Krzysztof Gawara : Udany finisz poprawił nam humory
Nie denerwuje Pana sytuacja, jaka wytworzyła się w Legii? Pan występuje na konferencjach prasowych, ale zespół prowadzi Jacek Zieliński.
Jestem przygotowany do pracy z drużyną, mam wykształcenie trenerskie, nie boję się wyzwań. Zdecydowano jednak, że Jacek będzie trenował drużynę.
Czy Zieliński jest lepszym trenerem niż Dariusz Kubicki?
Dariusz Kubicki wie, jak powinien wyglądać proces treningowy. Prowadził zespół trzecio- i pierwszoligowy, był także asystentem Dragomira Okuki. Sporo nauczył się w szkole trenerskiej w Anglii. Jacek Zieliński nie ma takiego doświadczenia. Dla niego to praca doraźna. W przyszłości może być dobrym trenerem, ma intuicję, ale musi wszystko poznać od podszewki. Słyszałem, że były zarzuty pod adresem Kubickiego, iż nie potrafi niczego więcej nauczyć piłkarzy. To bzdura. Ale Jacek jest przecież kolegą z drużyny...
Czy teraz inaczej wyglądają treningi?
Nie dostrzegam jakiejś istotnej różnicy. Mikrocykl treningowy jest podobny.
Mimo zawirowań związanych ze zwolnieniem trenera Kubickiego, nieudanym zatrudnieniem Jozefa Chovanca i zmianą systemu z 3-5-2 na 4-4-2, zespół zajął drugie miejsce w rundzie jesiennej.
Wisła w tej rundzie była poza zasięgiem. Po porażce z Groclinem na Łazienkowskiej dystans do rywali zwiększył się. Ale trzy zwycięstwa w końcówce rundy jesiennej zdecydowanie poprawiły nam humory. Z drugiego miejsca jesteśmy chyba zadowoleni.
Czy wiosną Legia może jeszcze prześcignąć Wisłę?
Wszystko jest do odrobienia. Przecież nie wiadomo kto będzie wiosną grał w Wiśle. Zimą dochodzi do wielu transferów, także na stanowiskach trenerskich.
Czy w Legii również?
Wiadomo, że niebawem na Łazienkowskiej ma być nowy szkoleniowiec, który będzie w dużej mierze decydował o transferach...
...mówimy o Dariuszu Wdowczyku.
Chovanec był już też na sto procent i co się okazało? Uwierzę dopiero, gdy zobaczę nowego szkoleniowca podczas zajęć w klubie.
Jest Pan zadowolony z letnich transferów?
Smoliński to strzał w dziesiątkę. Rzeźniczakowi występy w pierwszym składzie ułatwiły kontuzje innych graczy, ale Kuba potwierdził, że może być podstawowym graczem. Maciek Korzym ma dopiero 16 lat, ma się od kogo uczyć, bo Marek Saganowski i Piotrek Włodarczyk to czołowi napastnicy ekstraklasy. Eddie Stanford dostawał szansę. Nie zawiódł, ale także nie spisywał się rewelacyjnie. Potrzebne mu ogranie. Anatol Dorosz i Leo są młodzi i przyszłość przed nimi. Mirko Poledica był przygotowywany do gry czwórką obrońców. Tomek Kiełbowicz jednak zaskoczył dobrą postawą na lewej obronie i zablokował mu miejsce.
Kogo by Pan ściągnął zimą na Łazienkowską?
Wszystko zależy od władz klubu i od funduszów, jakie wyasygnują na zakup piłkarzy. Po meczach pucharowych usiądziemy i porozmawiamy na ten temat.
<< Powrót