Legia Warszawa : Dariusz kubicki : "Nie czuję żalu"
Wywiad z Dariuszem Kubickim po zwolnieniu go z funkcji trenera Legii Warszawa.
Jest Pan zaskoczony?
- Szczerze mówiąc, myślałem, że taki moment nastąpi później. Sądziłem, że dostanę szansę zrealizowania swoich pomysłów przynajmniej do końca kontraktu, czyli do lata przyszłego roku. Do tego czasu bowiem przedłużyliśmy obowiązującą do czerwca tego roku umowę. Jednak na pracodawców czy kogokolwiek związanego z klubem nie zamierzam powiedzieć złego słowa. Rzadko który trener ma okazję pracować na tak eksponowanym stanowisku. Ja taką miałem.
Ma Pan żal do pracodawców?
- Zwolnienia to część zawodu trenera i trzeba umieć to zaakceptować. Mam nadzieję, że nie odchodzę na emeryturę i znajdzie się jeszcze pracodawca skłonny mnie zatrudnić. Jestem jeszcze młody i sporo przede mną. Praca trenera mnie pasjonuje i chciałbym nadal w niej się spełniać. Nie ma jednak tego złego... Teraz będę miał okazję z dystansem spojrzeć na to, co dzieje się zarówno w polskiej, jak i światowej piłce.
A propos piłki światowej, to ma Pana zastąpić szkoleniowiec z zagranicy. Konkretnie - Czech Jozef Chovanec.
- Prezes mówił, że klub rozważa kilka kandydatur, ale o nazwiska się nie dopytywałem. W tej sytuacji to mnie nie interesowało.
Długo trwało spotkanie z prezesem? I w jakiej atmosferze się potoczyło?
- Rozstaliśmy się kulturalnie, jak cywilizowani ludzie. Spotkanie trwało około pół godziny.
Jakie zarzuty Panu postawiono?
- Lepiej, aby o tym opowiedział prezes. Każdy ma swój sposób wysławiania się, swoje słownictwo, nie chciałbym czegoś przekręcić. Prezes mówił o braku spodziewanych postępów, braku perspektyw zespołu i tym podobnych problemach.
Bezpośrednim powodem zwolnienia był przegrany w kiepskim stylu mecz z Austrią Wiedeń. Dlaczego Legia w czwartek zagrała tak słabo?
- Naszą grę determinował wynik pierwszego spotkania. Dwa tygodnie temu zdawało się, że grają ze sobą zespoły o wyrównanej klasie. Można nawet powiedzieć, że wtedy Austriacy wygrali szczęśliwie. W Warszawie okazało się, że w chwili obecnej mają po prostu lepszą, bardziej doświadczoną na europejskich boiskach drużynę. Musimy to zaakceptować.
Czy Pana zdaniem zespół się rozwijał? Mówiono, że Dariusz Kubicki ciągle wystawia tych samych zawodników. Nie ma Pan sobie nic do zarzucenia, choćby to, że nie stawiał Pan np. na Marcina Smolińskiego, który tak dobrze spisał się w czwartkowym spotkaniu z Austrią?
- U mnie zawsze grali w moim odczuciu aktualnie najlepsi. A co do Marcina, to zamierzałem dać mu więcej szans w najbliższym czasie. Obserwowałem go w meczach rezerw, mogę powiedzieć, że rozwijał się z każdym tygodniem. Niewykluczone, że postawiłbym na niego już w meczu z Lechem.
Legię w Poznaniu poprowadzi drugi trener Krzysztof Gawara. Pan na mecz z Lechem nie jedzie?
- Oczywiście, że nie. Po raz pierwszy od dawna będę miał wolny weekend. To dziwne uczucie. Natomiast w sobotę o 11.30 zamierzam być w klubie. Chcę pożegnać się z zawodnikami. Niektórych udało mi się wypromować. Są tacy, którzy mnie wypromowali. Trochę czasu razem spędziliśmy. Pożegnanie bezwzględnie im się należy.
Spekulacje prasowe na temat Pańskiego zwolnienia trwały od wielu tygodni. Pan jednak konsekwentnie zaprzeczał, że zarząd klubu wysyłał tego rodzaju sygnały.
- Nikt do tej pory nie sugerował mojego zwolnienia. Oczywiście oprócz prasy. Teraz to stało się faktem.
Kiedy po raz pierwszy tracił Pan w Legii pracę pierwszego trenera przed pięcioma laty nie oznaczało to definitywnego rozstania z klubem.
- Wtedy przeniesiono mnie do rezerw, po pewnym czasie zostałem asystentem Drago Okuki. Pięć lat temu moja sytuacja była jednak zupełnie inna. Dopiero raczkowałem w tym zawodzie. Chyba nikt się nie spodziewał, że teraz po zwolnieniu także zostanę w klubie. Mam jednak nadzieję, że jeszcze kiedyś będę w Legii pracował.
Bilans Kubickiego
Od sierpnia 2003 roku Legia pod kierunkiem Kubickiego rozegrała 45 oficjalnych spotkań (liga, krajowe i europejskie puchary). 30 wygrała, 10 zremisowała i 5 przegrała. Łącznie z kadencją z 1999 roku meczów było 56 - w tym 33 zw., 16 rem., 7 por. (wtedy 11 meczów - 3 zw., 6 rem., 2 por.).
W tym sezonie od początku rundy jesiennej bilans wynosi 9 meczów - 5 zw., 2 rem., 2 por.
<< Powrót