1. Serwis piłkarski:  Zarejestruj się !  Przypomnij hasło  |   Dlaczego warto się zarejestrować?
    2. rss
    3. Panel logowania:
    4.  
    1. Ciekawostki

      Fotka dnia

      Polska lepsza od Słowacji
      Komentarze: 0
      archiwum
      Typer
      Kibice
      Redakcja
      Tagi

      winamp pobierz
      wyniki na żywo
      -
      1. Wywiady

        Łukasz Surma : Wszystko zależy od Legii

        Zbliża się mecz w Krakowie, dziennikarze do Pana dzwonią...

        - Dzwonią, dzwonią.

        Czy tylko dlatego, że jest Pan "krakusem" z krwi i kości, wychowankiem Wisły?

        - Nie. Coraz mniej pada pytań o Wisłę. Są raczej zaniepokojeni naszą formą. A czytelników nudzą już opowieści o tym, ile to meczów rozegrałem przeciwko Wiśle... To już przestało mieć jakiekolwiek znaczenie.

        Pan nie jest zaniepokojny formą drużyny?

        - Mniej niż wszyscy. A już na pewno nie tym, że nie ma w Warszawie pana Chovanca. To, że po kilku tygodniach negocjacji dwie strony się nie dogadały, to coś normalnego. Tak bywa. Bardziej niż kwestia trenera zaniepokoiła mnie ostatnio porażka w Szczecinie.

        To kto wygra w Krakowie?

        - Jeśli to byłoby judo czy koszykówka, czyli sporty wymierne, w których faworyci przegrywają rzadko - łatwiej byłoby odpowiedzieć. Faworytem jest Wisła, ale w piłce zdarzały się większe niespodzianki, niż byłaby nią ewentualnie nasza dzisiejsza wygrana w Krakowie.

        Jest Pan ostrożny.

        - Jeśli zagramy dobrze, możemy wygrać. Ale nawet jeśli zagramy dobrze, możemy też przegrać.

        Czy Pana zdaniem będzie to mecz dwóch drużyn przegranych w Europie, dla których liczy się teraz już tylko liga?

        - Ja nie uważam, by Wisła była przegrana w Europie. Ci sami piłkarze, którzy parę dni wcześniej przegrali w Gruzji, potrafili poprowadzić reprezentację do dwóch zwycięstw w Wiedniu i Cardiff. Oni się pokazali w Europie. My jesteśmy przegrani. Faktycznie. Ale skoro w tamtym sezonie - mimo porażki w Pucharze UEFA - potrafiliśmy nawiązać walkę z Wisłą, będziemy w stanie i teraz.

        Krakowianie są faworytem. Jak zawsze zresztą w potyczkach z Legią w ostatnich latach. To ta bogata, naszpikowana gwiazdami Wisła miała przejechać się po drużynie z Łazienkowskiej. Częściej jednak nie wygrywała...

        - Niby była faworytem, ale na papierze. My wygrywaliśmy, bo byliśmy zespołem. Oni mieli indywidualności, my drużynę. I teraz sytuacja jest podobna. I może znowu ich zaskoczymy?

        Ale czy Legia będzie miała argumenty? Patrząc na grę ostatnio...

        - Po pierwszej połowie meczu z Górnikiem wydawało mi się, że to granie 4-4-2 nie jest takie trudne, że szybko "załapaliśmy", o co chodzi, że każdy już wie, jak i gdzie ma się ustawiać, jak przesuwać. Do Szczecina jechałem z głową uniesioną wysoko. Chyba za bardzo uwierzyliśmy w siebie i wyszło tragicznie. No, ale trudno. Musimy ponieść konsekwencje tych zmian. Czy to się komuś podoba, czy nie - na całym świecie gra się teraz czwórką obrońców. W pomocy i ataku można jeszcze kombinować, czy 4-2, czy 5-1, czy 3-3. Ale ta żelazna czwórka zawsze musi być z tyłu. Takie przestawienie nas było nieuniknione. Kwestią czasu jest teraz, kiedy zaczniemy grać lepiej. Bo zaczniemy.

        Idzie ku lepszemu?

        - Tego nie powiedziałem. Może po Górniku byłbym większym optymistą. Ale, jak mówiłem, Szczecin był kubłem zimnej wody.

        Jaki to będzie mecz?

        - Wisła jest taka sama. Odkąd prowadzi ją trener Kasperczak, gra tak samo. Zmieniają się tylko wykonawcy. Wizja trenera, jak ma grać zespół, jest niezmienna. A czy będzie wielki mecz? Zobaczymy. Czasem z wielkiej chmury jest mały deszcz. Wiele będzie zależało od nas. Od tego, jak my zagramy. Wisła na pewno zagra otwarty futbol, jak my odpowiemy? Jeśli uda nam się strzelić gola, zagramy z pasją, będzie wielkie widowisko... Może być wymiana ciosów, a może znowu jedna bramka zadecyduje o wszystkim.

        Co jest największym problemem Legii w meczach z Wisłą Kasperczaka?

        - Ich ataki skrzydłami. To nas zawsze bolało. Gdy graliśmy trójką obrońców, neutralizowanie ich rajdów było piekielnie trudne i wyczerpujące. Oni raz prawą, raz lewą stroną próbują się dostawać pod naszą bramkę. Teraz to wszystko może się wyrównać...

        Jakich błędów nie może popełnić Legia?

        - Chciałbym, żebyśmy zagrali z nimi jak w niedawnym meczu charytatywnym, gdy wygraliśmy 4:0. Zagrali takim samym systemem, tylko bez bodaj siedmiu reprezentantów. Zablokowaliśmy ich boki, teraz nie możemy pozwolić "Baszczowi" [Marcin Baszczyński - red.] na wjazdy prawą i Mijailoviciowi albo "Stolarowi" [Maciejowi Stolarczykowi - red.] lewą stroną.

        Mówił Pan o strzeleniu gola Wiśle... Skuteczność nie jest tej jesieni najmocniejszą stroną Legii.

        - Na bramki musi pracować cała drużyna. I pracuje.

        Biednemu wiatr w oczy. W Wiśle wreszcie wszyscy zdrowi. W Legii pięciu kontuzjowanych: Choto, Zieliński, Djoković, Jarzębowski i Karwan...

        - Ale to nie jest nowy problem. Ciągnie się to od początku rundy. I też ma wpływ na wyniki. Młodzi zawodnicy są utalentowani. Ale nie oszukujmy się, Smoliński czy Rzeźniczak nie zastąpią z dnia na dzień Zielińskiego czy Vukovicia.

        Ale chyba Legia nie jedzie do Krakowa jak na ścięcie? Kibice by tego nie wybaczyli...

        - Nie jedzie. Już padały w szatni hasła, co zrobimy, jak wygramy. Cieszą mnie takie deklaracje.

        Co może być siłą Legii?

        - Słabość Wisły. Może to, że jest wielkim faworytem, ją sparaliżuje?

        A Legii nie sparaliżuje to, że porażka oznacza osiem punktów straty do krakowian?

        - Nie. Przegrać zawsze można. Ważne, byśmy lepiej zagrali, bo to przyniesie kiedyś korzyści. Niedawno punkty dawała nam słaba gra, szarpanina. Ale ten balon musiał pęknąć. I pękł. Nie poddamy się na pewno. Zagramy agresywnie, "wysoko", by Wisła nie szturmowała naszej bramki.

        Mecz poprowadzi prawdopodobnie Słowak Lubosz Michel...

        - To ten, co już sędziował nasz mecz z Wisłą?

        Tak. Ten w Warszawie, wygrany 4:1.

        - No i dobrze. Nie mam nic przeciwko temu. Był dla nas szczęśliwy, może okaże się znowu. A i wiślacy powinni być zadowoleni. Ostatnio tak narzekali w prasie, że wszystko jest ustawiane pod "warszawkę". I terminy meczów, i godziny, i sędziowie. Teraz już nie będą mieli żadnego wytłumaczenia.
        << Powrót
        Komentarze
        Komentarze - dodawanie wpisu
        Aby pisać komentarze należy zalogować się.
        Komentarze
        ilość: 
        0
            Twój komentarz może być pierwszy!

        -
      2. News
        rss  
        1
        2
        3
          archiwum
        Roberto Soldado nie zagra na Euro 2012. Selekcjoner reprezentacji Hiszpanii, Vicente Del Bosque zdecydował się nie zabrać na turniej napastnika Valencii. W ostatecznej kadrze zabrakło także golkipera Manchesteru United Davida De Gei.
        Selekcjoner reprezentacji Polski, Franciszek Smuda przyznał, że nie było mu łatwo odrzucić z kadry na Euro 2012 trzech zawodników. Nie miał jednak innego wyjścia.
        Znamy już ostateczną kadrę reprezentacji Polski na mistrzostwa Europy 2012. Zgodnie z przewidywaniami, selekcjoner Franciszek Smuda wykluczył z niej obrońców Tomasza Jodłowca i Kamila Glika oraz napastnika Michała Kucharczyka.
        W towarzyskich meczach rozegranych w nocy z sobotę na niedzielę, zdecydowanie najwięcej bramek padło w starciu Stanów Zjednoczonych ze Szkocją. USA rozgromiło Wyspiarzy zwyciężając aż 5:1.
        Reprezentacja Irlandii podczas mistrzostw Europy 2012, będzie musiała sobie poradzić bez pomocnika Birminham City - Keitha Faheya. Piłkarz doznał kontuzji mięśni i wypadł z kadry na EURO.
        Włosi mogą przestać się martwić o stan zdrowia Giorgio Chielliniego oraz Riccardo Montolivo. Jak wykazały ostatnie badania, obaj piłkarze już w najbliższym czasie będą do dyspozycji selekcjonera Cesare Prandelliego.
        - Z aktualnej drużyny tylko Buffon i Chiellini wygrali Scudetto także w 2006 roku - mówił prezydent Juventusu - Andrea Agnelli, który tym samym zapomniał o Alessandro Del Piero.
        Jak donosi TVN24, Franciszek Smuda już zadecydował, kogo zabraknie w kadrze na mistrzostwa Europy 2012. Selekcjoner skreślił z listy dwóch obrońców i jednego napastnika.
        Obrońca Arsenalu Bacary Sagna uważa, że Robin van Persie zostanie w klubie.
        Selekcjoner reprezentacji Holandii, Bert van Marwijk podał ostateczną kadrę na Euro 2012. Z kadrą pożegnało sie aż 4 piłkarzy.
        Pomocnik Birmingham City, Keith Fahey nie zagra na Euro 2012 z powodu kontuzji.
        Pomocnik Man City i reprezentacji Anglii, Gareth Barry doznał kontuzji pachwiny w meczu z Norwegią i jego występ na Euro 2012 stoi pod znakiem zapytania.
        W kolejnych meczach towarzyskich również nie obyło się bez niespodzianek. Reprezentacja Holandii sensacyjnie przegrała bowiem z Bułgarią 1:2. Niespodziewanie uległa także Turcja.
        Pomocnik Liverpoolu, Alberto Aquilani, może tego lata przejść do włoskiej Fiorentiny. O możliwym transferze poinformował jego menedżer.
        Selekcjoner reprezentacji USA, Jurgen Klinsmann, zachęca swojego podopiecznego, Clinta Dempsey’a, do odejścia z Fulham i gry w klubie, który występuje w europejskich pucharach.
        Osłabiona brakiem piłkarzy FC Barcelona reprezentacja Hiszpanii wygrała 2:0 z Serbią. W najciekawszym spotkaniu natomiast drużyna Niemiec nieoczekiwanie uległa Szwajcarii 3:5.
        Reprezentacja Polski, w towarzyskim meczu piłkarskim, mającym za zadanie jak najlepiej przygotować biało-czerwonych pokonała Słowację 1:0. Tym samym Orły wyrównały dwa rekordy.
        Nie Vincenzo Montella, któremu nie chce pozwolić odejść Catania Calcio, nie Andre Villas Boas, który w niedalekiej przeszłości odmówił AS Roma, a wcześniej prowadził Chelsea i FC Porto, a Zdenek Zeman ma zostać nowym trenerem Giallorossi.
        Chociaż wygrał wraz z Chelsea Londyn Puchar Anglii i przede wszystkim Ligę Mistrzów, to ma odejść. Tymczasowy trener The Blues - Roberto Di Matteo, raczej nie cieszy się zaufaniem Romana Abramowicza.
        Nowym trenerem ACF Fiorentiny, której barw broni Artur Boruc, miał zostać Włoch Claudio Ranieri, ale po stanowczych protestach kibiców, władze Violi zmieniły zdanie.
        Jak poinformował Tomasz Rząsa, Łukasz Fabiański nie zagra na Euro 2012. Polski bramkarz nie zdąży na czas wyleczyć urazu barku.
        Alessandro Del Piero po latach pożegnał się z szeregami Juventusu Turyn i niebawem powinien spróbować swoich sił w innym otoczeniu. Były kapitan Starej Damy przebiera w ofertach.
        Jak donosi La Gazzetta dello Sport, Carlos Dunga jest jednym z kandydatów do objęcia posady szkoleniowca rzymskiego Lazio. Jakiś czas temu ze stanowiska zrezygnował Edoardo Reja.
        Pomocnik Rennes, Yann M'Vila przyznał, że dopiero po Euro 2012 zadecyduje gdzie będzie grał w przyszłym sezonie.
        Trener Red Bull Salzburg Ricardo Moniz znalazł się na celowniku Wigan Atheltic.
        Po tym jak z kadry Francji przed Euro 2012 wypadli Bacary Sagnia i Younes Kaboul, kontuzji doznał także Loic Remy. Napastnik Ol. Marsylia nie zdąży się wykurować na czas turnieju.
        Selekcjoner reprezentacji Anglii, Roy Hodgson uważa, że kontuzjowani ostatnio piłkarze będą gotowi do gry na Euro 2012.
        Jak poinformował agent Brazylijczyka Hulka, piłkarzem zainteresowana jest londyńska Chelsea, ale także inne kluby chciałyby widzieć napastnika u siebie.
        Na dwa tygodnie przed rozpoczęciem walki na Euro 2012 reprezentacja Polski w towarzyskim spotkaniu sprawdzi formę w konfrontacji ze Słowakami. To starcie może dać wiele w kontekście meczu z Grekami już na turnieju. Słowacy prezentują bowiem zbliżony poziom do zespołu z kraju Hellady.
        Zakończyła się era Josepa Guardioli w Barcelonie. Prezydent klubu, Sandro Rosell w samych superlatywach wypowiadał się na temat byłego już szkoleniowca Blaugrany.
        Barcelona pożegnała Josepa Guardiolę. W piątkowy wieczór Katalończycy sięgnęli po Puchar Króla Hiszpanii, ogrywając Athletic Bilbao.
        Napastnik Liverpoolu, Dirk Kuyt, przyznał, że Hamburg jest zainteresowany sprowadzeniem go w letnim oknie transferowym.
        Pomocnik Liverpoolu, Steven Gerrard, powiedział, że jeśli Roberto Martinez zostanie menedżerem The Reds, to dostanie pełne wsparcie z jego strony.
         09:19 | 
        Lopez w Sevilli
        +
        Bramkarz Villareal, Diego Lopez, po spadku swojego klubu do drugiej ligi, przeszedł do Sevilli.
        Napastnik Rayo Vallecano, Michu, oświadczył, że nie otrzymał żadnej propozycji transferu od klubu z Premier League, ale jest świadomy tego, że latem prawdopodobnie opuści hiszpański klub.
        Mohamed Zidan w przyszłym sezonie nie będzie bronił barw Mainz. Egipcjanin podjął decyzję o zakończeniu współpracy z tym klubem.
        Napastnik Arsenalu Londyn, Nicklas Bendtner, który miniony sezon spędził na wypożyczeniu w Sunderlandzie, powiedział, że jest otwarty na wszelkie propozycje transferu. Wydaje się być niemal pewne, że tego lata Nicklas odejdzie z ekipy The Gunners.
        Selekcjoner reprezentacji Rosji wybrał już 23 zawodników, którzy znaleźli się w kadrze na Euro 2012. Podopieczni Docka Advocaata zmierzą się w grupie z Polską, Grecją i Czechami.
        Za Josepem Guardiolą fantastyczne cztery lata pracy na Camp Nou! Hiszpan zakończył swoją przygodę z ławką trenerską FC Barcelona triumfem w Pucharze Króla Hiszpanii.
        - Juventus jest w dobrych rękach, ale ten zespół nie ma tylko jednego kapitana. Są jeszcze Buffon, Chiellini, Marchisio, Pirlo...wartościowi gracze o wspaniałych charakterach, więc fani mogą spać spokojnie - uspokajał odchodzący z Juventusu Alex Del Piero.
        Juventus FC szuka trenera, który mógłby zastąpić Antonio Conte. Jeśli wina trenera zostanie udowodniona, wówczas tego będzie czekać roczna dyskwalifikacja.
        Reto Ziegler raczej nie wróci do Juventusu. Jego dobra postawa w Fenerbahce ma spowodować, że zostanie w drużynie z Turcji.
        Jak donoszą włoskie media, Robin van Persie w zeszłym tygodniu był widziany w Turynie. To może oznaczać przeprowadzkę Holendra do Stolicy Piemontu.
        Juventus Turyn skorzystał z opcji pierwokupu i pozyskał pełne prawa do karty Martina Caceresa. Urugwajczyk związał się z Bianconeri umową do czerwca 2016 roku.
        Rodrigo Palacio w piątkowy wieczór przeszedł badania pod kątem transferu do Interu Mediolan i związał się z Nerazzurri kontraktem. O pomyślnym zakończeniu transakcji poinformował dyrektor techniczny Interu, Marco Branca.
        Felietony
        Przez wiele osób uważani za troglodytów, chamów i margines – szczególnie przez niektóre kobiety mające się za inteligentne i nowoczesne które myślą, że w dzisiejszym świecie już tylko powinno się siedzieć w pracy lub domu. No i ewentualnie na kocyku pod drzewem zjadając się przepysznymi powidłami zrobionymi przez teściową. Drogie panie! Wasza płeć również bije się za swój klub np. w Rosji.
         Starożytni mieli swoje piramidy, akropole. W średniowieczu były zamki. A my mamy stadiony. To są budowle , prawdziwe monumenty, które pozostaną po naszej epoce. W całym świecie buduje się je na potęgę.
        Przed wyborem selekcjonera był ulubieńcem wielu Polaków. Zapewne większość, a także i ja trzymaliśmy kciuki, aby PZPN tym razem nie nawalił i wybrał odpowiedniego człowieka na to stanowisko. Cel został osiągnięty, ale im bliżej Euro 2012 tym więcej zdobywa wrogów, niż zwolenników. O kim mowa? Oczywiście o Franciszku Smudzie, u którego konsekwencji nie widać za grosz.
        05.04.2012
        Stop nurkom!
        Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że nie chodzi mi o szeroko komentowane w ostatnim powtórki telewizyjne dla sędziów. Jest o wiele łatwiejszy sposób na odciążenie odpowiedzialności z bark arbitrów, a mianowicie chodzi o tak zwanych „nurków”.
        26.03.2012
        Kat i Bóg?
        Może Picasso jest geniuszem. Może Boruc  jest równie znakomity. Ale co z tego? Tego pierwszego zna cały Świat, a tego drugiego? Może trochę Europy.
        W maju 2004 roku AS Monaco grało w finale Ligi Mistrzów. Co prawda przegrali w nim 0:3 z FC Porto, ale po drodze do niego wyeliminowali PSV Eindhoven, Real Madryt i Chelsea Londyn. Dziś, po niespełna 8 latach, Czerwono-biali walczą o utrzymanie w drugiej lidze francuskiej.
        Chyba każdy zna FC Basel. To taki klub kojarzony przede wszystkim jako etatowy zapychacz grup w Lidze Mistrzów. Na 4 ostatnie edycje Szwajcarzy opuścili tylko jedną. Coś a’la norweski Rosenberg Trondheim, o którym mówiono, że tak naprawdę nikt nie wie skąd się w tej Lidze Mistrzów wziął i po co w niej gra. Wszystko zmieniło się w tym sezonie.
        27.02.2012
        25. minuta
        Kilka minut po ostatnim gwizdku meczu Milan - Juventus przeczytałem komentarz doskonale streszczający wszystko, co działo się na boisku. 90 minut w 9 słowach. Jedno zdanie, a jak celne: smród po tym meczu będzie się jeszcze ciągnął długo.

        -
  1. Serwis Pilka.pl

    © 2008 Wszelkie prawa zastrzeżone przez portal Pilka.pl. Kopiowanie elementów witryny - zabronione.
    Zaprzyjaźnione serwisy: program tv, moda