1. Serwis piłkarski:  Zarejestruj się !  Przypomnij hasło  |   Dlaczego warto się zarejestrować?
    2. rss
    3. Panel logowania:
    4.  
    1. Ciekawostki

      Fotka dnia

      Polska lepsza od Słowacji
      Komentarze: 0
      archiwum
      Typer
      Kibice
      Redakcja
      Tagi

      winamp pobierz
      wyniki na żywo
      -
      1. Wywiady

        Jürgen Klinsmann: Najwspanialsze Euro, jakie widziałem

        - To były najwspanialsze mistrzostwa Europy, jakie widziałem - mówi Jürgen Klinsmann, mistrz świata z 1990 r. i Europy z 1996 r.

        Dzień przed finałem, podczas debaty o Euro 2004 zorganizowanej przez MasterCard, były napastnik reprezentacji Niemiec ogłosił własną jedenastkę turnieju. - Na bramce umieściłem Edwina van der Sara, głównie dlatego, że broniąc kluczowego karnego w ćwierćfinale ze Szwecją, przełamał trwającą wiele lat i turniejów niemoc swoich rodaków do karnych - tłumaczył Niemiec. - Na środku obrony Carvalho, który miał wspaniały sezon z FC Porto, a na Euro okazał się ukojeniem dla gospodarzy, gdy trener Scolari wstawił go do składu po przegranym meczu otwarcia. Nie miał sobie równych. Zastanawiałem się, czy obok niego umieścić Jaapa Stama, czy Dellasa - strzelca zwycięskiego gola w półfinale z Czechami. Postawiłem na Holendra, który pokazał świetną, równą formę przez cały turniej. Napastnik, którym się zajął w meczu, wcale nie oglądał już piłki.

        - No i jak wam się podoba moja selekcja? - zwrócił się do dziennikarzy.

        Do ataku wybrał Pan dwóch bardzo szybkich, skutecznych piłkarzy. W finale zagrały jednak drużyny, które obywały się bez napastników. Dlaczego Euro zakończyło się sukcesem właśnie tych zespołów?

        Jürgen Klinsmann: Fakt, że to nie gra napastników zaważyła na awansie do finału Portugalii i Grecji. Ale to był ogólny trend na Euro 2004, żeby ograniczać rolę napastników. W przypadku Holandii Dick Advocaat powinien się wstydzić, że mając tak znakomitych graczy w ataku, wystawiał tylko van Nistelrooya. Dlatego wszystko spadało na barki pomocników. Byli pod ciągłą presją, musieli atakować i bronić. W reprezentacji Niemiec, która też grała jednym napastnikiem, jedyne gole padły po strzałach pomocników.

        Jeśli chodzi o Portugalię, Pauleta miał mnóstwo okazji w każdym meczu, ale nie potrafił ich wykorzystać. Zastanawiałem się dlaczego, przecież to król strzelców ligi francuskiej. Ale gdyby to był ligowy mecz, przerzuciłby pewnie zgrabnie piłkę na bramkarzem, strzelił nie do obrony. A tu przed bramką zbyt wiele myślał, zastanawiał się, zwlekał. Znam to uczucie, przecież też byłem napastnikiem. W takich chwilach bramka zmniejsza ci się do rozmiarów hokejowej, a bramkarz rośnie w oczach.

        Którego z 16 trenerów wybrałby Pan na szkoleniowca swojej jedenastki?

        - Sam chciałbym zostać trenerem takiej drużyny! Ale - co oczywiste - wybrałbym któregoś z dwóch finalistów, tylko którego?! Obaj wykonali kawał świetnej roboty. Ciekawe, że na czele obu drużyn stoją cudzoziemcy. Do swojego stylu musieli znaleźć odpowiednich wykonawców, nie zawsze najlepszych w kadrze za poprzednich szkoleniowców. Być może dlatego Scolari nie zabrał na turniej Vitora Baii z Porto, choć przecież ten miał wspaniały sezon. Brazylijczyk jako człowiek z zewnątrz, w dodatku z tytułem mistrza świata, nie miał dla zawodników "złotego pokolenia" szacunku, który pętałby poczynania trenera Portugalczyka. Dzięki temu mógł sobie pozwolić na odsunięcie Rui Costy czy zdjęcie z boiska Figo w meczu z Anglią, co okazywało się kluczem do zwycięstwa. Potrafił swym postępowaniem sprowokować piłkarzy do profesjonalnej reakcji, do tego, by wznieśli się na wyżyny. Po porażce w meczu otwarcia z Grecją zrobił zresztą aż cztery zasadnicze zmiany.

        I Brazylijczyk, i Otto Rehhagel musieli na samym początku dokonać wielkiej rzeczy - sprawić, że ich piłkarze uwierzą w siebie. Bo przecież silna psychika nie była dotąd główną cechą obu tych drużyn. Grecy od wygranej w meczu otwarcia z Portugalią na naszych oczach stawali się silniejsi i co raz bardziej pewni siebie. Zasługi Rehhagela są jednak jeszcze większe. Przyjrzał się, jakie atuty mają greccy piłkarze, i potrafił zbudować taktykę na bazie tego, co zastał. Taktykę - przyznajmy - dość prostą: twardo bronić z tyłu, zawsze sześcioma, siedmioma zawodnikami. Jak wówczas rywal ma znaleźć miejsce do gry? Pamiętać o dyscyplinie, popełniać jak najmniej błędów i spokojnie czekać na ten jeden, dwa kontrataki.

        Niemcy właśnie szukają trenera. Czy Rehhagel byłby dobrym kandydatem, żeby poprowadzić reprezentację na mundialu we własnym kraju?

        - Dyskusja trwa i jeszcze pewnie potrwa długo. Rehhagel? Hmm, nie jestem pewien, czy po takim sukcesie będzie miał ochotę na to wyzwanie. I czy Grecy w ogóle go puszczą? Dostał przecież obywatelstwo i ma poprowadzić Grecję jeszcze na mistrzostwach świata. Mamy w Niemczech świetnych trenerów, ale może po doświadczeniach Euro 2004 warto będzie rozejrzeć się za szkoleniowcem z zagranicy. Może właśnie takie mieszanki piłkarskich filozofii jak brazylijsko-portugalska, niemiecko-grecka czy nawet angielsko-szwedzka - vide trener Anglików Sven Goran Eriksson - dadzą znakomite efekty. Może właśnie taki będzie teraz światowy trend. Ważne, żeby taki trener, mający własną szkołę i wyrazisty styl, rozumiał też mentalność, przyzwyczajenia i styl narodu, którego piłkarzy obejmuje. Jeśli Niemcy zdobyłyby się na coś takiego, mogłyby osiągnąć kolejny szczebel w rozwoju.

        Umieścił Pan w swej jedenastce Wayne'a Rooneya, zgadza się Pan więc, że był on jednym z największych odkryć turnieju?

        - Uhonorowałem go za to, jak przebił się do wielkiego futbolu. W wieku 18 lat zagrał tu, jakby to były jego trzecie mistrzostwa. Bez respektu dla uznanych rywali, z wielką siłą i pomysłami, jakby mecz toczył się na jego podwórku. Zastanawiałem się, czy zamiast niego nie postawić na van Nistelrooya. Uznałem jednak, że Anglik bardziej zasłużył, za to jak wpasował się do drużyny. Zaś Holender, choć też strzelił cztery gole, wyglądał, jakby był izolowany od reszty kolegów. Nie dostawał takiego wsparcia, jakie powinien.

        Rooney przypomniał mi młodego Michaela Owena - nie piłkarsko, grają zupełnie inaczej - ale właśnie odwagą w młodym wieku. Patrząc dziś na Owena, zastanawiam się tylko, jak długo Rooney pozostanie tym samym piłkarzem. Na ile zmieni go presja mediów, pieniądze, jak potoczy się jego życie poza boiskiem. Przed mundialem w Niemczech oczekiwania wobec niego będą bowiem olbrzymie. To wszystko jest wielkim wyzwaniem.

        Jeśli nam kogoś brakuje w Pańskiej jedenastce, to Maniche'a, za jego grę w całym turnieju i pięknego gola w półfinale z Holandią.

        - Nie chciałem umieścić w pomocy więcej niż dwóch zawodników gospodarzy. Ale Maniche z pewnością wybił się na gwiazdę Euro, choć turniej zaczął na ławce rezerwowych.

        A Luis Figo to kurtuazja dla jedynego z galacticos Realu Madryt, który nie poniósł w Portugalii porażki, czy szczere uznanie?

        - Zdaję sobie sprawę, że wybór Figo był kontrowersyjny, ale to według mnie największy wygrany Euro. Rósł w siłę z meczu na mecz. Przeżył upokorzenie, będąc zmienionym w ćwierćfinale z Anglią, która to zmiana okazała się w dodatku zbawienna dla zespołu. Ale znakomicie odpowiedział w spotkaniu z Holandią. Nie uległ presji odpowiedzialności ani mediów, jak profesjonalista dał z siebie wszystko, pokazując, że jest prawdziwym liderem.

        A co Pan powie o Cristiano Ronaldo?

        - Największe problemy przy układaniu jedenastki turnieju miałem właśnie z wyborem pomocy. Właściwie to chciałem dać samych piłkarzy z Portugalii, ale nie wypadało. Chciałem też dać choć jednego Niemca, ale żaden nie zasłużył. Postawiłem na Ronaldo na lewej stronie, bo był wielką inspiracją dla swojej drużyny. W dodatku przyjemnie było na niego patrzeć - na jego technikę, szybkość. I podobnie jak u Rooneya, na ten niesamowity luz, jakby grał z kumplami na podwórku, a nie o najwyższą stawkę. Przed pomocnikiem Manchesteru United naprawdę wielka kariera. Na środku umieściłem Zagorakisa, za to że był prawdziwym liderem Greków. I Nedveda, bo był największą, charyzmatyczną gwiazdą turnieju, dopóki nie zwaliła go z nóg kontuzja.

        Czy widzi Pan jeden główny powód, dlaczego w Euro nie liczyli się faworyci: Włochy, Hiszpania, Anglia, Francja i Niemcy?

        - Jedyną wspólną cechą była ta, że ich kluczowi zawodnicy nie zagrali na oczekiwanym poziomie. W reprezentacji Francji Henry, Vieira, Pires byli cieniami zawodników, jakich znamy. Zidane zdołał sam pociągnąć grę parę razy, ale w meczu z Grecją już nie dał rady zagrać jak Figo przeciwko Holandii. Tymczasem w systemie pucharowym, gdzie przegrany odpada, od postawy liderów wszystko zależy podwójnie. Podobny los spotkał Anglię, gdy w kluczowym momencie nie podołał odpowiedzialności Beckham.

        Czemu tak się stało? Nie widzę jednej przyczyny, jak na przykład zmęczenie, bo przecież w tych pięciu ligach grała większość zawodników na Euro. Trzeba wziąć każdą drużynę pod lupę. Zastanowić się, jaki wpływ miało na piłkarzy Francji to, że kapitan drużyny Marcel Desailly - reprezentujący zespół na konferencjach prasowych - nie łapał się do składu. Przecież to wielki problem, drużyna musi działać według klarownych zasad, piłkarze muszą wiedzieć, na czym stoją. Albo decyzja trenera Santiniego ogłoszona przed rozpoczęciem turnieju, że po nim zamierza zarabiać pieniądze w Premier League. Na temat wielkiej klapy Włochów i Hiszpanów, pechowego odpadnięcia Anglików i Czechów, niesamowitego sukcesu Greków będziemy teraz gadać miesiącami. Dlatego twierdzę, że Euro 2004 naprawdę były świetne.

        Jedenastka Euro wg Jürgena Klinsmanna


        Bramkarz: Edwin van der Sar

        Lewy obrońca: Ashley Cole

        Prawy obrońca: Georgios Seitaridis

        Środkowy obrońca: Ricardo Carvalho

        Środkowy obrońca: Jaap Stam

        Prawy pomocnik: Luis Figo

        Lewy pomocnik: Cristiano Ronaldo

        Środkowy pomocnik: Theodoros Zagorakis

        Środkowy pomocnik: Pavel Nedved

        Napastnik: Milan Baros

        Napastnik: Wayne Rooney
        << Powrót
        Komentarze
        Komentarze - dodawanie wpisu
        Aby pisać komentarze należy zalogować się.
        Komentarze
        ilość: 
        0
            Twój komentarz może być pierwszy!

        -
      2. News
        rss  
        1
        2
        3
          archiwum
        Roberto Soldado nie zagra na Euro 2012. Selekcjoner reprezentacji Hiszpanii, Vicente Del Bosque zdecydował się nie zabrać na turniej napastnika Valencii. W ostatecznej kadrze zabrakło także golkipera Manchesteru United Davida De Gei.
        Selekcjoner reprezentacji Polski, Franciszek Smuda przyznał, że nie było mu łatwo odrzucić z kadry na Euro 2012 trzech zawodników. Nie miał jednak innego wyjścia.
        Znamy już ostateczną kadrę reprezentacji Polski na mistrzostwa Europy 2012. Zgodnie z przewidywaniami, selekcjoner Franciszek Smuda wykluczył z niej obrońców Tomasza Jodłowca i Kamila Glika oraz napastnika Michała Kucharczyka.
        W towarzyskich meczach rozegranych w nocy z sobotę na niedzielę, zdecydowanie najwięcej bramek padło w starciu Stanów Zjednoczonych ze Szkocją. USA rozgromiło Wyspiarzy zwyciężając aż 5:1.
        Reprezentacja Irlandii podczas mistrzostw Europy 2012, będzie musiała sobie poradzić bez pomocnika Birminham City - Keitha Faheya. Piłkarz doznał kontuzji mięśni i wypadł z kadry na EURO.
        Włosi mogą przestać się martwić o stan zdrowia Giorgio Chielliniego oraz Riccardo Montolivo. Jak wykazały ostatnie badania, obaj piłkarze już w najbliższym czasie będą do dyspozycji selekcjonera Cesare Prandelliego.
        - Z aktualnej drużyny tylko Buffon i Chiellini wygrali Scudetto także w 2006 roku - mówił prezydent Juventusu - Andrea Agnelli, który tym samym zapomniał o Alessandro Del Piero.
        Jak donosi TVN24, Franciszek Smuda już zadecydował, kogo zabraknie w kadrze na mistrzostwa Europy 2012. Selekcjoner skreślił z listy dwóch obrońców i jednego napastnika.
        Obrońca Arsenalu Bacary Sagna uważa, że Robin van Persie zostanie w klubie.
        Selekcjoner reprezentacji Holandii, Bert van Marwijk podał ostateczną kadrę na Euro 2012. Z kadrą pożegnało sie aż 4 piłkarzy.
        Pomocnik Birmingham City, Keith Fahey nie zagra na Euro 2012 z powodu kontuzji.
        Pomocnik Man City i reprezentacji Anglii, Gareth Barry doznał kontuzji pachwiny w meczu z Norwegią i jego występ na Euro 2012 stoi pod znakiem zapytania.
        W kolejnych meczach towarzyskich również nie obyło się bez niespodzianek. Reprezentacja Holandii sensacyjnie przegrała bowiem z Bułgarią 1:2. Niespodziewanie uległa także Turcja.
        Pomocnik Liverpoolu, Alberto Aquilani, może tego lata przejść do włoskiej Fiorentiny. O możliwym transferze poinformował jego menedżer.
        Selekcjoner reprezentacji USA, Jurgen Klinsmann, zachęca swojego podopiecznego, Clinta Dempsey’a, do odejścia z Fulham i gry w klubie, który występuje w europejskich pucharach.
        Osłabiona brakiem piłkarzy FC Barcelona reprezentacja Hiszpanii wygrała 2:0 z Serbią. W najciekawszym spotkaniu natomiast drużyna Niemiec nieoczekiwanie uległa Szwajcarii 3:5.
        Reprezentacja Polski, w towarzyskim meczu piłkarskim, mającym za zadanie jak najlepiej przygotować biało-czerwonych pokonała Słowację 1:0. Tym samym Orły wyrównały dwa rekordy.
        Nie Vincenzo Montella, któremu nie chce pozwolić odejść Catania Calcio, nie Andre Villas Boas, który w niedalekiej przeszłości odmówił AS Roma, a wcześniej prowadził Chelsea i FC Porto, a Zdenek Zeman ma zostać nowym trenerem Giallorossi.
        Chociaż wygrał wraz z Chelsea Londyn Puchar Anglii i przede wszystkim Ligę Mistrzów, to ma odejść. Tymczasowy trener The Blues - Roberto Di Matteo, raczej nie cieszy się zaufaniem Romana Abramowicza.
        Nowym trenerem ACF Fiorentiny, której barw broni Artur Boruc, miał zostać Włoch Claudio Ranieri, ale po stanowczych protestach kibiców, władze Violi zmieniły zdanie.
        Jak poinformował Tomasz Rząsa, Łukasz Fabiański nie zagra na Euro 2012. Polski bramkarz nie zdąży na czas wyleczyć urazu barku.
        Alessandro Del Piero po latach pożegnał się z szeregami Juventusu Turyn i niebawem powinien spróbować swoich sił w innym otoczeniu. Były kapitan Starej Damy przebiera w ofertach.
        Jak donosi La Gazzetta dello Sport, Carlos Dunga jest jednym z kandydatów do objęcia posady szkoleniowca rzymskiego Lazio. Jakiś czas temu ze stanowiska zrezygnował Edoardo Reja.
        Pomocnik Rennes, Yann M'Vila przyznał, że dopiero po Euro 2012 zadecyduje gdzie będzie grał w przyszłym sezonie.
        Trener Red Bull Salzburg Ricardo Moniz znalazł się na celowniku Wigan Atheltic.
        Po tym jak z kadry Francji przed Euro 2012 wypadli Bacary Sagnia i Younes Kaboul, kontuzji doznał także Loic Remy. Napastnik Ol. Marsylia nie zdąży się wykurować na czas turnieju.
        Selekcjoner reprezentacji Anglii, Roy Hodgson uważa, że kontuzjowani ostatnio piłkarze będą gotowi do gry na Euro 2012.
        Jak poinformował agent Brazylijczyka Hulka, piłkarzem zainteresowana jest londyńska Chelsea, ale także inne kluby chciałyby widzieć napastnika u siebie.
        Na dwa tygodnie przed rozpoczęciem walki na Euro 2012 reprezentacja Polski w towarzyskim spotkaniu sprawdzi formę w konfrontacji ze Słowakami. To starcie może dać wiele w kontekście meczu z Grekami już na turnieju. Słowacy prezentują bowiem zbliżony poziom do zespołu z kraju Hellady.
        Zakończyła się era Josepa Guardioli w Barcelonie. Prezydent klubu, Sandro Rosell w samych superlatywach wypowiadał się na temat byłego już szkoleniowca Blaugrany.
        Barcelona pożegnała Josepa Guardiolę. W piątkowy wieczór Katalończycy sięgnęli po Puchar Króla Hiszpanii, ogrywając Athletic Bilbao.
        Napastnik Liverpoolu, Dirk Kuyt, przyznał, że Hamburg jest zainteresowany sprowadzeniem go w letnim oknie transferowym.
        Pomocnik Liverpoolu, Steven Gerrard, powiedział, że jeśli Roberto Martinez zostanie menedżerem The Reds, to dostanie pełne wsparcie z jego strony.
         09:19 | 
        Lopez w Sevilli
        +
        Bramkarz Villareal, Diego Lopez, po spadku swojego klubu do drugiej ligi, przeszedł do Sevilli.
        Napastnik Rayo Vallecano, Michu, oświadczył, że nie otrzymał żadnej propozycji transferu od klubu z Premier League, ale jest świadomy tego, że latem prawdopodobnie opuści hiszpański klub.
        Mohamed Zidan w przyszłym sezonie nie będzie bronił barw Mainz. Egipcjanin podjął decyzję o zakończeniu współpracy z tym klubem.
        Napastnik Arsenalu Londyn, Nicklas Bendtner, który miniony sezon spędził na wypożyczeniu w Sunderlandzie, powiedział, że jest otwarty na wszelkie propozycje transferu. Wydaje się być niemal pewne, że tego lata Nicklas odejdzie z ekipy The Gunners.
        Selekcjoner reprezentacji Rosji wybrał już 23 zawodników, którzy znaleźli się w kadrze na Euro 2012. Podopieczni Docka Advocaata zmierzą się w grupie z Polską, Grecją i Czechami.
        Za Josepem Guardiolą fantastyczne cztery lata pracy na Camp Nou! Hiszpan zakończył swoją przygodę z ławką trenerską FC Barcelona triumfem w Pucharze Króla Hiszpanii.
        - Juventus jest w dobrych rękach, ale ten zespół nie ma tylko jednego kapitana. Są jeszcze Buffon, Chiellini, Marchisio, Pirlo...wartościowi gracze o wspaniałych charakterach, więc fani mogą spać spokojnie - uspokajał odchodzący z Juventusu Alex Del Piero.
        Juventus FC szuka trenera, który mógłby zastąpić Antonio Conte. Jeśli wina trenera zostanie udowodniona, wówczas tego będzie czekać roczna dyskwalifikacja.
        Reto Ziegler raczej nie wróci do Juventusu. Jego dobra postawa w Fenerbahce ma spowodować, że zostanie w drużynie z Turcji.
        Jak donoszą włoskie media, Robin van Persie w zeszłym tygodniu był widziany w Turynie. To może oznaczać przeprowadzkę Holendra do Stolicy Piemontu.
        Juventus Turyn skorzystał z opcji pierwokupu i pozyskał pełne prawa do karty Martina Caceresa. Urugwajczyk związał się z Bianconeri umową do czerwca 2016 roku.
        Rodrigo Palacio w piątkowy wieczór przeszedł badania pod kątem transferu do Interu Mediolan i związał się z Nerazzurri kontraktem. O pomyślnym zakończeniu transakcji poinformował dyrektor techniczny Interu, Marco Branca.
        Felietony
        Przez wiele osób uważani za troglodytów, chamów i margines – szczególnie przez niektóre kobiety mające się za inteligentne i nowoczesne które myślą, że w dzisiejszym świecie już tylko powinno się siedzieć w pracy lub domu. No i ewentualnie na kocyku pod drzewem zjadając się przepysznymi powidłami zrobionymi przez teściową. Drogie panie! Wasza płeć również bije się za swój klub np. w Rosji.
         Starożytni mieli swoje piramidy, akropole. W średniowieczu były zamki. A my mamy stadiony. To są budowle , prawdziwe monumenty, które pozostaną po naszej epoce. W całym świecie buduje się je na potęgę.
        Przed wyborem selekcjonera był ulubieńcem wielu Polaków. Zapewne większość, a także i ja trzymaliśmy kciuki, aby PZPN tym razem nie nawalił i wybrał odpowiedniego człowieka na to stanowisko. Cel został osiągnięty, ale im bliżej Euro 2012 tym więcej zdobywa wrogów, niż zwolenników. O kim mowa? Oczywiście o Franciszku Smudzie, u którego konsekwencji nie widać za grosz.
        05.04.2012
        Stop nurkom!
        Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że nie chodzi mi o szeroko komentowane w ostatnim powtórki telewizyjne dla sędziów. Jest o wiele łatwiejszy sposób na odciążenie odpowiedzialności z bark arbitrów, a mianowicie chodzi o tak zwanych „nurków”.
        26.03.2012
        Kat i Bóg?
        Może Picasso jest geniuszem. Może Boruc  jest równie znakomity. Ale co z tego? Tego pierwszego zna cały Świat, a tego drugiego? Może trochę Europy.
        W maju 2004 roku AS Monaco grało w finale Ligi Mistrzów. Co prawda przegrali w nim 0:3 z FC Porto, ale po drodze do niego wyeliminowali PSV Eindhoven, Real Madryt i Chelsea Londyn. Dziś, po niespełna 8 latach, Czerwono-biali walczą o utrzymanie w drugiej lidze francuskiej.
        Chyba każdy zna FC Basel. To taki klub kojarzony przede wszystkim jako etatowy zapychacz grup w Lidze Mistrzów. Na 4 ostatnie edycje Szwajcarzy opuścili tylko jedną. Coś a’la norweski Rosenberg Trondheim, o którym mówiono, że tak naprawdę nikt nie wie skąd się w tej Lidze Mistrzów wziął i po co w niej gra. Wszystko zmieniło się w tym sezonie.
        27.02.2012
        25. minuta
        Kilka minut po ostatnim gwizdku meczu Milan - Juventus przeczytałem komentarz doskonale streszczający wszystko, co działo się na boisku. 90 minut w 9 słowach. Jedno zdanie, a jak celne: smród po tym meczu będzie się jeszcze ciągnął długo.

        -
  1. Serwis Pilka.pl

    © 2008 Wszelkie prawa zastrzeżone przez portal Pilka.pl. Kopiowanie elementów witryny - zabronione.
    Zaprzyjaźnione serwisy: program tv, moda