1. Serwis piłkarski:  Zarejestruj się !  Przypomnij hasło  |   Dlaczego warto się zarejestrować?
    2. rss
    3. Panel logowania:
    4.  
    1. Ciekawostki

      Fotka dnia

      Polska lepsza od Słowacji
      Komentarze: 0
      archiwum
      Typer
      Kibice
      Redakcja
      Tagi

      winamp pobierz
      wyniki na żywo
      -
      1. Wywiady

        Legia Warszawa : Jak działa podgrzewana murawa

        Zakończyły się prace nad podgrzewaną murawą na stadionie warszawskiej Legii. Firma Rehau była jednym z wykonawców.

        Zbigniew Gęborek: - Całą inwestycję wykonywała austriacka firma „Switelski”, a konkretnie firma „Pagro”, która jest przedstawicielem tej firmy w Polsce. My, czyli firma „Rehau” sprzedaje tylko system grzewczy, natomiast wykonawstwo całej płyty należy do innych. Ze swojej strony możemy zapewnić, że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Na podstawie doświadczeń z innych stadionów możemy stwierdzić, że wszystko będzie działać w 100%. Mecz z Austrią Wiedeń [rozmawialiśmy dzień przed tym spotkaniem – przyp.red.] nie powinien wpłynąć negatywnie, chociaż normalnie powinno się zaczekać dwa-trzy tygodnie. Przede wszystkim po to, aby odpowiednio ukorzeniła się trawa. Jednak, jeśli istnieje taka konieczność, a wykonawca daje gwarancję, to nie powinno to wpłynąć na przyszłe funkcjonowanie podgrzewanej murawy.

        Co podczas wykonywania prac sprawiło najwięcej problemów? Czy prace przebiegały bez większych zakłóceń?

        ZG: - Na pewno najwięcej problemów sprawiło zamieszanie wokół samego przetargu. Przede wszystkim, dlatego, że pierwotnie planowano roboty na czerwiec, aby Legia grała na nowej murawie od początku nowego sezonu. Do dzisiaj nie jesteśmy w stanie powiedzieć, dlaczego tak się stało, że te prace przeciągnęły się aż o prawie trzy miesiące. Nieoficjalnie docierały do nas sygnały, że przetarg może być również i teraz nierozstrzygnięty, gdyż były próby jego oprotestowania. Na pewno troszkę nerwowości z tego powodu było. Dla nas i dla firmy Switelski był to spory problem, ponieważ przy tak napiętych harmonogramach, każdy tydzień zwłoki stawia pod znakiem zapytania całą inwestycję. My jako firma Rehau potrzebujemy zawsze dwa tygodnie na zrealizowanie zamówienia na wyprodukowanie rurek, gdyż te, są wytwarzane na zamówienie pod konkretny stadion. Firma Switelski-Pagro również potrzebuje określoną ilość czasu na wykonanie swoich prac. Na dodatek, gdyby po zainstalowaniu murawy miałby zostać rozegrany turniej, np. „Deyna Cup”, to trzeba byłoby odczekać jeszcze przynajmniej dwa tygodnie, aby trawa się mocno ukorzeniła. Jeden mecz nikomu nie zaszkodzi, ale kilka lub kilkanaście spotkań w krótkim odstępie czasu już mogłoby negatywnie wpłynąć na stan murawy. Na szczęście mimo pojawiających się mniej lub bardziej wiarygodnych plotek, wszystko skończyło się szczęśliwie.
        W trakcie realizacji większych problemów nie było. Wyjątkiem był moment, kiedy po odkręceniu zaworu na płycie stadionu pojawiła się woda. To w niewielkim stopniu opóźniło prace. Okazało się, że infrastruktura znajdująca się pod płytą stadionu nie ma dokumentacji, po prostu wojsko jej nie prowadziło. Gdy firma Switelski przeprowadziła próbę ciśnieniową – co jest standardem przy tego rodzaju pracach – z rogu stadionu wytrysnęła nie wiadomo dlaczego woda, która zniszczyła część instalacji. Jednak sytuacja została szybko opanowana. Z tego, co wiem, był to jedyny moment, który mógł spowodować niepokój.

        Jak przebiegała współpraca z miastem i klubem Legia SSA w porównaniu z poprzednimi instalacjami prowadzonymi w Polsce?

        ZG: - Na pewno instalacja podgrzewanej płyty na Legii była najtrudniejszą z dotychczasowych trzech naszych instalacji w Polsce. Spowodowane to było faktem, że całość inwestycji nie była finansowana przez klub, a przez miasto. W związku z tym, rozmowy były trudniejsze, gdyż przebiegały inaczej. Na Wiśle czy Groclinie nie było pośpiechu, nie liczył się czas. Powodowało to, że rozmowy były mniej napięte zarówno przed realizacją, jak i w jej trakcie.
        Jeżeli chodzi o współpracę z miastem i klubem, to musimy sobie ją pochwalić. Nie było żadnych problemów w naszych kontaktach, nikt nam nic nie utrudniał, a wprost przeciwnie. Osobom odpowiedzialnym za inwestycję z ramienia miasta bardzo zależało, aby wszystko zostało zrealizowane w terminie. Powiem więcej, sami urzędnicy starali się, aby prace nie musiały być opóźniane przez jakąś zbędną biurokrację. Natomiast spotkaliśmy się ze strony Inspektora Nadzoru z jakimiś uwagami, które są uwagami czysto technicznymi, i które w zasadzie nie powinny mieć miejsca z punktu widzenia naszej technologii. Można powiedzieć, że troszkę nam to przeszkadzało i komplikowało prace firmie Switelski-Pagro. Niech za przykład posłuży sprawa przewodów sygnalizacyjnych, o których z naszego doświadczenia w całej Europie wiemy, że do niczego nie są potrzebne. Natomiast Inspektor Nadzoru ich sobie zażyczył, co powodowało jakieś perturbacje. Z tego powodu trzeba było sprowadzać specjalne przewody, co powodowało nerwowość, ale na szczęście i tą sytuację udało się w sposób bezkonfliktowy rozwiązać.
        Jednak chcę podkreślić, że zaangażowani w inwestycję ze strony miasta urzędnicy, byli do naszej dyspozycji praktycznie 24 godziny na dobę. W czasie problemów z rzeczoną rurą, które według naszych informacji wynikły około godziny 21-22, zareagowali bardzo szybko. Za to należą im się słowa uznania.

        Na czym polega działanie podgrzewanej murawy?

        Zbigniew Budnik: - Podgrzewana murawa, a nie jak czasem się mówi – ogrzewana, polega na tym, aby utrzymać właściwą konsystencję stanu murawy, stanu trawy, przy ujemnych temperaturach. Prace na stadionie rozpoczynają się od tego, że właściwie 40 centymetrów ziemi zasadniczej zostaje wywiezione. W przypadku Legii na tej głębokości była warstwa gruzu z powojennej Warszawy. Ziemia ze stadionu została wywieziona przez 250 ciężarówek.
        Pierwszym etapem prac było ułożenie bardzo wydajnego drenażu (odprowadzanie nadmiaru wody), który bazuje na naszym systemie RAUDRIL. Również na tym etapie układa się rury wodociągowe naszej produkcji do zraszaczy, których na Legii zostało zainstalowane piętnaście. Są tak ulokowane, że w razie potrzeby zapewniają równomierne nawadnianie trawy.
        Następnie ułożone zostały kolejne warstwy ziemi o odpowiedniej frakcji, mieszaniny piasku ze żwirem. W górnej warstwie, na głębokości 27-28 centymetrów znajdują się nasze rury z polietylenu sieciowanego. Rura taka ma średnicę 25 milimetrów, układane były co 30 centymetrów. Na to idzie kolejna warstwa podsypki, która jest już usypywana bezpośrednio pod trawę. Rury zasilane są z rozdzielacza, czyli innej rury o średnicy 150 milimetrów, która zasila poszczególne obwody. W sumie pod murawą zostało ułożone około 27 kilometrów rur, których zadaniem jest utrzymanie murawy nawet przy większych temperaturach minusowych na poziomie temperatury około zera stopni. Czyli, aby murawa nie zamarzała, aby przy wysokiej wilgotności nie pojawiały się kryształki wody, aby także nie dochodziło do przegrzania.

        A jak to wygląda w praktyce?

        ZG: - Jeżeli na przykład na murawie leży 20 centymetrów śniegu, to oczywiście system pozwala swobodnie na roztopienie tej warstwy. Tyle, że nie ma to sensu. Można sobie wyobrazić, że ktoś uruchamia instalację i będzie grzał ją przez dwa czy trzy dni, czego my nie zalecamy. W takim przypadku powinno się śnieg odgarnąć (to kosztuje dużo mniej, niż topienie śniegu) i dopiero później uruchomić instalację, aby stopić ewentualnie to, co pozostało i nie dopuścić do tworzenia się grudek lodu. Funkcja grzewcza przede wszystkim ma służyć temu, aby rosła trawa i zawodnicy podczas meczu nie poranili sobie nóg na zmrożonej murawie, tak jak to miało miejsce w pamiętnym meczu Wisły z Lazio. W związku z tym, murawę podgrzewa się do temperatury nie więcej niż +1 stopień Celsjusza.

        Czy jest jakaś dolna granica temperatury, przy jakiej można spokojnie grać na tej murawie?

        ZB: - Układ chodzi na parametrach 30 na 20 stopni. Są odpowiednie czujniki. Jeden na głębokości trawy, aby nie przegrzewać trawy. Drugi na powierzchni murawy i oczywiście monitorujemy temperaturę powietrza. Wszystko po to, aby w razie konieczności układ nie działał pełną parą, a funkcjonował w stopniu wystarczającym do utrzymania odpowiedniej temperatury nawierzchni. Właściwie przez 10 miesięcy w roku w naszej strefie klimatycznej można rozgrywać mecze na tej murawie.

        Jakie są koszty takiego ogrzewania?

        ZB: - Całkowita moc ogrzewania wynosi 1-2 Megawaty. Z robionych przez nas kalkulacji wiemy, że doba takiego ogrzewania (przy pełnej pracy) kosztuje około 1000 złotych. Jednak są to dane szacunkowe, a na to pytanie będzie można odpowiedzieć po dwóch, trzech sezonach grzewczych.

        Czym jest ogrzewana murawa boiska?

        ZB: - Jest to mieszanina wody z glikolem, która jest stosowana powszechnie zarówno w instalacjach grzewczych jak chłodzących. Posiada ona taką właściwość, że nawet przy nie używaniu systemu, nie zamarza.

        Koszt całej inwestycji wyniósł prawie 3 miliony złotych. Co aż tyle kosztuje?

        ZG: - Na pewno największym kosztem jest samo wykonawstwo, choćby z tego powodu, że wszystko jest oparte na najnowszych technologiach. Sprzęt, który jest używany przy pracach musi być sterowany promieniami laserowymi, aby utrzymywał pewną dokładność. Tolerancja dokładności rozściełania ziemi na wszystkich warstwach musi wynosić nie więcej niż 1,5 centymetra na całej płycie stadionu. Druga rzecz, to całe wykonawstwo w sensie całej otoczki organizacyjnej. Spięcie robót polegających z jednej strony na pracach transportowych, czyli jak już wspominaliśmy wywiezieniu 250 ciężarówek ziemi i nawiezieniu przynajmniej tyle samo, o ile nie więcej ze względu na to, że warstwy są różne. Wysoki jest koszt pozyskania ziemi o odpowiedniej granulacji. W niektórych przypadkach używa się piasku pochodzenia wulkanicznego, aby zapewnić odpowiednią granulację i kształt ziaren piasku. Wszystko po to, aby trawa nie była podatna na przesunięcia wywołane np. wślizgiem zawodnika. Następną sprawą na pewno jest koszt trawy. Nie znamy cen trawy. Wiemy, że była ona sprowadzana z Niemiec i stanowiła dość pokaźny koszt w przekroju całej inwestycji. Dopiero na trzecim miejscu wymieniłbym koszt naszej instalacji, której cena wydaje się nam przystępna w stosunku do całego kosztu.

        Ta technologia należy do Państwa firmy?

        ZG: - Jest to nasza technologia systemowa, która należy do działu ogrzewań powierzchniowych, czyli np. domków jednorodzinnych, hal fabrycznych, hangarów samolotowych, itp. W technologiach przemysłowych, domowych zalewa się to betonem, ogrzewamy także halę sportową w Zielonce. Generalnie te systemy mają jedną wielką zaletę, zapewniają bardzo dużą oszczędność energii w porównaniu z tradycyjnymi metodami, typu kaloryfery.
        Boiska czy stadiony są zaadoptowaniem tego systemu do potrzeby, jaka akurat wynikła. My współpracujemy z najlepszymi specjalistami na świecie, którzy zajmują się problemem wzrostu trawy na określonym podłożu, co jest przedmiotem całego systemu. Sprzedanie rurki to nie jest filozofia. My dbamy we współpracy z odpowiednimi specjalistami o to, aby system grzewczy był spójny z resztą, a nie element osobny.

        Jak głęboko od poziomu murawy położona jest cała instalacja?

        - Około 30 centymetrów.

        Przypuśćmy, że kawałek murawy zostaje wyrwany, zniszczony, wskutek interwencji zawodnika. Co wtedy?

        ZG: - Ważnym elementem jest utrzymywanie trawy w odpowiednim stanie. Do tego powinna zostać zatrudniona w klubie odpowiednia osoba, tak zwany „Greenkeeper”, która jest odpowiednio przeszkolona w zakresie jej pielęgnacji. W przypadku, gdy kawałek murawy zostanie wyrwany lub uszkodzony, należy go po prostu wyciąć i uzupełnić „świeżym” kawałkiem trawnika. Oczywiście trawę należy podlewać, przystrzygać, napowietrzać.

        Napowietrzać?

        ZB: - Jest specjalny wałek z kolcami, który po prostu robi w murawie otwory, przez które może dostawać się powietrze.

        Czy osoba, która będzie się zajmowała pielęgnacją trawy zostanie polecona przez Państwa firmę? Może ustalone to zostało przy rozstrzyganiu przetargu?

        ZG: - Tego nie wiemy, natomiast istniała taka możliwość, aby wysłać kogoś do zaprzyjaźnionej firmy w Niemczech na przeszkolenie w tym zakresie. Dla nas zatrudnienie takiej osoby jest warunkiem numer jeden do wystawienia gwarancji. Podobno w klubie już ktoś taki jest. Na pewno w Zarządzie Mienia Polikwidacyjnego były prowadzone rozmowy na ten temat. Nie można sobie wyobrazić sytuacji, że przy wydaniu tak dużych pieniędzy nie zatrudni się osoby, która będzie pilnowała, aby wszystko było w porządku. Pielęgnacja murawy wiele nie odbiega od pielęgnacji zwykłego trawnika w przydomowym ogródku. Różnica jedynie jest taka, że na stadionie trzeba tę trawę przyciąć, wyciąć, uzupełnić. Jednym słowem mówiąc, dopieścić. Osoba taka musi być pasjonatem tego, co robi. Do pielęgnacji trawy potrzeba przede wszystkim cierpliwości, której wymaga przejrzenie po meczu całej płyty boiska i odpowiednie zaopiekowanie się uszkodzonymi miejscami.

        Jak wygląda sprawa gwarancji?

        ZG: - My, jako firma Rehau, udzielamy standardowej gwarancji na system, która w warunkach polskich wynosi 5 lat. Z tego, co wiem, trwają rozmowy z miastem, aby gwarancja na system była dziesięcioletnia. I zapewne tak się stanie. Reszta leży w gestii wykonawcy i nie wiemy, jakie są tutaj warunki gwarancyjne. Oprócz tego wymagamy, aby instalacja została zrobiona przez przeszkolonych przez nas pracowników, legitymujących się odpowiednimi certyfikatami.

        Na jakich stadionach, oprócz Warszawy, Krakowa i Grodziska Wielkopolskiego, firma Rehau instalowała swój system?

        ZB: - W tym roku w samych Niemczech jest robione osiemnaście stadionów z podgrzewaną murawą, z czego 16 robione jest w technologii Rehau, z czego 13 wykonuje firma Switlelski. Obecnie kończą się prace na stadionie Hannoverze, zakończyły się już w Duisburgu. Ogólnie w całej Europie jest już ponad 60 stadionów wykonanych w naszej technologii. Swoje instalacje mamy także w Stanach Zjednoczonych.

        Czy istnieje prawdopodobieństwo, że po jakimś czasie trzeba będzie robić remont murawy, bądź ją całą wymienić?

        ZG: - Tak, jak nam mówiono w Niemczech, bieżącej pielęgnacji wymaga trawa. Praktycznie po trzech latach używania, na murawie będzie rosła już całkiem inna trawa niż ta, którą obecnie wraz z firmą Swietelski położyliśmy. Nie można powiedzieć, że po jakimś czasie murawa się zużyje, bo to jest element, który żyje, trawa rośnie. Przy odpowiedniej pielęgnacji, nie są przewidywane generalne remonty czy naprawy, gdyż tam nie ma czego naprawiać.

        Czy mieli Państwo przypadki reklamacji na swój system?

        ZG: - Takie przypadki nie są nam znane. Można sobie wyobrazić jedynie, że na przykład nagle przez boisko przejedzie samochód ciężarowy o dużej masie, albo trzeba będzie postawić scenę na potrzeby koncertu, to wtedy, przy dużym nacisku, potrzebie wywiercenia głębokich otworów w ziemi, może się zdarzyć, że jakiś element rurki ulegnie uszkodzeniu. Ta technologia jest łatwa i prosta w usuwaniu takich problemów. W ciągu kilkunastu czy kilkudziesięciu minut, niewielkim nakładem sił, można usunąć taką awarię. Także, jeśli nie zadziała złośliwy czynnik ludzki, nie przewidujemy jakichkolwiek problemów.

        To Państwa trzecia instalacja w Polsce. Jakby Panowie zachęcili inne kluby do tego, że warto zainwestować w podgrzewaną murawę?

        ZG: - Wszyscy muszą mieć świadomość dwóch rzeczy. Po pierwsze, aby grać w miesiącach zimowych, trzeba mieć podgrzewaną murawę. Zdajemy sobie sprawę, że jest to znaczny koszt. Jednak, jeśli porówna się to z całą inwestycją pod tytułem „piłka nożna”, nie są to duże pieniądze. W Polsce zaczęto o tym myśleć dopiero po kompromitacji z tytułu meczu Wisły Kraków z Lazio Rzym, czego można było uniknąć. Nasza piłka nożna potrzebuje kolejnych podgrzewanych płyt. Z szacunków Polskiego Związku Piłki Nożnej i naszych wynika, że w ciągu najbliższych kilku lat należałoby stworzyć w naszym kraju jeszcze około dwudziestu podgrzewanych płyt, aby ta polska piłka znormalniała. Po drugie, na pewno gra w newralgicznych, zimowych miesiącach, gra na pięknej zielonej murawie jest zarówno atrakcyjniejsza dla kibica, bezpieczniejsza dla piłkarza, jak i wpływa na komfort i jakość gry.
        Do tego dochodzi problem płyt treningowych, który jest bardzo istotny dla graczy. Na tych boiskach gra się dużo więcej, niż na głównych murawach. Tak więc idealnie byłoby, jeśli i te płyty byłyby ogrzewane. Z opinii fachowców wiemy, że dla dobra poziomu gry i zdrowia zawodników, podgrzewanie boisk treningowych jest nawet ważniejsze, niż tych, na których rozgrywa się oficjalne mecze. Tak jest na przykład w Niemczech, gdzie w 90% przypadków podgrzewania płyt głównych, ogrzewane są przynajmniej dwa boiska treningowe. To jednak zapewne przyszłość.

        Czy wiadomo już, jaki jeszcze klub w Polsce zdecyduje się na montaż podgrzewanej murawy?

        ZG: - Wiemy, że prowadzone są teraz intensywne rozmowy na dwóch płaszczyznach. Pierwsza to taka, że niektórzy chcieliby już robić, ale nie mają pieniędzy. Inni natomiast mają pieniądze, ale zastanawiają się nad celowością wykonania. Nie wiem, czy wolno nam o tym mówić, ale jest pierwszoligowa drużyna z Wielkopolski, która mocno zabiega o to, aby taką płytę wykonać [Amica Wronki – przyp.red.]. Być może jeszcze w tym roku zostania takowa zainstalowana.

        Prywatnie Panowie kibicują? Komu?

        ZB: - Oczywiście, że kibicuję. Jednak moje sympatie klubowe nie ograniczają się do jednego klubu. Przede wszystkim lubię dobrą piłkę. Oczywiście zawsze serce mocniej zabije jak gra Legia Warszawa, ale również lubię popatrzeć na grę Wisły Kraków czy innych zespołów reprezentujących Polskę.

        ZG: Obecnie raczej nie kibicuję. Kiedyś, 25 lat temu czynnie brałem udział w kibicowaniu. Z racji tego, że pochodzę ze Śląska moim klubem przed laty był Górnik Zabrze, na mecze którego chodziłem bardzo regularnie. Jednak losy prywatne i zawodowe potoczyły się tak, a nie inaczej i obecnie jestem daleko od piłki nożnej.

        Dziękuję serdecznie za rozmowę i zapraszam na stadion.
        << Powrót
        Komentarze
        Komentarze - dodawanie wpisu
        Aby pisać komentarze należy zalogować się.
        Komentarze
        ilość: 
        0
            Twój komentarz może być pierwszy!

        -
      2. News
        rss  
        1
        2
        3
          archiwum
        Roberto Soldado nie zagra na Euro 2012. Selekcjoner reprezentacji Hiszpanii, Vicente Del Bosque zdecydował się nie zabrać na turniej napastnika Valencii. W ostatecznej kadrze zabrakło także golkipera Manchesteru United Davida De Gei.
        Selekcjoner reprezentacji Polski, Franciszek Smuda przyznał, że nie było mu łatwo odrzucić z kadry na Euro 2012 trzech zawodników. Nie miał jednak innego wyjścia.
        Znamy już ostateczną kadrę reprezentacji Polski na mistrzostwa Europy 2012. Zgodnie z przewidywaniami, selekcjoner Franciszek Smuda wykluczył z niej obrońców Tomasza Jodłowca i Kamila Glika oraz napastnika Michała Kucharczyka.
        W towarzyskich meczach rozegranych w nocy z sobotę na niedzielę, zdecydowanie najwięcej bramek padło w starciu Stanów Zjednoczonych ze Szkocją. USA rozgromiło Wyspiarzy zwyciężając aż 5:1.
        Reprezentacja Irlandii podczas mistrzostw Europy 2012, będzie musiała sobie poradzić bez pomocnika Birminham City - Keitha Faheya. Piłkarz doznał kontuzji mięśni i wypadł z kadry na EURO.
        Włosi mogą przestać się martwić o stan zdrowia Giorgio Chielliniego oraz Riccardo Montolivo. Jak wykazały ostatnie badania, obaj piłkarze już w najbliższym czasie będą do dyspozycji selekcjonera Cesare Prandelliego.
        - Z aktualnej drużyny tylko Buffon i Chiellini wygrali Scudetto także w 2006 roku - mówił prezydent Juventusu - Andrea Agnelli, który tym samym zapomniał o Alessandro Del Piero.
        Jak donosi TVN24, Franciszek Smuda już zadecydował, kogo zabraknie w kadrze na mistrzostwa Europy 2012. Selekcjoner skreślił z listy dwóch obrońców i jednego napastnika.
        Obrońca Arsenalu Bacary Sagna uważa, że Robin van Persie zostanie w klubie.
        Selekcjoner reprezentacji Holandii, Bert van Marwijk podał ostateczną kadrę na Euro 2012. Z kadrą pożegnało sie aż 4 piłkarzy.
        Pomocnik Birmingham City, Keith Fahey nie zagra na Euro 2012 z powodu kontuzji.
        Pomocnik Man City i reprezentacji Anglii, Gareth Barry doznał kontuzji pachwiny w meczu z Norwegią i jego występ na Euro 2012 stoi pod znakiem zapytania.
        W kolejnych meczach towarzyskich również nie obyło się bez niespodzianek. Reprezentacja Holandii sensacyjnie przegrała bowiem z Bułgarią 1:2. Niespodziewanie uległa także Turcja.
        Pomocnik Liverpoolu, Alberto Aquilani, może tego lata przejść do włoskiej Fiorentiny. O możliwym transferze poinformował jego menedżer.
        Selekcjoner reprezentacji USA, Jurgen Klinsmann, zachęca swojego podopiecznego, Clinta Dempsey’a, do odejścia z Fulham i gry w klubie, który występuje w europejskich pucharach.
        Osłabiona brakiem piłkarzy FC Barcelona reprezentacja Hiszpanii wygrała 2:0 z Serbią. W najciekawszym spotkaniu natomiast drużyna Niemiec nieoczekiwanie uległa Szwajcarii 3:5.
        Reprezentacja Polski, w towarzyskim meczu piłkarskim, mającym za zadanie jak najlepiej przygotować biało-czerwonych pokonała Słowację 1:0. Tym samym Orły wyrównały dwa rekordy.
        Nie Vincenzo Montella, któremu nie chce pozwolić odejść Catania Calcio, nie Andre Villas Boas, który w niedalekiej przeszłości odmówił AS Roma, a wcześniej prowadził Chelsea i FC Porto, a Zdenek Zeman ma zostać nowym trenerem Giallorossi.
        Chociaż wygrał wraz z Chelsea Londyn Puchar Anglii i przede wszystkim Ligę Mistrzów, to ma odejść. Tymczasowy trener The Blues - Roberto Di Matteo, raczej nie cieszy się zaufaniem Romana Abramowicza.
        Nowym trenerem ACF Fiorentiny, której barw broni Artur Boruc, miał zostać Włoch Claudio Ranieri, ale po stanowczych protestach kibiców, władze Violi zmieniły zdanie.
        Jak poinformował Tomasz Rząsa, Łukasz Fabiański nie zagra na Euro 2012. Polski bramkarz nie zdąży na czas wyleczyć urazu barku.
        Alessandro Del Piero po latach pożegnał się z szeregami Juventusu Turyn i niebawem powinien spróbować swoich sił w innym otoczeniu. Były kapitan Starej Damy przebiera w ofertach.
        Jak donosi La Gazzetta dello Sport, Carlos Dunga jest jednym z kandydatów do objęcia posady szkoleniowca rzymskiego Lazio. Jakiś czas temu ze stanowiska zrezygnował Edoardo Reja.
        Pomocnik Rennes, Yann M'Vila przyznał, że dopiero po Euro 2012 zadecyduje gdzie będzie grał w przyszłym sezonie.
        Trener Red Bull Salzburg Ricardo Moniz znalazł się na celowniku Wigan Atheltic.
        Po tym jak z kadry Francji przed Euro 2012 wypadli Bacary Sagnia i Younes Kaboul, kontuzji doznał także Loic Remy. Napastnik Ol. Marsylia nie zdąży się wykurować na czas turnieju.
        Selekcjoner reprezentacji Anglii, Roy Hodgson uważa, że kontuzjowani ostatnio piłkarze będą gotowi do gry na Euro 2012.
        Jak poinformował agent Brazylijczyka Hulka, piłkarzem zainteresowana jest londyńska Chelsea, ale także inne kluby chciałyby widzieć napastnika u siebie.
        Na dwa tygodnie przed rozpoczęciem walki na Euro 2012 reprezentacja Polski w towarzyskim spotkaniu sprawdzi formę w konfrontacji ze Słowakami. To starcie może dać wiele w kontekście meczu z Grekami już na turnieju. Słowacy prezentują bowiem zbliżony poziom do zespołu z kraju Hellady.
        Zakończyła się era Josepa Guardioli w Barcelonie. Prezydent klubu, Sandro Rosell w samych superlatywach wypowiadał się na temat byłego już szkoleniowca Blaugrany.
        Barcelona pożegnała Josepa Guardiolę. W piątkowy wieczór Katalończycy sięgnęli po Puchar Króla Hiszpanii, ogrywając Athletic Bilbao.
        Napastnik Liverpoolu, Dirk Kuyt, przyznał, że Hamburg jest zainteresowany sprowadzeniem go w letnim oknie transferowym.
        Pomocnik Liverpoolu, Steven Gerrard, powiedział, że jeśli Roberto Martinez zostanie menedżerem The Reds, to dostanie pełne wsparcie z jego strony.
         09:19 | 
        Lopez w Sevilli
        +
        Bramkarz Villareal, Diego Lopez, po spadku swojego klubu do drugiej ligi, przeszedł do Sevilli.
        Napastnik Rayo Vallecano, Michu, oświadczył, że nie otrzymał żadnej propozycji transferu od klubu z Premier League, ale jest świadomy tego, że latem prawdopodobnie opuści hiszpański klub.
        Mohamed Zidan w przyszłym sezonie nie będzie bronił barw Mainz. Egipcjanin podjął decyzję o zakończeniu współpracy z tym klubem.
        Napastnik Arsenalu Londyn, Nicklas Bendtner, który miniony sezon spędził na wypożyczeniu w Sunderlandzie, powiedział, że jest otwarty na wszelkie propozycje transferu. Wydaje się być niemal pewne, że tego lata Nicklas odejdzie z ekipy The Gunners.
        Selekcjoner reprezentacji Rosji wybrał już 23 zawodników, którzy znaleźli się w kadrze na Euro 2012. Podopieczni Docka Advocaata zmierzą się w grupie z Polską, Grecją i Czechami.
        Za Josepem Guardiolą fantastyczne cztery lata pracy na Camp Nou! Hiszpan zakończył swoją przygodę z ławką trenerską FC Barcelona triumfem w Pucharze Króla Hiszpanii.
        - Juventus jest w dobrych rękach, ale ten zespół nie ma tylko jednego kapitana. Są jeszcze Buffon, Chiellini, Marchisio, Pirlo...wartościowi gracze o wspaniałych charakterach, więc fani mogą spać spokojnie - uspokajał odchodzący z Juventusu Alex Del Piero.
        Juventus FC szuka trenera, który mógłby zastąpić Antonio Conte. Jeśli wina trenera zostanie udowodniona, wówczas tego będzie czekać roczna dyskwalifikacja.
        Reto Ziegler raczej nie wróci do Juventusu. Jego dobra postawa w Fenerbahce ma spowodować, że zostanie w drużynie z Turcji.
        Jak donoszą włoskie media, Robin van Persie w zeszłym tygodniu był widziany w Turynie. To może oznaczać przeprowadzkę Holendra do Stolicy Piemontu.
        Juventus Turyn skorzystał z opcji pierwokupu i pozyskał pełne prawa do karty Martina Caceresa. Urugwajczyk związał się z Bianconeri umową do czerwca 2016 roku.
        Rodrigo Palacio w piątkowy wieczór przeszedł badania pod kątem transferu do Interu Mediolan i związał się z Nerazzurri kontraktem. O pomyślnym zakończeniu transakcji poinformował dyrektor techniczny Interu, Marco Branca.
        Felietony
        Przez wiele osób uważani za troglodytów, chamów i margines – szczególnie przez niektóre kobiety mające się za inteligentne i nowoczesne które myślą, że w dzisiejszym świecie już tylko powinno się siedzieć w pracy lub domu. No i ewentualnie na kocyku pod drzewem zjadając się przepysznymi powidłami zrobionymi przez teściową. Drogie panie! Wasza płeć również bije się za swój klub np. w Rosji.
         Starożytni mieli swoje piramidy, akropole. W średniowieczu były zamki. A my mamy stadiony. To są budowle , prawdziwe monumenty, które pozostaną po naszej epoce. W całym świecie buduje się je na potęgę.
        Przed wyborem selekcjonera był ulubieńcem wielu Polaków. Zapewne większość, a także i ja trzymaliśmy kciuki, aby PZPN tym razem nie nawalił i wybrał odpowiedniego człowieka na to stanowisko. Cel został osiągnięty, ale im bliżej Euro 2012 tym więcej zdobywa wrogów, niż zwolenników. O kim mowa? Oczywiście o Franciszku Smudzie, u którego konsekwencji nie widać za grosz.
        05.04.2012
        Stop nurkom!
        Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że nie chodzi mi o szeroko komentowane w ostatnim powtórki telewizyjne dla sędziów. Jest o wiele łatwiejszy sposób na odciążenie odpowiedzialności z bark arbitrów, a mianowicie chodzi o tak zwanych „nurków”.
        26.03.2012
        Kat i Bóg?
        Może Picasso jest geniuszem. Może Boruc  jest równie znakomity. Ale co z tego? Tego pierwszego zna cały Świat, a tego drugiego? Może trochę Europy.
        W maju 2004 roku AS Monaco grało w finale Ligi Mistrzów. Co prawda przegrali w nim 0:3 z FC Porto, ale po drodze do niego wyeliminowali PSV Eindhoven, Real Madryt i Chelsea Londyn. Dziś, po niespełna 8 latach, Czerwono-biali walczą o utrzymanie w drugiej lidze francuskiej.
        Chyba każdy zna FC Basel. To taki klub kojarzony przede wszystkim jako etatowy zapychacz grup w Lidze Mistrzów. Na 4 ostatnie edycje Szwajcarzy opuścili tylko jedną. Coś a’la norweski Rosenberg Trondheim, o którym mówiono, że tak naprawdę nikt nie wie skąd się w tej Lidze Mistrzów wziął i po co w niej gra. Wszystko zmieniło się w tym sezonie.
        27.02.2012
        25. minuta
        Kilka minut po ostatnim gwizdku meczu Milan - Juventus przeczytałem komentarz doskonale streszczający wszystko, co działo się na boisku. 90 minut w 9 słowach. Jedno zdanie, a jak celne: smród po tym meczu będzie się jeszcze ciągnął długo.

        -
  1. Serwis Pilka.pl

    © 2008 Wszelkie prawa zastrzeżone przez portal Pilka.pl. Kopiowanie elementów witryny - zabronione.
    Zaprzyjaźnione serwisy: program tv, moda