieju. Słowacy prezentują bowiem zbliżony poziom do zespołu z kraju Hellady.
        Zakończyła się era Josepa Guardioli w Barcelonie. Prezydent klubu, Sandro Rosell w samych superlatywach wypowiadał się na temat byłego już szkoleniowca Blaugrany.
        Barcelona pożegnała Josepa Guardiolę. W piątkowy wieczór Katalończycy sięgnęli po Puchar Króla Hiszpanii, ogrywając Athletic Bilbao.
        Napastnik Liverpoolu, Dirk Kuyt, przyznał, że Hamburg jest zainteresowany sprowadzeniem go w letnim oknie transferowym.
        Pomocnik Liverpoolu, Steven Gerrard, powiedział, że jeśli Roberto Martinez zostanie menedżerem The Reds, to dostanie pełne wsparcie z jego strony.
         09:19 | 
        Lopez w Sevilli
        +
        Bramkarz Villareal, Diego Lopez, po spadku swojego klubu do drugiej ligi, przeszedł do Sevilli.
        Napastnik Rayo Vallecano, Michu, oświadczył, że nie otrzymał żadnej propozycji transferu od klubu z Premier League, ale jest świadomy tego, że latem prawdopodobnie opuści hiszpański klub.
        Mohamed Zidan w przyszłym sezonie nie będzie bronił barw Mainz. Egipcjanin podjął decyzję o zakończeniu współpracy z tym klubem.
        Napastnik Arsenalu Londyn, Nicklas Bendtner, który miniony sezon spędził na wypożyczeniu w Sunderlandzie, powiedział, że jest otwarty na wszelkie propozycje transferu. Wydaje się być niemal pewne, że tego lata Nicklas odejdzie z ekipy The Gunners.
        Selekcjoner reprezentacji Rosji wybrał już 23 zawodników, którzy znaleźli się w kadrze na Euro 2012. Podopieczni Docka Advocaata zmierzą się w grupie z Polską, Grecją i Czechami.
        Za Josepem Guardiolą fantastyczne cztery lata pracy na Camp Nou! Hiszpan zakończył swoją przygodę z ławką trenerską FC Barcelona triumfem w Pucharze Króla Hiszpanii.
        - Juventus jest w dobrych rękach, ale ten zespół nie ma tylko jednego kapitana. Są jeszcze Buffon, Chiellini, Marchisio, Pirlo...wartościowi gracze o wspaniałych charakterach, więc fani mogą spać spokojnie - uspokajał odchodzący z Juventusu Alex Del Piero.
        Juventus FC szuka trenera, który mógłby zastąpić Antonio Conte. Jeśli wina trenera zostanie udowodniona, wówczas tego będzie czekać roczna dyskwalifikacja.
        Reto Ziegler raczej nie wróci do Juventusu. Jego dobra postawa w Fenerbahce ma spowodować, że zostanie w drużynie z Turcji.
        Jak donoszą włoskie media, Robin van Persie w zeszłym tygodniu był widziany w Turynie. To może oznaczać przeprowadzkę Holendra do Stolicy Piemontu.
        Juventus Turyn skorzystał z opcji pierwokupu i pozyskał pełne prawa do karty Martina Caceresa. Urugwajczyk związał się z Bianconeri umową do czerwca 2016 roku.
        Rodrigo Palacio w piątkowy wieczór przeszedł badania pod kątem transferu do Interu Mediolan i związał się z Nerazzurri kontraktem. O pomyślnym zakończeniu transakcji poinformował dyrektor techniczny Interu, Marco Branca.
        Felietony
        Przez wiele osób uważani za troglodytów, chamów i margines – szczególnie przez niektóre kobiety mające się za inteligentne i nowoczesne które myślą, że w dzisiejszym świecie już tylko powinno się siedzieć w pracy lub domu. No i ewentualnie na kocyku pod drzewem zjadając się przepysznymi powidłami zrobionymi przez teściową. Drogie panie! Wasza płeć również bije się za swój klub np. w Rosji.
         Starożytni mieli swoje piramidy, akropole. W średniowieczu były zamki. A my mamy stadiony. To są budowle , prawdziwe monumenty, które pozostaną po naszej epoce. W całym świecie buduje się je na potęgę.
        Przed wyborem selekcjonera był ulubieńcem wielu Polaków. Zapewne większość, a także i ja trzymaliśmy kciuki, aby PZPN tym razem nie nawalił i wybrał odpowiedniego człowieka na to stanowisko. Cel został osiągnięty, ale im bliżej Euro 2012 tym więcej zdobywa wrogów, niż zwolenników. O kim mowa? Oczywiście o Franciszku Smudzie, u którego konsekwencji nie widać za grosz.
        05.04.2012
        Stop nurkom!
        Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że nie chodzi mi o szeroko komentowane w ostatnim powtórki telewizyjne dla sędziów. Jest o wiele łatwiejszy sposób na odciążenie odpowiedzialności z bark arbitrów, a mianowicie chodzi o tak zwanych „nurków”.
        26.03.2012
        Kat i Bóg?
        Może Picasso jest geniuszem. Może Boruc  jest równie znakomity. Ale co z tego? Tego pierwszego zna cały Świat, a tego drugiego? Może trochę Europy.
        W maju 2004 roku AS Monaco grało w finale Ligi Mistrzów. Co prawda przegrali w nim 0:3 z FC Porto, ale po drodze do niego wyeliminowali PSV Eindhoven, Real Madryt i Chelsea Londyn. Dziś, po niespełna 8 latach, Czerwono-biali walczą o utrzymanie w drugiej lidze francuskiej.
        Chyba każdy zna FC Basel. To taki klub kojarzony przede wszystkim jako etatowy zapychacz grup w Lidze Mistrzów. Na 4 ostatnie edycje Szwajcarzy opuścili tylko jedną. Coś a’la norweski Rosenberg Trondheim, o którym mówiono, że tak naprawdę nikt nie wie skąd się w tej Lidze Mistrzów wziął i po co w niej gra. Wszystko zmieniło się w tym sezonie.
        27.02.2012
        25. minuta
        Kilka minut po ostatnim gwizdku meczu Milan - Juventus przeczytałem komentarz doskonale streszczający wszystko, co działo się na boisku. 90 minut w 9 słowach. Jedno zdanie, a jak celne: smród po tym meczu będzie się jeszcze ciągnął długo.

        -
  1. Serwis Pilka.pl

    © 2008 Wszelkie prawa zastrzeżone przez portal Pilka.pl. Kopiowanie elementów witryny - zabronione.
    Zaprzyjaźnione serwisy: program tv, moda