1. Serwis piłkarski:  Zarejestruj się !  Przypomnij hasło  |   Dlaczego warto się zarejestrować?
    2. rss
    3. Panel logowania:
    4.  
    1. Ciekawostki

      Fotka dnia

      Polska lepsza od Słowacji
      Komentarze: 0
      archiwum
      Typer
      Kibice
      Redakcja
      Tagi

      winamp pobierz
      wyniki na żywo
      -
      1. Wywiady

        Jacek Bednarz : Zimą wzmocnień już nie będzie

        - Podczas zimowej przerwy do Legia podpisała kontrakty z pięcioma zawodnikami. Jest pan zadowolony z tych transferów?

        - Myślę, że Legia będzie miała z tych zawodników spory pożytek. W trzech przypadkach już dziś jest to widoczne, a myślę że i czwarty z zawodników również niedługo to udowodni. Nie chcę wystawiać ocen konkretnym zawodnikom, bo przyjęliśmy że osobą która za to odpowiada jest trener Zieliński.

        - Co w kwestii transferów udało się zrealizować, a do realizacji jakich planów nie doszło?

        - Zaczęliśmy się przygotowywać do rundy wiosennej już po niezbyt udanej pierwszej części rozgrywek ligowych. Postanowiliśmy przebudować skład i pierwszym krokiem do tego było odchudzenie kadry o kilku zawodników, których już z nami nie ma. Taka rekonstrukcja pozwoliła na modyfikację sposobu naszej gry, a co najważniejsze stworzyła szansę i nowe miejsce dla świeżej krwi, która temu zespołowi była niezbędna. Na stworzone miejsca szukaliśmy już konkretnych zawodników. Jeden z nich przyszedł do Legii, bo dostrzegliśmy w nim spore pokłady talentu i pomimo, że jesteśmy zabezpieczeni w tej formacji to jestem pewien, że transfer ten będzie bardzo korzystny i w przyszłości zwróci się bardzo sowicie. Potrzebowaliśmy klasowego gracza do środka pola i tutaj mogę wymienić z nazwiska nasz największy ruch transferowy tej zimy czyli powrót Aco Vukovića. Myślę, że on się skapitalizuje bardzo szybko bo już teraz prezentuje bardzo dobra formę, a jestem przekonany ze będzie jeszcze lepiej. Staraliśmy się bardzo o załatwienie kogoś na pozycję zajmowaną przez Tomka Kiełbowicza, bo przydałaby się konkurencja w tym miejscu boiska. Poszukiwaliśmy młodego, lewonożnego zawodnika, który ma zbliżone bądź nawet lepsze parametry od Tomka. Tej zimy nir udało nam się niestety kogoś takiego pozyskać. Przymierzamy się do transferu Krzysztofa Króla, ale jeśli chodzi o jego grę to jest to bardzo odległa przyszłość. Na pewno nie jest to zawodnik, który od razu może grać w lidze, ale jesteśmy nim bardzo zainteresowani. Pozostało jeszcze kilka dni więc mam nadzieję, że dogadamy się ze szkółką piłkarską, która go wychowała. Jeżeli negocjacje zakończą się powodzeniem to młody obrońca zostanie z nami.

        - Do zamknięcia okna transferowego pozostało już niewiele czasu. Żadnych nowych nazwisk w kadrze Legii już nie ujrzymy?

        - W tym oknie transferowym już nie. Jeszcze przed wyjazdem do Turcji mówiliśmy, że kadra jest w zasadzie zamknięta i tylko jakieś poważniejsze kontuzje mogły sprawić, że szukalibyśmy dodatkowych wzmocnień. Nie znaczy to, że nie rozglądamy się i nie myślimy o zawodnikach na przyszłość. Stworzyliśmy już plan na najbliższy niemalże rok i będziemy go realizowali. Oczywiście plan ten ulegnie modyfikacjom, bo zależy on między innymi od tego jakie będą ruchy z drużyny.

        - Spodziewa się pan kto może opuścić zespół latem?

        - Rekonstrukcja zespołu nie uległa jeszcze zakończeniu. Części zawodnikom w lecie kończą się umowy i myślę, że z niektórymi będziemy się starali je przedłużyć, a znajdą się i tacy którym zapewne podziękujemy. Wtedy znajdą się miejsca na kolejne wzmocnienia.

        - Czy są zawodnicy, którzy nie są na sprzedaż i za wszelką cenę będziecie ich chcieli w Legii zatrzymać?

        - Oczywiście są osoby, które stanowią trzon zespołu i będziemy się starali, aby zostały. Natomiast Legia, na razie przynajmniej nie jest zespołem, który może powiedzieć że są w nim zawodnicy nie na sprzedaż. Może się pojawić dla któregoś z zawodników taka oferta, której nie należy niepoważnie traktować i jej odrzucać. Transfery więc zapewne będą.

        - Jakie pozycje po zakończeniu sezonu będzie chciał pan wzmocnić w pierwszej kolejności?

        - Na pewno będziemy szukali skrzydłowych oraz obrońców. W lecie zamierzamy zdecydowanie poprawić strukturę wieku formacji defensywnej i będzie ona znacznie młodsza niż dotychczas. Dwóch zawodników zakończy grę. Mam tu na myśli trenera Zielińskiego oraz Marka Jóźwiaka, dla którego będzie to prawdopodobnie ostatni sezon. Potrzebowaliśmy wzmocnienia na prawej stronie i takowym jest na pewno Paweł Kaczorowski, który co najmniej przez dwa, trzy lata może grać z powodzeniem bardzo dobrze w piłkę i wiele może tej drużynie dać. Jednak zarówno Paweł jak i inny zawodnicy z defensywy, wiekowo znajdują się w okolicach „trzydziestki” i w lecie będziemy szukać młodych, perspektywicznie zapowiadających się zawodników.

        - Podczas przerwy zimowej często dało się słyszeć dwa nazwiska: Chmiest i Gavrilpoulos. Będzie się dalej coś działo w kwestii ich ewentualnych transferów?

        Na pozycji środkowego napastnika mamy bardzo dobrze prezentującego się Marka Saganowskiego i młodego, zdolnego Dariusza Zjawińskiego a więc transfer Marcina Chmiesta byłby moim zdaniem możliwy tylko wtedy, gdyby jednej z tych dwóch osób nie było. Marek miał propozycję i zanosiło się, że może odejść. Wtedy środkowy napastnik byłby bardzo mile widziany. Marcina Chmiesta braliśmy pod uwagę praktycznie przez cały okres transferowy. Rozglądaliśmy się też w Europie za ciekawym napastnikiem o dobrych parametrach. Między innymi był to i Gavrilpoulos

        - Zespół z Bełchatowa odbywa zgrupowanie w niedalekim Kemer. Była więc chyba sposobność do kolejnej oceny umiejętności Chmiesta?

        - Nadarzyła się taka okazja podczas jednego ze sparingów bełchatowskiej drużyny. Oglądałem Chmiesta osobiście. Wrażenia i ewentualną ocenę napastnika chciałbym jednak pozostawić dla siebie.

        - Czy przychodząc do Legii na stanowisko rzecznika prasowego spodziewał się pan tak szybkiego awansu?

        - Szybkiego awansu na pewno się nie spodziewałem choć powiem szczerze, że więcej predyspozycji mam do pracy w dziale sportowym niż w dziale PR. Myślę, że w klubie dostrzeżono, że to jest pole na którym mogę o wiele więcej zrobić. Ja nie traktuję tego w kategoriach awansu choć z pewnością tak to wygląda. Według mnie jest to przeszeregowanie na stanowisko, które znacznie bardziej odpowiada moim kompetencjom.

        - Jak w praktyce wygląda praca dyrektora sportowego?

        - Zwykły dzień pracy to mnóstwo obowiązków biurowych. Bardzo pokaźna ilość telefonów czy to do odebrania czy też wykonania. Sporo różnego typu negocjacji. Do moich obowiązków należy nadzór nad całym działem sportowym a więc między innymi nad sprawami związanymi ze sponsorem technicznym czyli Adidasem. Również nadzór nad realizacją naszych zobowiązań wobec innych partnerów sportowych. Ogólnie nie narzekam na brak obowiązków, które są w stanie bez mała wypełnić nawet dziesięciogodzinny dzień pracy.

        - Jak może pan ocenić trzy miesiące pracy na nowym stanowisku.

        - Nie chcę oceniać tego ze swej perspektywy. Powinien dokonać tego ktoś inny. Przede wszystkim ten, kto mnie na tym stanowisku zatrudnił. Na pewno będą mnie oceniały media i przede wszystkim kibice. Natomiast od siebie mogę dodać, że wykonuję pracę, która daje sporo satysfakcji. Jeśli ktoś kocha sport, a ja właśnie jestem taką osobą, to jest to niezwykle przyjemne, że ten kontakt z nim wciąż można mieć choćby poprzez wykonywanie takiej pracy.

        - Stanowisko dyrektora sportowego spełnia pana ambicje?

        - Na pewno. Gdyby było inaczej, to zapewne w ogóle nie próbowałbym się brać za tę posadę.

        - Gdy obejmował pan to stanowisko słychać było głosy iż nie ma pan wystarczająco wielu kontaktów z menadżerami piłkarskimi. Jak sobie pan z tym poradził?

        - Myślę, że to jeden z tych zarzutów, które powtarza się gdy nie ma żadnych racjonalnych argumentów, a trzeba się do czegoś przyczepić. Dobry kontakt z menadżerem jest wtedy gdy w wyniku wspólnych działań obie strony są zadowolone. Klub jest zadowolony z zawodnika, którego menadżerem jest dana osoba, a sam menadżer jest zadowolony z tego jak potencjał piłkarza jest wykorzystywany w klubie. Taka sytuacja dla wszystkich stron oznacza konkretny profit prędzej czy później. Trudne w tej pracy jest to, że trzeba dokonywać bardzo wielu czasem bardzo trudnych wyborów. Te wybory dotyczą również menadżerów. Są w tym środowisku ludzie będący menadżerami „pełną gębą”, są ludzie którzy menadżerami są tylko z nazwy, a spora grupa to osoby, które krążą między tymi dwoma biegunami. Ja przede wszystkim mam za zadanie wynajdywanie ludzi profesjonalnych, ale nie oznacza to że czasem nie robi się interesów z tym przeciwległym biegunem, bo jeśli ktoś ma dobrego piłkarza z którym klub chce nawiązać kontakt to nie ma wyboru. Sztuka polega na tym aby zawsze dać sobie radę.

        - Jakie ma pan cele zawodowe na najbliższe kilka miesięcy?

        - Zarówno ja jak i cały sztab szkoleniowy ma marzenie żeby być najlepszym w kraju i chcielibyśmy bardzo aby to się stało teraz. Co prawda przewaga pierwszej drużyny w tabeli jest bardzo duża, ale jeszcze z boiska wyniosłem taką zasadę, że marzenia trzeba mieć i mocno je w sobie utrwalać, bo tylko silna wiara w to że do celu chce się dojść daje gwarancję, że szanse na jego realizację znacznie wzrastają.

        - Jak układa się panu współpraca z trenerem Zielińskim oraz resztą sztabu szkoleniowego?

        - Muszę powiedzieć, że współpraca układa się świetnie. Troszeczkę się obawiałem jak zostanę przyjęty przez te osoby ze sztabu szkoleniowego, które kiedyś współpracowały ze mną jako piłkarzem. Wszystko odbyło się bezboleśnie i funkcjonujemy jako dobry, zgrany zespół. Mamy wspólny cel i to jest nasza siła.

        - Czy potencjał jakim dysponuje Legia może zapewnić skuteczną pogoń za krakowską Wisłą?

        - Potencjał mamy taki żeby dobrze grać w piłkę. To jest bardzo duży kapitał, ale czy on da nam tytuł tego nie jestem w stanie powiedzieć, bo na tym etapie jest to za trudne. Natomiast w to co wierzę to iż Legia będzie drużyną na którą będzie się chętnie przychodziło i chętnie oglądało. Że będzie to drużyna, która potrafi grać skutecznie i widowiskowo. Jeśli to się uda zrobić to będziemy groźnym przeciwnikiem dla wszystkich w tym kraju do końca sezonu i może tak być, że to wystarczy również do tego aby cieszyć się z mistrzowskiego tytułu.

        - Jaki jest plan minimum na rundę wiosenną?

        - Plan minimum zrobiliśmy na jesieni i jest nim drugie miejsce. Bardzo chcielibyśmy również zdobyć Puchar Polski. Zrobimy wszystko aby to uczynić, bo bardzo poważnie traktujemy te rozgrywki.

        - Czy właściciele klubu nakreślili konkretne wymagania co do pana osoby w chwili nominacji na stanowisko dyrektora sportowego?

        - Owszem, przedstawiono mi takie wymagania. Myślę jednak, że pytanie o nie powinno zostać skierowane właśnie pod ich adresem, bo jeśli chcą o tym powiedzieć głośno to na pewno to zrobią.

        - Praca dyrektora sportowego nie pochłania pana bez reszty, bo widać wielką aktywność także poza nominalnym stanowiskiem.

        Nie ukrywam, że zarówno zgrupowanie w Turcji jak i wcześniejsze obozy wykorzystuję również do tego aby oderwać się od siedzenia za biurkiem. Aktywność fizyczna zawsze oddziaływuje korzystnie. Jeżeli dobrze „przygotuję się do sezonu” to później tę rundę za biurkiem będzie łatwiej znieść. Jednak zawsze podczas treningów towarzyszy mi telefon, który nieraz dzwoni, a więc wykonywanie zadań dyrektora sportowego nie jest podporządkowane innym formom działalności.

        - Może pan porównać specyfikę działania oraz atmosferę w klubie z czasów pana gry, z tym co obserwuje pan obecnie? Jakie widzi pan podobieństwa, a jakie różnice?

        - Bardzo często sytuacja wymaga aby sobie przypomnieć jak to było gdy grałem i by porównać te dwie rzeczywistości. Oczywiście jakieś podobieństwa większe lub mniejsze istnieją. Z jednej strony nie zmieniło się aż tak wiele natomiast patrząc z innej perspektywy łatwo zauważyć, że niemal wszystko jest już inne. Inni ludzie, inne czasy, troszkę inna piłka, zupełnie nowa technika i inne oczekiwania. Natomiast ja bym takich głębokich analiz tutaj nie próbował robić, bo w sporcie nie ma dwóch identycznych sytuacji.

        - Zgrupowanie w Turcji dobiegło końca. Jak oceni pan te kilkanaście spędzonych tu dni.

        - Od strony technicznej jesteśmy bardzo zadowoleni z warunków jakie tu mieliśmy. O tej porze roku w Polsce bardzo trudno znaleźć dobre, zielone boisko. Tutaj mieliśmy do dyspozycji kompleks bardzo dobrze utrzymanych boisk. Mecze sparingowe również rozgrywaliśmy w komfortowych warunkach. Bez takiej bazy nie byłaby możliwa realizacja założeń i osiągnięcie pożądanego przez nas progresu w grze drużyny. Hotel poza tym, że zapewnia wspomnianą bazę to również gwarantuje wspaniałe warunki pobytu tutaj. Kuchnia, warunki do mieszkania i odpoczynku, bardzo dobra odnowa biologiczna powodują, że bardzo jesteśmy zadowoleni z pobytu w Kremlin Palace i niewykluczone, że przyjedziemy tu za rok. Jeśli chodzi o stronę sportową to cały plan udało nam się zrealizować. Na wiele pytań, które pozostawały bez odpowiedzi tutaj takową znaleźliśmy. Kilka rzeczy zaskoczyło nas pozytywnie. Również kilku personalnych rozwiązań mogliśmy tu dokonać i był to czas na różne eksperymenty, bo lepiej sprawdzić wiele wariantów podczas okresu przygotowawczego niż dać się zaskoczyć już podczas rozgrywek. Jedyna porażka jaką odnieśliśmy wszyscy to jest kontuzja Dicksona Choto. Jego uraz ciągnie się do dzisiaj i jest to spore osłabienie dla całej drużyny a przede wszystkim dla formacji defensywnej Legii.

        - W spotkaniach sparingowych widać było postępy jakie czyni zespół. Zaangażowania zawodnikom na pewno nie brakowało.

        - Zaangażowanie zawodników widoczne było gołym okiem. Dodatkowo po raz pierwszy mogliśmy to kontrolować w obiektywny i bezsporny sposób. Tego wcześniej się nie robiło, bo nie były znane testery, które zawodnicy mają obecnie na sobie podczas każdego treningu. Grupa zawodników, z którą pracujemy jest bardzo fajna i mocno zintegrowana ze sobą. Nie ma żadnych podziałów. Cel dla wszystkich jest dosyć jasny i widać, że wszyscy do niego dążą. Nie mieliśmy żadnych kłopotów wychowawczych. Część zawodników zarówno ja jak i trener Zieliński znamy z czasów naszych występów na boisku. Część kadry to bardzo młoda ekipa, ale żaden z nich nie postawił nas w jakiejś trudnej czy kłopotliwej sytuacji. To też jest pewna wartość, którą myślę da się zamienić na dobrą grę oraz wyniki tego zespołu.

        - Podczas treningów widać jak wielką przyjemność sprawia panu obecność futbolówki przy nodze. Nie ciągnie pana do występów na boisku?

        - To jest pytanie retoryczne. Każdy kto miał do czynienia ze sportem odpowie, że tak. Jeśli duch sportu raz został w człowieku rozbudzony to zostaje się tym sportowcem do końca życia i to nie pozwala zapomnieć, że jest taki fajny zawód na tym świecie.
        << Powrót
        Komentarze
        Komentarze - dodawanie wpisu
        Aby pisać komentarze należy zalogować się.
        Komentarze
        ilość: 
        0
            Twój komentarz może być pierwszy!

        -
      2. News
        rss  
        1
        2
        3
          archiwum
        Roberto Soldado nie zagra na Euro 2012. Selekcjoner reprezentacji Hiszpanii, Vicente Del Bosque zdecydował się nie zabrać na turniej napastnika Valencii. W ostatecznej kadrze zabrakło także golkipera Manchesteru United Davida De Gei.
        Selekcjoner reprezentacji Polski, Franciszek Smuda przyznał, że nie było mu łatwo odrzucić z kadry na Euro 2012 trzech zawodników. Nie miał jednak innego wyjścia.
        Znamy już ostateczną kadrę reprezentacji Polski na mistrzostwa Europy 2012. Zgodnie z przewidywaniami, selekcjoner Franciszek Smuda wykluczył z niej obrońców Tomasza Jodłowca i Kamila Glika oraz napastnika Michała Kucharczyka.
        W towarzyskich meczach rozegranych w nocy z sobotę na niedzielę, zdecydowanie najwięcej bramek padło w starciu Stanów Zjednoczonych ze Szkocją. USA rozgromiło Wyspiarzy zwyciężając aż 5:1.
        Reprezentacja Irlandii podczas mistrzostw Europy 2012, będzie musiała sobie poradzić bez pomocnika Birminham City - Keitha Faheya. Piłkarz doznał kontuzji mięśni i wypadł z kadry na EURO.
        Włosi mogą przestać się martwić o stan zdrowia Giorgio Chielliniego oraz Riccardo Montolivo. Jak wykazały ostatnie badania, obaj piłkarze już w najbliższym czasie będą do dyspozycji selekcjonera Cesare Prandelliego.
        - Z aktualnej drużyny tylko Buffon i Chiellini wygrali Scudetto także w 2006 roku - mówił prezydent Juventusu - Andrea Agnelli, który tym samym zapomniał o Alessandro Del Piero.
        Jak donosi TVN24, Franciszek Smuda już zadecydował, kogo zabraknie w kadrze na mistrzostwa Europy 2012. Selekcjoner skreślił z listy dwóch obrońców i jednego napastnika.
        Obrońca Arsenalu Bacary Sagna uważa, że Robin van Persie zostanie w klubie.
        Selekcjoner reprezentacji Holandii, Bert van Marwijk podał ostateczną kadrę na Euro 2012. Z kadrą pożegnało sie aż 4 piłkarzy.
        Pomocnik Birmingham City, Keith Fahey nie zagra na Euro 2012 z powodu kontuzji.
        Pomocnik Man City i reprezentacji Anglii, Gareth Barry doznał kontuzji pachwiny w meczu z Norwegią i jego występ na Euro 2012 stoi pod znakiem zapytania.
        W kolejnych meczach towarzyskich również nie obyło się bez niespodzianek. Reprezentacja Holandii sensacyjnie przegrała bowiem z Bułgarią 1:2. Niespodziewanie uległa także Turcja.
        Pomocnik Liverpoolu, Alberto Aquilani, może tego lata przejść do włoskiej Fiorentiny. O możliwym transferze poinformował jego menedżer.
        Selekcjoner reprezentacji USA, Jurgen Klinsmann, zachęca swojego podopiecznego, Clinta Dempsey’a, do odejścia z Fulham i gry w klubie, który występuje w europejskich pucharach.
        Osłabiona brakiem piłkarzy FC Barcelona reprezentacja Hiszpanii wygrała 2:0 z Serbią. W najciekawszym spotkaniu natomiast drużyna Niemiec nieoczekiwanie uległa Szwajcarii 3:5.
        Reprezentacja Polski, w towarzyskim meczu piłkarskim, mającym za zadanie jak najlepiej przygotować biało-czerwonych pokonała Słowację 1:0. Tym samym Orły wyrównały dwa rekordy.
        Nie Vincenzo Montella, któremu nie chce pozwolić odejść Catania Calcio, nie Andre Villas Boas, który w niedalekiej przeszłości odmówił AS Roma, a wcześniej prowadził Chelsea i FC Porto, a Zdenek Zeman ma zostać nowym trenerem Giallorossi.
        Chociaż wygrał wraz z Chelsea Londyn Puchar Anglii i przede wszystkim Ligę Mistrzów, to ma odejść. Tymczasowy trener The Blues - Roberto Di Matteo, raczej nie cieszy się zaufaniem Romana Abramowicza.
        Nowym trenerem ACF Fiorentiny, której barw broni Artur Boruc, miał zostać Włoch Claudio Ranieri, ale po stanowczych protestach kibiców, władze Violi zmieniły zdanie.
        Jak poinformował Tomasz Rząsa, Łukasz Fabiański nie zagra na Euro 2012. Polski bramkarz nie zdąży na czas wyleczyć urazu barku.
        Alessandro Del Piero po latach pożegnał się z szeregami Juventusu Turyn i niebawem powinien spróbować swoich sił w innym otoczeniu. Były kapitan Starej Damy przebiera w ofertach.
        Jak donosi La Gazzetta dello Sport, Carlos Dunga jest jednym z kandydatów do objęcia posady szkoleniowca rzymskiego Lazio. Jakiś czas temu ze stanowiska zrezygnował Edoardo Reja.
        Pomocnik Rennes, Yann M'Vila przyznał, że dopiero po Euro 2012 zadecyduje gdzie będzie grał w przyszłym sezonie.
        Trener Red Bull Salzburg Ricardo Moniz znalazł się na celowniku Wigan Atheltic.
        Po tym jak z kadry Francji przed Euro 2012 wypadli Bacary Sagnia i Younes Kaboul, kontuzji doznał także Loic Remy. Napastnik Ol. Marsylia nie zdąży się wykurować na czas turnieju.
        Selekcjoner reprezentacji Anglii, Roy Hodgson uważa, że kontuzjowani ostatnio piłkarze będą gotowi do gry na Euro 2012.
        Jak poinformował agent Brazylijczyka Hulka, piłkarzem zainteresowana jest londyńska Chelsea, ale także inne kluby chciałyby widzieć napastnika u siebie.
        Na dwa tygodnie przed rozpoczęciem walki na Euro 2012 reprezentacja Polski w towarzyskim spotkaniu sprawdzi formę w konfrontacji ze Słowakami. To starcie może dać wiele w kontekście meczu z Grekami już na turnieju. Słowacy prezentują bowiem zbliżony poziom do zespołu z kraju Hellady.
        Zakończyła się era Josepa Guardioli w Barcelonie. Prezydent klubu, Sandro Rosell w samych superlatywach wypowiadał się na temat byłego już szkoleniowca Blaugrany.
        Barcelona pożegnała Josepa Guardiolę. W piątkowy wieczór Katalończycy sięgnęli po Puchar Króla Hiszpanii, ogrywając Athletic Bilbao.
        Napastnik Liverpoolu, Dirk Kuyt, przyznał, że Hamburg jest zainteresowany sprowadzeniem go w letnim oknie transferowym.
        Pomocnik Liverpoolu, Steven Gerrard, powiedział, że jeśli Roberto Martinez zostanie menedżerem The Reds, to dostanie pełne wsparcie z jego strony.
         09:19 | 
        Lopez w Sevilli
        +
        Bramkarz Villareal, Diego Lopez, po spadku swojego klubu do drugiej ligi, przeszedł do Sevilli.
        Napastnik Rayo Vallecano, Michu, oświadczył, że nie otrzymał żadnej propozycji transferu od klubu z Premier League, ale jest świadomy tego, że latem prawdopodobnie opuści hiszpański klub.
        Mohamed Zidan w przyszłym sezonie nie będzie bronił barw Mainz. Egipcjanin podjął decyzję o zakończeniu współpracy z tym klubem.
        Napastnik Arsenalu Londyn, Nicklas Bendtner, który miniony sezon spędził na wypożyczeniu w Sunderlandzie, powiedział, że jest otwarty na wszelkie propozycje transferu. Wydaje się być niemal pewne, że tego lata Nicklas odejdzie z ekipy The Gunners.
        Selekcjoner reprezentacji Rosji wybrał już 23 zawodników, którzy znaleźli się w kadrze na Euro 2012. Podopieczni Docka Advocaata zmierzą się w grupie z Polską, Grecją i Czechami.
        Za Josepem Guardiolą fantastyczne cztery lata pracy na Camp Nou! Hiszpan zakończył swoją przygodę z ławką trenerską FC Barcelona triumfem w Pucharze Króla Hiszpanii.
        - Juventus jest w dobrych rękach, ale ten zespół nie ma tylko jednego kapitana. Są jeszcze Buffon, Chiellini, Marchisio, Pirlo...wartościowi gracze o wspaniałych charakterach, więc fani mogą spać spokojnie - uspokajał odchodzący z Juventusu Alex Del Piero.
        Juventus FC szuka trenera, który mógłby zastąpić Antonio Conte. Jeśli wina trenera zostanie udowodniona, wówczas tego będzie czekać roczna dyskwalifikacja.
        Reto Ziegler raczej nie wróci do Juventusu. Jego dobra postawa w Fenerbahce ma spowodować, że zostanie w drużynie z Turcji.
        Jak donoszą włoskie media, Robin van Persie w zeszłym tygodniu był widziany w Turynie. To może oznaczać przeprowadzkę Holendra do Stolicy Piemontu.
        Juventus Turyn skorzystał z opcji pierwokupu i pozyskał pełne prawa do karty Martina Caceresa. Urugwajczyk związał się z Bianconeri umową do czerwca 2016 roku.
        Rodrigo Palacio w piątkowy wieczór przeszedł badania pod kątem transferu do Interu Mediolan i związał się z Nerazzurri kontraktem. O pomyślnym zakończeniu transakcji poinformował dyrektor techniczny Interu, Marco Branca.
        Felietony
        Przez wiele osób uważani za troglodytów, chamów i margines – szczególnie przez niektóre kobiety mające się za inteligentne i nowoczesne które myślą, że w dzisiejszym świecie już tylko powinno się siedzieć w pracy lub domu. No i ewentualnie na kocyku pod drzewem zjadając się przepysznymi powidłami zrobionymi przez teściową. Drogie panie! Wasza płeć również bije się za swój klub np. w Rosji.
         Starożytni mieli swoje piramidy, akropole. W średniowieczu były zamki. A my mamy stadiony. To są budowle , prawdziwe monumenty, które pozostaną po naszej epoce. W całym świecie buduje się je na potęgę.
        Przed wyborem selekcjonera był ulubieńcem wielu Polaków. Zapewne większość, a także i ja trzymaliśmy kciuki, aby PZPN tym razem nie nawalił i wybrał odpowiedniego człowieka na to stanowisko. Cel został osiągnięty, ale im bliżej Euro 2012 tym więcej zdobywa wrogów, niż zwolenników. O kim mowa? Oczywiście o Franciszku Smudzie, u którego konsekwencji nie widać za grosz.
        05.04.2012
        Stop nurkom!
        Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że nie chodzi mi o szeroko komentowane w ostatnim powtórki telewizyjne dla sędziów. Jest o wiele łatwiejszy sposób na odciążenie odpowiedzialności z bark arbitrów, a mianowicie chodzi o tak zwanych „nurków”.
        26.03.2012
        Kat i Bóg?
        Może Picasso jest geniuszem. Może Boruc  jest równie znakomity. Ale co z tego? Tego pierwszego zna cały Świat, a tego drugiego? Może trochę Europy.
        W maju 2004 roku AS Monaco grało w finale Ligi Mistrzów. Co prawda przegrali w nim 0:3 z FC Porto, ale po drodze do niego wyeliminowali PSV Eindhoven, Real Madryt i Chelsea Londyn. Dziś, po niespełna 8 latach, Czerwono-biali walczą o utrzymanie w drugiej lidze francuskiej.
        Chyba każdy zna FC Basel. To taki klub kojarzony przede wszystkim jako etatowy zapychacz grup w Lidze Mistrzów. Na 4 ostatnie edycje Szwajcarzy opuścili tylko jedną. Coś a’la norweski Rosenberg Trondheim, o którym mówiono, że tak naprawdę nikt nie wie skąd się w tej Lidze Mistrzów wziął i po co w niej gra. Wszystko zmieniło się w tym sezonie.
        27.02.2012
        25. minuta
        Kilka minut po ostatnim gwizdku meczu Milan - Juventus przeczytałem komentarz doskonale streszczający wszystko, co działo się na boisku. 90 minut w 9 słowach. Jedno zdanie, a jak celne: smród po tym meczu będzie się jeszcze ciągnął długo.

        -
  1. Serwis Pilka.pl

    © 2008 Wszelkie prawa zastrzeżone przez portal Pilka.pl. Kopiowanie elementów witryny - zabronione.
    Zaprzyjaźnione serwisy: program tv, moda