1. Serwis piłkarski:  Zarejestruj się !  Przypomnij hasło  |   Dlaczego warto się zarejestrować?
    2. rss
    3. Panel logowania:
    4.  
    1. Ciekawostki

      Fotka dnia

      Polska lepsza od Słowacji
      Komentarze: 0
      archiwum
      Typer
      Kibice
      Redakcja
      Tagi

      winamp pobierz
      wyniki na żywo
      -
      1. Wywiady

        Mirosław Trzeciak: obyśmy mieli Polaka w finale LM

        Liverpool gra jutro z Chelsea o finał Ligi Mistrzów. - Jeśli szybko nie padnie gol, o wszystkim mogą decydować karne, a wtedy? Obyśmy mieli polskiego bohatera w finale Ligi Mistrzów - mówi "Gazecie" Mirosław Trzeciak, były reprezentant Polski, dziś trener w Osasunie Pampeluna.

        Robert Błoński: Kto zagra w finale Ligi Mistrzów? Liverpool czy Chelsea?

        Mirosław Trzeciak: Mimo remisu na Stamford Bridge faworytem są londyńczycy. Mają mocniejszy zespół, bardziej zdefiniowany styl gry. Może i są ograniczeni możliwościami, ale to, co robią na boisku, robią perfekcyjnie.

        Tym bardziej podobało mi się, jak w pierwszym meczu Benitez ułożył Liverpool. Nie popełnił tego błędu, co trenerzy Barcelony i Bayernu, i nie pozwolił Chelsea grać z kontry, a ta zmuszona do ataku pozycyjnego ma kłopoty z płynną grą i utrzymywaniem się przy piłce. Londyńczycy grają agresywnie, wolą odebrać i piłkę i od razu rzucić do ataku. Jeśli mają w przodzie Drogbę i Gudjohnsena, grają długą piłkę pod pole karne. Jeśli są Duff z Robbenem - grają na skrzydła. W pierwszym meczu brakowało skrzydłowych, dlatego każda piłka lądowała na głowie Drogby. Moim zdaniem reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej to napastnik grający głową najlepiej na świecie. Nie strzela za dużo goli, ale zgrywa piłki partnerom - takiego zawodnika chciałby mieć każdy trener świata. Styl Chelsea jest może toporny, ale wystarczy moment, zgranie Drogby do Islandczyka i jest bardzo niebezpiecznie.

        0:0 z pierwszego meczu to wynik-pułapka. Dla jednych i drugich. To nie będzie angielska gra: bez zahamowań, entuzjastyczna, na prędkości. Będzie dużo wyrafinowania, czyhania na błąd przeciwnika. Liverpool zagra rewanż tak samo. Nie ma mowy, by odkrył się, zaatakował i pozwolił na kontry. To byłoby samobójstwo. Benitez ustawi więc wszystkie linie blisko siebie. By zawsze w strefie, gdzie spadnie piłka, jego piłkarze mieli przewagę liczebną. Tylko czy oba zespoły wytrzymają ten taktyczny reżim?

        Mówi Pan, że Chelsea to zespół ograniczony... W lidze przegrała jeden mecz, właśnie zdobyła mistrzostwo Anglii.

        - Ale pewnych rzeczy grać nie potrafi. Na świecie jest co najmniej dziesięć drużyn lepiej radzących sobie z atakiem pozycyjnym. Ale styl, jaki Mourinho narzucił Chelsea, opanowali niemal do perfekcji.

        Czy to, że Chelsea została właśnie, po 50 latach, mistrzem Anglii, będzie miało jakiekolwiek znaczenie?

        - Żadnego. Tej drużynie najbardziej pomaga to, że megagwiazdą jest jej trener. Czytałem wywiad z Lampardem, który powiedział, że zawodnicy przejęli jego arogancję, butę i pewność siebie. Piłkarzom wygodnie jest, gdy media koncentrują się na Mourinho. Żyją jak normalni ludzie.

        Portugalski szkoleniowiec powiedział po pierwszym meczu, że chciał bezbramkowego remisu, bo teraz cała presja spadnie na Liverpool. 99,9 proc. kibiców na Anfield będzie pewnymi, że do finału awansuje "The Reds", a to pozwoli Chelsea strzelić gole.

        - To wypowiedź pod publiczkę, ale kompletnie pozbawiona logiki. Chelsea nadal jest faworytem, nadal ma lepszych piłkarzy, lepiej gra, no i ma bogatszego sponsora oczekującego wyników.

        Kiedy jakiś czas temu byłem na stażu w Liverpoolu, Benitez opowiadał mi wiele dobrych rzeczy o Mourinho. To pedant szukający w futbolu detali. Hiszpan z Liverpoolu jest taki sam. Obaj wprowadzili wiele nowego do Premier League. Do tej pory liga angielska była naiwna, jeśli chodzi o analizę przeciwnika, grę taktyczną. Menedżerowie nie pomagali swoim piłkarzom, wymagali charakteru i ambicji. Przygotowywali swoich gladiatorów na twardą, męską walkę. Wyprowadzali na otwartą wojnę. Mourinho i Benitez wprowadzili wojnę podjazdową. Nową jakość, pchnęli Premier League do przodu.

        Polskich kibiców najbardziej interesuje oczywiście Jerzy Dudek.

        - Trzeba się cieszyć, że mamy jednego gracza na takim poziomie. Podczas tych dziesięciu dni w Liverpoolu sporo rozmawiałem o Jurku. I z Benitezem, i z trenerem bramkarzy Ochotoreną. Mówili mi, że szybko zorientowali się, kto jest lepszy. Na początku ich za bardzo nie znali, więc dali bronić obu. Dudek zdystansował Kirklanda i na niego będą stawiać. Jeśli jednak Polak popełni za dużo błędów, będą szukać następcy.

        Angielska prasa rozpisuje się, że Liverpool kupuje właśnie José Reinę z Villareal, a do hiszpańskiego klubu ma trafić w ramach rozliczeń El Hadji Diouf.

        - To dla mnie bzdura. Nie czytałem o tym w hiszpańskiej prasie, więc nie za bardzo wierzę. Oczywiście Liverpool to wielki klub i zmiany w nim mogą być różne. Ale takich piłkarzy jak Reina Liverpool ma około stu. Jurek broni dobrze, wiem, że są z niego zadowoleni również jako z człowieka i z tego, jak pracuje na treningach. Postawa bramkarza jest najczęściej wypadkową gry całego zespołu. Ostatnie półtora roku, przed przyjściem Beniteza, to mecze genialne, ale i fatalne. Tak grał Liverpool, tak bronili jego bramkarze.

        Teraz też nie jest łatwo. Benitez zmienia styl "The Reds".

        - Ale jest bezsilny i trochę się miota, bo nie może robić tego, co uwielbia najbardziej - czyli wymieniać. Benitez uwielbia roszady, niespodzianki w składzie, zaskakuje tym rywali. A tu nagle tyle kontuzji. Hiszpan zastał Liverpool rozbity po poprzednim menedżerze Gerardzie Houllierze. Do pełni szczęścia i spełnienia oczekiwań brakuje mu dwóch-trzech zawodników.

        Bramkarza też?

        - Z tego, co wiem - a z drugim trenerem Liverpoolu, moim kolegą, rozmawiam przynajmniej raz w miesiącu - to nie. Priorytetem są defensywny pomocnik i stoper. Bardzo chcą Urugwajczyka Pablo Garcię z Osasuny, najlepszego defensywnego pomocnika w Hiszpanii. O klasowego obrońcę będzie niezwykle trudno.

        Co ciekawe, Liverpool chętnie sprzeda Milana Barosa (duże pieniądze chce zapłacić Valencia). Czech, zdaniem Beniteza, gra archaiczny futbol. Gdy dostaje podanie, robi ten swój zygzak i strzela. To potrafi znakomicie, ale Benitez chce napastnika grającego tyłem do bramki, potrafiącego przetrzymać piłkę, zastawić się...

        Angielska prasa nie zostawia jednak na Dudku suchej nitki. "Times" napisał po pierwszym meczu, że Polak wyglądał cały czas na zdenerwowanego i niepewnego...

        - Byłem na trzech meczach Liverpoolu i wiem, jak reagują na grę Jurka, podczas gdy numerem dwa jest reprezentant Anglii. Wiadomo że Kirkland miał i ma lepszą prasę, ale to normalne. W Osasunie jest tak samo. Dziennikarze chcą, żeby grał "swój". A kibice chcą o tym czytać. I musimy się do tego przyzwyczaić. Jeśli Jurek byłby równy albo tylko trochę lepszy od Anglika - straciłby miejsce. Dziennikarze w takich sytuacjach, i tak jest wszędzie, nie są obiektywni. Ale chcę uspokoić polskich kibiców. Byłem na miejscu i wiem, że Jurek ma tam dobrą opinię. Poza tym Benitez nie zna na tyle angielskiego, by czytać angielskie gazety. No i ma na tyle silną osobowość, że nie sugeruje się żadnymi artykułami.

        Czy Liverpool ma jakieś atuty w konfrontacji z Chelsea?

        - Podstawą musi być solidna defensywa. Nie może dać sobie wbić gola, bo wtedy odrobienie strat będzie niemożliwe. Wysunięcie, o dziesięć metrów, bloku defensywnego z wolnym Hyypią to byłoby - wobec kontr Chelsea - samobójstwo. Szkoda, że Riise jest w gorszej formie. Żal, że nie zagra odsunięty za kartki Xabi Alonso. To piłkarz, po którego podaniach padało ostatnio mnóstwo goli. Zastąpi go Biscan. Benitez, jak tylko trafił na Anfield, powiedział Chorwatowi, że może się pakować. Jednak wobec plagi kontuzji zawołał go któregoś dnia i powiedział: "Masz głowę i mentalność, by grać i walczyć w Liverpoolu". Biscan został, ale to już nie ta jakość, co Xabi Alonso. Liverpool ma dobrych zawodników na kontry - to może być ich szansa.

        Czy w drugim półfinale już wszystko jasne?

        - Tak. Milan jest w finale. To jedyna na świecie drużyna, która umie grać wszystko. Jak trzeba się kopać z rywalem, to się kopią. Potrafią i atak pozycyjny, i kontratak, i zagrać pięknie, i - jak trzeba - bronić się w jedenastu na swoim polu karnym. To najwszechstronniejszy zespół świata z bardzo doświadczonymi zawodnikami, co w tej sytuacji ma niezwykle duże znaczenie. To mój faworyt całej Ligi Mistrzów.

        Wróćmy na moment do meczu na Anfield. Czy jest możliwe, by przez 210 minut żaden zespół nie strzelił gola i o awansie decydowały karne?

        - Tak. I Benitez, i Mourinho to trenerzy dążący do perfekcji w defensywie. Ich filozofią jest: stracić o jednego gola mniej niż przeciwnik, a nie - strzelić o jednego więcej. Jeśli szybko nie padnie gol, wszystko jest możliwe. Karne również.

        A wtedy...? Dudek czy Cech?

        - Zobaczymy. Obyśmy mieli polskiego bohatera w finale Ligi Mistrzów.



        Dudek po raz 66

        Jerzy Dudek zagra jutro po raz 66. w europejskich pucharach i zostanie samotnym rekordzistą wśród polskich piłkarzy.

        65 występów - Krzysztof Warzycha (Ruch Chorzów, Panathinaikos Ateny) i Jerzy Dudek (Feyenoord Rotterdam, Liverpool);

        58 - Józef Wandzik (Górnik Zabrze, Panathinaikos);

        52 - Włodzimierz Lubański (Górnik Zabrze, Lokeren);

        47 - Stanisław Oślizło (Górnik Zabrze), Mirosław Szymkowiak (Widzew, Wisła Kraków), Tomasz Rząsa (Grasshoppers Zurych, Feyenoord, Partizan Belgrad, Heerenveen).
        << Powrót
        Komentarze
        Komentarze - dodawanie wpisu
        Aby pisać komentarze należy zalogować się.
        Komentarze
        ilość: 
        0
            Twój komentarz może być pierwszy!

        -
      2. News
        rss  
        1
        2
        3
          archiwum
        W towarzyskich meczach rozegranych w nocy z sobotę na niedzielę, zdecydowanie najwięcej bramek padło w starciu Stanów Zjednoczonych ze Szkocją. USA rozgromiło Wyspiarzy zwyciężając aż 5:1.
        Reprezentacja Irlandii podczas mistrzostw Europy 2012, będzie musiała sobie poradzić bez pomocnika Birminham City - Keitha Faheya. Piłkarz doznał kontuzji mięśni i wypadł z kadry na EURO.
        Włosi mogą przestać się martwić o stan zdrowia Giorgio Chielliniego oraz Riccardo Montolivo. Jak wykazały ostatnie badania, obaj piłkarze już w najbliższym czasie będą do dyspozycji selekcjonera Cesare Prandelliego.
        - Z aktualnej drużyny tylko Buffon i Chiellini wygrali Scudetto także w 2006 roku - mówił prezydent Juventusu - Andrea Agnelli, który tym samym zapomniał o Alessandro Del Piero.
        Jak donosi TVN24, Franciszek Smuda już zadecydował, kogo zabraknie w kadrze na mistrzostwa Europy 2012. Selekcjoner skreślił z listy dwóch obrońców i jednego napastnika.
        Obrońca Arsenalu Bacary Sagna uważa, że Robin van Persie zostanie w klubie.
        Selekcjoner reprezentacji Holandii, Bert van Marwijk podał ostateczną kadrę na Euro 2012. Z kadrą pożegnało sie aż 4 piłkarzy.
        Pomocnik Birmingham City, Keith Fahey nie zagra na Euro 2012 z powodu kontuzji.
        Pomocnik Man City i reprezentacji Anglii, Gareth Barry doznał kontuzji pachwiny w meczu z Norwegią i jego występ na Euro 2012 stoi pod znakiem zapytania.
        W kolejnych meczach towarzyskich również nie obyło się bez niespodzianek. Reprezentacja Holandii sensacyjnie przegrała bowiem z Bułgarią 1:2. Niespodziewanie uległa także Turcja.
        Pomocnik Liverpoolu, Alberto Aquilani, może tego lata przejść do włoskiej Fiorentiny. O możliwym transferze poinformował jego menedżer.
        Selekcjoner reprezentacji USA, Jurgen Klinsmann, zachęca swojego podopiecznego, Clinta Dempsey’a, do odejścia z Fulham i gry w klubie, który występuje w europejskich pucharach.
        Osłabiona brakiem piłkarzy FC Barcelona reprezentacja Hiszpanii wygrała 2:0 z Serbią. W najciekawszym spotkaniu natomiast drużyna Niemiec nieoczekiwanie uległa Szwajcarii 3:5.
        Reprezentacja Polski, w towarzyskim meczu piłkarskim, mającym za zadanie jak najlepiej przygotować biało-czerwonych pokonała Słowację 1:0. Tym samym Orły wyrównały dwa rekordy.
        Nie Vincenzo Montella, któremu nie chce pozwolić odejść Catania Calcio, nie Andre Villas Boas, który w niedalekiej przeszłości odmówił AS Roma, a wcześniej prowadził Chelsea i FC Porto, a Zdenek Zeman ma zostać nowym trenerem Giallorossi.
        Chociaż wygrał wraz z Chelsea Londyn Puchar Anglii i przede wszystkim Ligę Mistrzów, to ma odejść. Tymczasowy trener The Blues - Roberto Di Matteo, raczej nie cieszy się zaufaniem Romana Abramowicza.
        Nowym trenerem ACF Fiorentiny, której barw broni Artur Boruc, miał zostać Włoch Claudio Ranieri, ale po stanowczych protestach kibiców, władze Violi zmieniły zdanie.
        Jak poinformował Tomasz Rząsa, Łukasz Fabiański nie zagra na Euro 2012. Polski bramkarz nie zdąży na czas wyleczyć urazu barku.
        Alessandro Del Piero po latach pożegnał się z szeregami Juventusu Turyn i niebawem powinien spróbować swoich sił w innym otoczeniu. Były kapitan Starej Damy przebiera w ofertach.
        Jak donosi La Gazzetta dello Sport, Carlos Dunga jest jednym z kandydatów do objęcia posady szkoleniowca rzymskiego Lazio. Jakiś czas temu ze stanowiska zrezygnował Edoardo Reja.
        Pomocnik Rennes, Yann M'Vila przyznał, że dopiero po Euro 2012 zadecyduje gdzie będzie grał w przyszłym sezonie.
        Trener Red Bull Salzburg Ricardo Moniz znalazł się na celowniku Wigan Atheltic.
        Po tym jak z kadry Francji przed Euro 2012 wypadli Bacary Sagnia i Younes Kaboul, kontuzji doznał także Loic Remy. Napastnik Ol. Marsylia nie zdąży się wykurować na czas turnieju.
        Selekcjoner reprezentacji Anglii, Roy Hodgson uważa, że kontuzjowani ostatnio piłkarze będą gotowi do gry na Euro 2012.
        Jak poinformował agent Brazylijczyka Hulka, piłkarzem zainteresowana jest londyńska Chelsea, ale także inne kluby chciałyby widzieć napastnika u siebie.
        Na dwa tygodnie przed rozpoczęciem walki na Euro 2012 reprezentacja Polski w towarzyskim spotkaniu sprawdzi formę w konfrontacji ze Słowakami. To starcie może dać wiele w kontekście meczu z Grekami już na turnieju. Słowacy prezentują bowiem zbliżony poziom do zespołu z kraju Hellady.
        Zakończyła się era Josepa Guardioli w Barcelonie. Prezydent klubu, Sandro Rosell w samych superlatywach wypowiadał się na temat byłego już szkoleniowca Blaugrany.
        Barcelona pożegnała Josepa Guardiolę. W piątkowy wieczór Katalończycy sięgnęli po Puchar Króla Hiszpanii, ogrywając Athletic Bilbao.
        Napastnik Liverpoolu, Dirk Kuyt, przyznał, że Hamburg jest zainteresowany sprowadzeniem go w letnim oknie transferowym.
        Pomocnik Liverpoolu, Steven Gerrard, powiedział, że jeśli Roberto Martinez zostanie menedżerem The Reds, to dostanie pełne wsparcie z jego strony.
         09:19 | 
        Lopez w Sevilli
        +
        Bramkarz Villareal, Diego Lopez, po spadku swojego klubu do drugiej ligi, przeszedł do Sevilli.
        Napastnik Rayo Vallecano, Michu, oświadczył, że nie otrzymał żadnej propozycji transferu od klubu z Premier League, ale jest świadomy tego, że latem prawdopodobnie opuści hiszpański klub.
        Mohamed Zidan w przyszłym sezonie nie będzie bronił barw Mainz. Egipcjanin podjął decyzję o zakończeniu współpracy z tym klubem.
        Napastnik Arsenalu Londyn, Nicklas Bendtner, który miniony sezon spędził na wypożyczeniu w Sunderlandzie, powiedział, że jest otwarty na wszelkie propozycje transferu. Wydaje się być niemal pewne, że tego lata Nicklas odejdzie z ekipy The Gunners.
        Selekcjoner reprezentacji Rosji wybrał już 23 zawodników, którzy znaleźli się w kadrze na Euro 2012. Podopieczni Docka Advocaata zmierzą się w grupie z Polską, Grecją i Czechami.
        Za Josepem Guardiolą fantastyczne cztery lata pracy na Camp Nou! Hiszpan zakończył swoją przygodę z ławką trenerską FC Barcelona triumfem w Pucharze Króla Hiszpanii.
        - Juventus jest w dobrych rękach, ale ten zespół nie ma tylko jednego kapitana. Są jeszcze Buffon, Chiellini, Marchisio, Pirlo...wartościowi gracze o wspaniałych charakterach, więc fani mogą spać spokojnie - uspokajał odchodzący z Juventusu Alex Del Piero.
        Juventus FC szuka trenera, który mógłby zastąpić Antonio Conte. Jeśli wina trenera zostanie udowodniona, wówczas tego będzie czekać roczna dyskwalifikacja.
        Reto Ziegler raczej nie wróci do Juventusu. Jego dobra postawa w Fenerbahce ma spowodować, że zostanie w drużynie z Turcji.
        Jak donoszą włoskie media, Robin van Persie w zeszłym tygodniu był widziany w Turynie. To może oznaczać przeprowadzkę Holendra do Stolicy Piemontu.
        Juventus Turyn skorzystał z opcji pierwokupu i pozyskał pełne prawa do karty Martina Caceresa. Urugwajczyk związał się z Bianconeri umową do czerwca 2016 roku.
        Rodrigo Palacio w piątkowy wieczór przeszedł badania pod kątem transferu do Interu Mediolan i związał się z Nerazzurri kontraktem. O pomyślnym zakończeniu transakcji poinformował dyrektor techniczny Interu, Marco Branca.
        Alessandro Del Piero na brak ofert narzekać nie może. Pozostaje jednak pytanie, czy popularny Pinturicchio nadal chce grać na najwyższym poziomie, czy tylko dograć do emerytury.
        Napastnik Tottenhamu Hotspur, Giovani Dos Santos, na pewno nie będzie grał w przyszłym sezonie w hiszpańskim Villareal.
        Hamit Altintop najprawdopodobniej tego lata pożegna się z szeregami Realu Madryt. Królewscy rozmawiają z Galatasaray Stambuł na temat warunków transferu tego pomocnika.
        Felietony
        Przez wiele osób uważani za troglodytów, chamów i margines – szczególnie przez niektóre kobiety mające się za inteligentne i nowoczesne które myślą, że w dzisiejszym świecie już tylko powinno się siedzieć w pracy lub domu. No i ewentualnie na kocyku pod drzewem zjadając się przepysznymi powidłami zrobionymi przez teściową. Drogie panie! Wasza płeć również bije się za swój klub np. w Rosji.
         Starożytni mieli swoje piramidy, akropole. W średniowieczu były zamki. A my mamy stadiony. To są budowle , prawdziwe monumenty, które pozostaną po naszej epoce. W całym świecie buduje się je na potęgę.
        Przed wyborem selekcjonera był ulubieńcem wielu Polaków. Zapewne większość, a także i ja trzymaliśmy kciuki, aby PZPN tym razem nie nawalił i wybrał odpowiedniego człowieka na to stanowisko. Cel został osiągnięty, ale im bliżej Euro 2012 tym więcej zdobywa wrogów, niż zwolenników. O kim mowa? Oczywiście o Franciszku Smudzie, u którego konsekwencji nie widać za grosz.
        05.04.2012
        Stop nurkom!
        Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że nie chodzi mi o szeroko komentowane w ostatnim powtórki telewizyjne dla sędziów. Jest o wiele łatwiejszy sposób na odciążenie odpowiedzialności z bark arbitrów, a mianowicie chodzi o tak zwanych „nurków”.
        26.03.2012
        Kat i Bóg?
        Może Picasso jest geniuszem. Może Boruc  jest równie znakomity. Ale co z tego? Tego pierwszego zna cały Świat, a tego drugiego? Może trochę Europy.
        W maju 2004 roku AS Monaco grało w finale Ligi Mistrzów. Co prawda przegrali w nim 0:3 z FC Porto, ale po drodze do niego wyeliminowali PSV Eindhoven, Real Madryt i Chelsea Londyn. Dziś, po niespełna 8 latach, Czerwono-biali walczą o utrzymanie w drugiej lidze francuskiej.
        Chyba każdy zna FC Basel. To taki klub kojarzony przede wszystkim jako etatowy zapychacz grup w Lidze Mistrzów. Na 4 ostatnie edycje Szwajcarzy opuścili tylko jedną. Coś a’la norweski Rosenberg Trondheim, o którym mówiono, że tak naprawdę nikt nie wie skąd się w tej Lidze Mistrzów wziął i po co w niej gra. Wszystko zmieniło się w tym sezonie.
        27.02.2012
        25. minuta
        Kilka minut po ostatnim gwizdku meczu Milan - Juventus przeczytałem komentarz doskonale streszczający wszystko, co działo się na boisku. 90 minut w 9 słowach. Jedno zdanie, a jak celne: smród po tym meczu będzie się jeszcze ciągnął długo.

        -
  1. Serwis Pilka.pl

    © 2008 Wszelkie prawa zastrzeżone przez portal Pilka.pl. Kopiowanie elementów witryny - zabronione.
    Zaprzyjaźnione serwisy: program tv, moda