1. Serwis piłkarski:  Zarejestruj się !  Przypomnij hasło  |   Dlaczego warto się zarejestrować?
    2. rss
    3. Panel logowania:
    4.  
    1. Ciekawostki

      Fotka dnia

      Polska lepsza od Słowacji
      Komentarze: 0
      archiwum
      Typer
      Kibice
      Redakcja
      Tagi

      winamp pobierz
      wyniki na żywo
      -
      1. Wywiady

        Rozmowa z Henrykiem Kasperczakiem

        Po ostatnich niepowodzeniach krakowskiej Wisły wokół jej trenera Henryka Kasperczaka zrobiło się wiele szumu. Po dzisiejszym treningu zgodził się on odpowiedzieć na kilka pytań dziennikarzy i wyjaśnić całą tą sytuację.

        Wczorajsze spotkanie z panem Cupiałem było wyjątkowo ważne.

        "Szczególnie w tym momencie, bo spotykamy się często, by porozmawiać o klubie. Nie mieliśmy do siebie żalów, jesteśmy po prostu przygnębieni i zawiedzeni tym co się stało. Liczyliśmy bowiem, że zakwalifikujemy się do fazy grupowej Pucharu UEFA. Mamy prawo być zawiedzeni - szczególnie właściciel, który dał to do zrozumienia. Ja to potwierdzam - to jest logiczne - wszyscy jesteśmy zaskoczeni wyeliminowaniem z rozgrywek. Jest to duża strata sportowa i finansowa, dlatego bardzo żałujemy tego co się stało."

        W tej rozmowie były obietnice, warunki?

        "Była rozmowa na temat klubu, nie mogę powiedzieć o czym rozmawialiśmy."

        Czy zostało przypomniane powiedzenie "do trzech razy sztuka"?

        "Nie, ale użyliśmy powiedzenia "gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta". Liczono na Legię i Wisłę, a tymczasem do fazy grupowej zakwalifikowała się tylko Amica."

        Jak widać niekoniecznie trzeba robić wielkie transfery.

        "Teraz można analizować - o to chodzi. W piłce różnie jest, róźnie się myśli, kalkuluje, a prawda zawsze leży na boisku."

        Czy doszliście do porozumienia, że pewne transferu nie okazały się udane?

        "Rozmawialiśmy o klubie. O polityce sportowej klubu, o sytuacji, o wszystkim dotyczącym zespołu. Zastanawialiśmy się dlaczego zostaliśmy wyeliminowani. Rozmawialiśmy o sprawach dotyczących także mnie osobiście."

        Do jakich doszliście wniosków?

        "W tej chwili możemy dużo gdybać. Po pierwsze zagraliśmy nieskutecznie w pierwszym meczu z Dinamo. Straciliśmy bramki, a nawet trochę pomogliśmy je sobie strzelić. Taka jest piłka - był rykoszet, później szukaliśmy spalonego, w końcu bramka samobójcza. Tak jest w piłce, że ten, co popełnia więcej błędów odpada. W rewanżu zagraliśmy nieco zbyt zachowawczo - szczególnie w pierwszej połowie, gdy szukaliśmy kontrataków, zamiast starać się grać w ataku pozycyjnym. Mieliśmy wtedy nóż na gardle, bo przegrywaliśmy 2:0 i może zabrakło cwaniactwa boiskowego. Może ręka Baszczyńskiego była niepotrzebna. Było kilka powodów naszej przegranej. Podkreślam zachowanie piłkarzy, którzy chociaż w wypowiedziach zachowali się jak zawodowcy i przyznali się do błędów. Żałujemy wszyscy. Teraz trzeba myśleć o lidze i Pucharze Polski."

        Powiedział Pan, że w pierwszej połowie wyjazdowego meczu z Dinamem zagraliście zbyt asekurancko. Dlaczego tak było?

        "Trzeba podkreślić klasę przeciwnika. Oczywiście był w naszym zasięgu, gdyż indywidualnie mamy lepszych zawodników. W pierwszej połowie były momenty, gdy przeciwnik zmusił nas do gry bardziej defensywnej. Mieliśmy problem z wyprowadzaniem piłki - zbyt szybko oddawaliśmy ją przeciwnikowi. Gdy szukaliśmy gry kombinacyjnej to dochodziliśmy do sytuacji strzeleckich. Niestety popełniliśmy kilka błędów."

        To nie był pierwszy odparty atak na pańską osobę w klubie. Wygląda na to, że jest Pan bardzo odporny na ciosy.

        "Myślę, że dużo zamieszania wywołały media. O pewnych rzeczach nie pisze się tak, jak wyglądają w rzeczywistości. Jeśli wiecie o pewnych sprawach dziejących się w klubie to napiszcie o nich. A nie pytajcie Kasperczaka, by ten powiedział, że "pan X działa przeciwko Kasperczakowi". Wy znacie sytuację, a nie chcecie się wypowiadać. Myślę, że nie o to jednak chodzi. Trzeba bronić interesu klubu. Spekulacje na temat mojej pracy w reprezentacji też nie wpływają dobrze na pracę. Ja zawsze mówiłem, że jestem w Wiśle i pracuje dla Wisły. Były różne dyskusje na temat mojego przejścia do reprezentacji. Ja już się na ten temat wypowiadałem."

        Pisano, że ma Pan być konsultantem Janasa.

        "Pisano też, że asystentem..."

        Mówił Pan, że powie więcej na ten temat.

        "Tak, kiedyś powiem więcej. Przyjdzie taki moment, że się wypowiem na ten temat. Teraz jest trener kadry narodowej. Jeszcze nie przegrał, a już się szuka następcy."

        Podobnie było w Pańskim przypadku. Już padały nazwiska potencjalnych następców.

        "To pokazuje, jak ciężko pracować w zawodzie trenera. Trzeba przyjąć te różne spekulacje. Szymkowiak wypowiadał się, że na niektórych te spekulacje nie robią wrażenia, a na innych wpływają negatywnie. Myślę, że w pewnym stopniu miał rację. Ja nie jestem po to, by w tych spekulacjach uczestniczyć. Robi się to albo z premedytacją, albo bezmyślnie, podświadomie. Trzeba się pytać tych, którzy o tym piszą czy mówią. Ja jestem zaangażowany w moją pracę i pilnuje mojego interesu - tutaj w Wiśle Kraków. Porażki niestety też wchodzą w grę. Szczególnie dotkliwe są te porażki, które nie pozwoliły nam osiągnąć zakładanego celu. Tych porażek jest bardzo mało - dziś w gazecie widziałem, że w niedzielę po raz pierwszy od 42 meczów nie strzeliliśmy bramki w Krakowie. Statystyka daje tez różne poglądy.
        Wyeliminowanie z Pucharu UEFA było bolesne dla klubu i zawodników. Straciliśmy szansę na pokazanie się w Europie, a zarazem szansę na zarobienie pieniędzy z reklam czy praw do transmisji."


        Dziś w prasie pojawiły się wypowiedzi Pawła Janasa na pański temat.

        "Widziałem. Dziennikarze próbują nas skłócić. Ja też mógłbym się wypowiadać na jego temat - mam okazje, lecz tego nie robię. Uważam, że w środowisku trenerskim potrzeba jest dużo szacunku wobec siebie nawzajem. Ja życzę Janasowi i reprezentacji wszystkiego najlepszego. Gdyby wygrali dwa najbliższe mecze - dla polskiej piłki byłaby to świetna sprawa."

        Wszystko wskazuje na to, że zimą dojdzie do kliku zmian w składzie. Już pojawił się Łukasz Madej.

        "Cały czas pracujemy nad tym. Przypomnę tylko, że jak przychodzili zawodnicy to ich wszyscy chwalili, ale jak coś nie wyszło to winę ponosił trener. Nie wolno być naiwnym, że to Kasperczak decyduje o wszystkim, że Kasperczak to człowiek z którym nie można rozmawiać, że to człowiek, który wszystkich wyrzuca. To nie jest prawda. Musicie zrozumieć, że jest grupa ludzi, która decyduje o polityce klubu. Kasperczak jest jedną z figur na szachownicy, jednak nie jest dyktatorem. To jest kwestia współpracy, dogadania się i podjęcia decyzji. A jak wiadomo ostateczną decyzję podejmuje boss, czyli właściciel. Jak jest dobrze, to jest dobrze. Jak jest źle, to od razu wszystko jest źle.
        Chciałbym odnieść się jeszcze do artykułu, w którym skrytykowano wszystkie ostatnie transfery. W zasadzie to praktycznie wszystkich zawodników sprowadaliśmy bezgotówkowo - to nie były duże koszty, bo to byli wolni zawodnicy. Niektórzy przyszli tutaj, gdyż chcieliśmy ich przez pewien czas zobaczyć. Daliśmy im malutką sumę. Myślę w tej chwili o takich piłkarzach, jak Edno, Belotte, Ouadja. Nie wydawaliśmy na nich wielkich pieniędzy. Sporo - jak na polskie warunki - zapłaciliśmy za dwóch piłkarzy Amiki. Z jednego mamy lekkie zadowolenie, drugi do dziś nie może grać. To są sprawy, na które nie mamy wpływu. Nie można powiedzieć, że wszystko co się zrobiło przez 2,5 roku jest beznadziejne. Myślę, że zespół został zbudowany, a jedynym problemem jest cel, którego nie osiągneliśmy, a na który liczyliśmy.
        Porównując drużyny Wisły z trzech lat mojej pracy tutaj, najmocniejszą drużynę mieliśmy w pierwszym roku. Kosowski i Kalu na skrzydełkach, w środku Kuźba w fantastycznej formie - to była wielka siła. Teraz już ich tu nie ma, oprócz Kuźby, który wrócił po długiej przerwie. Ten zespół naprawdę mógł coś zawojować. Drużyna z następnego sezonu, która przegrała z Anderlechtem była naprawdę słaba. Różne przypadki wtedy były. Obliczyłem, że z poprzedniego sezonu, gdy Wisła była taka mocna, pozostało tylko czterech zawodników. Pech chciał, że musiałem nawet wystawić Paszulewicza na lewej obronie. Dubicki grał, Pater... Wracając z meczu z Valerengą cały zespół chorował - grypa trzymała przez cały tydzień. Widać to było na boisku. Nie był to fantastyczny skład, ale zabrakło nam zdrowia. Uważam natomiast, że obecnemu zespowi brakło szczęścia w losowaniu Ligi Mistrzów. Trafiliśmy na zespół Realu Madryt w momencie, gdy oni byli maksymalnie zmobilizowani. Byli naprawdę naładowani. Nie można jednak powiedzieć, że nie pokazaliśmy się z dobrej strony - szczególnie u siebie. Gdybyśmy strzelili pierwsi bramkę, kto wie jakby się potoczyło dalej. Taka jest piłka. Leverkusen strzelił pierwszą, drugą i Real dostał. Następnie trafiliśmy na WIT-a - zespół zdecydowanie słabszy od Dinamo. Nie zdawaliśmy sobie na początku z tego sprawy. Dopiero, gdy zobaczyliśmy Dinamo w akcji, stwierdziliśmy: "Uuu trzeba uważać". W pierwszej rundzie kwalifikacyjnej wyeliminowali Broendby, później Slavię. Myślę, że te zespoły prezentują dobry poziom. Z nami Dinamo też pokazało się z bardzo dobrej strony. Byli jednak w naszym zasięgu.Teraz trzeba się skupić na grze na arenie krajowej."


        Rok temu budżet Wisły wynosił 20 mln. Teraz 30. Czy drużyna nie została przeinwestowana, a wzrost zaangażowania nie przyniósł efektu sportowego?

        "Jeżeli jest zaangażowanie finansowe, spoczywa na nas większa odpowiedzialność. Jak na polskie warunki budżet jest wysoki, ponieważ liczyliśmy, że uda się dużo osiągnąć. Po tym co się stało wcześniej, właściciel uwierzył, że trzeba się zaangażować finansowo i zrobił to. Po transferach musieliśmy zwiększyć budżet, o czym informowaliśmy. Niestety dzisiaj można powiedzieć, że dużo nas to kosztowało, lecz nie mamy z tego korzyści. Jest tak jak jest. Za taką sytuację odpowiedzialni jesteśmy my wszyscy. Szczególnie my - trenerzy i zawodnicy. Wszsyscy powinni wziąć na siebie odpowiedzialność. Będę bronił się przed wypowiedziami, że to sam Kasperczak jest winny wszystkiemu.
        Nie można w tej chwili rozbić to wszystko co się zbudowało. Pewni zawodnicy z pewnością będa musieli zareagować. Mówi się, że nie czują już głodu piłki, że nie są ambitni. Ja się z tym całkowicie nie zgadzam. Czas pokaże jaka będzie ich reakcja na to co się stało. Wszyscy oczekujemy, by zawodnicy zareagowali po tym katastroficznym wyeliminowaniu."


        Gdy się myśli o Lidze Mistrzów, a nie potrafi pokonać Dinama Tbilisi...

        "Ja wiem, rozumiem. Mówiłem zawsze, że chciałbym zakwalifikować się do Ligi Mistrzów. Dla Wisły i dla całej polskiej piłki byłaby to fantastyczna sprawa. Wy może byliście nastawieni, że ta Liga Mistrzów musi być i stąd ta afera. Z różnych przyczyn drużyna zawiodła w trudnych momentach. Trafiliśmy na Real, chciałoby się na kogoś innego. Zabrakło nam trochę punktów, by być rozstawionym. My musimy walczyć w dwóch rundach, by wejść do Ligi Mistrzów - to też o czymś świadczy. Gadać to można, ale trzeba umieć dopasować się do sytuacji."

        Może ci zawodnicy są za słabi?

        "Nie powiedziałbym tak. W tej chwili zawiedli. Wyeliminowanie z Pucharu UEFA pokazało nam, że trzeba pomyśleć. Będziemy się przyglądać zawodnikom - zobaczymy jak to się będzie rozwijać. Trzeba jakoś zareagować."

        Czy liczy się Pan z tym, że być może zimą trzeba będzie dokonać cięć w drużynie?

        "Wiadomo, że odpadając z Pucharu UEFA dużo straciliśmy. Jak odzyskamy równowagę finansową - zobaczymy. W tej chwili nie ma tematu, jednak będziemy musieli robić pewne kruczki finansowe, by budżet na najbliższy sezon nie był mniejszy. Poszukiwanie pieniędzy będzie z pewnością żmudną pracą."

        Czy przebudowa drużyny zimą jest nieunikniona?

        "Takie możliwości są zawsze. Madej był już na badaniach..."

        Akceptuje Pan ten transfer?

        "Gdybym go nie akceptował to by go tu nie było. Nowy zawodnik musi pasować do naszej koncepcji i systemu gry. Później pozostaje tylko kwestia jak on się dopasuje, bo cała w tym rzecz. Cały czas walczymy, by lewa strona wreszcie zaczęła działać, jak za Kosowskiego. Wzieliśmy najlepszego lewego pomocnika w Polsce - Zieńczuka. Szkoda, że odpuściliśmy Kalu, ale to była... trudna sprawa."

        Potwierdzi Pan nazwiska pojawiające się w prasie? Goliński, Mila, Gołoś...

        "Mamy dużo kontaków - z Golińskim też. Chcielibyśmy go w Wiśle, tym bardziej, że po zakończeniu sezonu będzie wolnym zawodnikiem. Z resztą Lech mu teraz nie płaci i sprawa trafiła do PZPN. Jest na naszej tapecie."

        Te transfery miałyby służyć przebudowie drużyny?

        "Od działania do podpisu jest długa droga. Wszystko też zależy czy ktoś odejdzie. Żeby ktoś odszedł, musi najpierw otrzymać ofertę. Nie możemy w takiej sytuacji pozostać na lodzie."

        Jak pan sobie poradzi w najbliższych dniach? Dziś w treningu uczestniczyło tylko paru zawodników z pierwszej drużyny i tak będzie przez ponad tydzień.

        "Przecież już zdążyliśmy się przyzwyczaić do tego, że tak jest, gdy reprezentacja ma zgrupowanie. Oni są profesjonalistami. Jak są tutaj to mają grać jak najlepiej i tak samo podczas zgrupowania kadry. Liczę, że zawodnicy podczas zgrupowania zdołają zapomnieć o tych ostatnich niepowodzeniach w klubie. Jeśli przegralibyśmy dwa najbliższe spotkania (z Odrą i Legią), oznaczałoby to, że faktycznie coś jest nie tak z naszą drużyną."
        << Powrót
        Komentarze
        Komentarze - dodawanie wpisu
        Aby pisać komentarze należy zalogować się.
        Komentarze
        ilość: 
        0
            Twój komentarz może być pierwszy!

        -
      2. News
        rss  
        1
        2
        3
          archiwum
        W towarzyskich meczach rozegranych w nocy z sobotę na niedzielę, zdecydowanie najwięcej bramek padło w starciu Stanów Zjednoczonych ze Szkocją. USA rozgromiło Wyspiarzy zwyciężając aż 5:1.
        Reprezentacja Irlandii podczas mistrzostw Europy 2012, będzie musiała sobie poradzić bez pomocnika Birminham City - Keitha Faheya. Piłkarz doznał kontuzji mięśni i wypadł z kadry na EURO.
        Włosi mogą przestać się martwić o stan zdrowia Giorgio Chielliniego oraz Riccardo Montolivo. Jak wykazały ostatnie badania, obaj piłkarze już w najbliższym czasie będą do dyspozycji selekcjonera Cesare Prandelliego.
        - Z aktualnej drużyny tylko Buffon i Chiellini wygrali Scudetto także w 2006 roku - mówił prezydent Juventusu - Andrea Agnelli, który tym samym zapomniał o Alessandro Del Piero.
        Jak donosi TVN24, Franciszek Smuda już zadecydował, kogo zabraknie w kadrze na mistrzostwa Europy 2012. Selekcjoner skreślił z listy dwóch obrońców i jednego napastnika.
        Obrońca Arsenalu Bacary Sagna uważa, że Robin van Persie zostanie w klubie.
        Selekcjoner reprezentacji Holandii, Bert van Marwijk podał ostateczną kadrę na Euro 2012. Z kadrą pożegnało sie aż 4 piłkarzy.
        Pomocnik Birmingham City, Keith Fahey nie zagra na Euro 2012 z powodu kontuzji.
        Pomocnik Man City i reprezentacji Anglii, Gareth Barry doznał kontuzji pachwiny w meczu z Norwegią i jego występ na Euro 2012 stoi pod znakiem zapytania.
        W kolejnych meczach towarzyskich również nie obyło się bez niespodzianek. Reprezentacja Holandii sensacyjnie przegrała bowiem z Bułgarią 1:2. Niespodziewanie uległa także Turcja.
        Pomocnik Liverpoolu, Alberto Aquilani, może tego lata przejść do włoskiej Fiorentiny. O możliwym transferze poinformował jego menedżer.
        Selekcjoner reprezentacji USA, Jurgen Klinsmann, zachęca swojego podopiecznego, Clinta Dempsey’a, do odejścia z Fulham i gry w klubie, który występuje w europejskich pucharach.
        Osłabiona brakiem piłkarzy FC Barcelona reprezentacja Hiszpanii wygrała 2:0 z Serbią. W najciekawszym spotkaniu natomiast drużyna Niemiec nieoczekiwanie uległa Szwajcarii 3:5.
        Reprezentacja Polski, w towarzyskim meczu piłkarskim, mającym za zadanie jak najlepiej przygotować biało-czerwonych pokonała Słowację 1:0. Tym samym Orły wyrównały dwa rekordy.
        Nie Vincenzo Montella, któremu nie chce pozwolić odejść Catania Calcio, nie Andre Villas Boas, który w niedalekiej przeszłości odmówił AS Roma, a wcześniej prowadził Chelsea i FC Porto, a Zdenek Zeman ma zostać nowym trenerem Giallorossi.
        Chociaż wygrał wraz z Chelsea Londyn Puchar Anglii i przede wszystkim Ligę Mistrzów, to ma odejść. Tymczasowy trener The Blues - Roberto Di Matteo, raczej nie cieszy się zaufaniem Romana Abramowicza.
        Nowym trenerem ACF Fiorentiny, której barw broni Artur Boruc, miał zostać Włoch Claudio Ranieri, ale po stanowczych protestach kibiców, władze Violi zmieniły zdanie.
        Jak poinformował Tomasz Rząsa, Łukasz Fabiański nie zagra na Euro 2012. Polski bramkarz nie zdąży na czas wyleczyć urazu barku.
        Alessandro Del Piero po latach pożegnał się z szeregami Juventusu Turyn i niebawem powinien spróbować swoich sił w innym otoczeniu. Były kapitan Starej Damy przebiera w ofertach.
        Jak donosi La Gazzetta dello Sport, Carlos Dunga jest jednym z kandydatów do objęcia posady szkoleniowca rzymskiego Lazio. Jakiś czas temu ze stanowiska zrezygnował Edoardo Reja.
        Pomocnik Rennes, Yann M'Vila przyznał, że dopiero po Euro 2012 zadecyduje gdzie będzie grał w przyszłym sezonie.
        Trener Red Bull Salzburg Ricardo Moniz znalazł się na celowniku Wigan Atheltic.
        Po tym jak z kadry Francji przed Euro 2012 wypadli Bacary Sagnia i Younes Kaboul, kontuzji doznał także Loic Remy. Napastnik Ol. Marsylia nie zdąży się wykurować na czas turnieju.
        Selekcjoner reprezentacji Anglii, Roy Hodgson uważa, że kontuzjowani ostatnio piłkarze będą gotowi do gry na Euro 2012.
        Jak poinformował agent Brazylijczyka Hulka, piłkarzem zainteresowana jest londyńska Chelsea, ale także inne kluby chciałyby widzieć napastnika u siebie.
        Na dwa tygodnie przed rozpoczęciem walki na Euro 2012 reprezentacja Polski w towarzyskim spotkaniu sprawdzi formę w konfrontacji ze Słowakami. To starcie może dać wiele w kontekście meczu z Grekami już na turnieju. Słowacy prezentują bowiem zbliżony poziom do zespołu z kraju Hellady.
        Zakończyła się era Josepa Guardioli w Barcelonie. Prezydent klubu, Sandro Rosell w samych superlatywach wypowiadał się na temat byłego już szkoleniowca Blaugrany.
        Barcelona pożegnała Josepa Guardiolę. W piątkowy wieczór Katalończycy sięgnęli po Puchar Króla Hiszpanii, ogrywając Athletic Bilbao.
        Napastnik Liverpoolu, Dirk Kuyt, przyznał, że Hamburg jest zainteresowany sprowadzeniem go w letnim oknie transferowym.
        Pomocnik Liverpoolu, Steven Gerrard, powiedział, że jeśli Roberto Martinez zostanie menedżerem The Reds, to dostanie pełne wsparcie z jego strony.
         09:19 | 
        Lopez w Sevilli
        +
        Bramkarz Villareal, Diego Lopez, po spadku swojego klubu do drugiej ligi, przeszedł do Sevilli.
        Napastnik Rayo Vallecano, Michu, oświadczył, że nie otrzymał żadnej propozycji transferu od klubu z Premier League, ale jest świadomy tego, że latem prawdopodobnie opuści hiszpański klub.
        Mohamed Zidan w przyszłym sezonie nie będzie bronił barw Mainz. Egipcjanin podjął decyzję o zakończeniu współpracy z tym klubem.
        Napastnik Arsenalu Londyn, Nicklas Bendtner, który miniony sezon spędził na wypożyczeniu w Sunderlandzie, powiedział, że jest otwarty na wszelkie propozycje transferu. Wydaje się być niemal pewne, że tego lata Nicklas odejdzie z ekipy The Gunners.
        Selekcjoner reprezentacji Rosji wybrał już 23 zawodników, którzy znaleźli się w kadrze na Euro 2012. Podopieczni Docka Advocaata zmierzą się w grupie z Polską, Grecją i Czechami.
        Za Josepem Guardiolą fantastyczne cztery lata pracy na Camp Nou! Hiszpan zakończył swoją przygodę z ławką trenerską FC Barcelona triumfem w Pucharze Króla Hiszpanii.
        - Juventus jest w dobrych rękach, ale ten zespół nie ma tylko jednego kapitana. Są jeszcze Buffon, Chiellini, Marchisio, Pirlo...wartościowi gracze o wspaniałych charakterach, więc fani mogą spać spokojnie - uspokajał odchodzący z Juventusu Alex Del Piero.
        Juventus FC szuka trenera, który mógłby zastąpić Antonio Conte. Jeśli wina trenera zostanie udowodniona, wówczas tego będzie czekać roczna dyskwalifikacja.
        Reto Ziegler raczej nie wróci do Juventusu. Jego dobra postawa w Fenerbahce ma spowodować, że zostanie w drużynie z Turcji.
        Jak donoszą włoskie media, Robin van Persie w zeszłym tygodniu był widziany w Turynie. To może oznaczać przeprowadzkę Holendra do Stolicy Piemontu.
        Juventus Turyn skorzystał z opcji pierwokupu i pozyskał pełne prawa do karty Martina Caceresa. Urugwajczyk związał się z Bianconeri umową do czerwca 2016 roku.
        Rodrigo Palacio w piątkowy wieczór przeszedł badania pod kątem transferu do Interu Mediolan i związał się z Nerazzurri kontraktem. O pomyślnym zakończeniu transakcji poinformował dyrektor techniczny Interu, Marco Branca.
        Alessandro Del Piero na brak ofert narzekać nie może. Pozostaje jednak pytanie, czy popularny Pinturicchio nadal chce grać na najwyższym poziomie, czy tylko dograć do emerytury.
        Napastnik Tottenhamu Hotspur, Giovani Dos Santos, na pewno nie będzie grał w przyszłym sezonie w hiszpańskim Villareal.
        Hamit Altintop najprawdopodobniej tego lata pożegna się z szeregami Realu Madryt. Królewscy rozmawiają z Galatasaray Stambuł na temat warunków transferu tego pomocnika.
        Felietony
        Przez wiele osób uważani za troglodytów, chamów i margines – szczególnie przez niektóre kobiety mające się za inteligentne i nowoczesne które myślą, że w dzisiejszym świecie już tylko powinno się siedzieć w pracy lub domu. No i ewentualnie na kocyku pod drzewem zjadając się przepysznymi powidłami zrobionymi przez teściową. Drogie panie! Wasza płeć również bije się za swój klub np. w Rosji.
         Starożytni mieli swoje piramidy, akropole. W średniowieczu były zamki. A my mamy stadiony. To są budowle , prawdziwe monumenty, które pozostaną po naszej epoce. W całym świecie buduje się je na potęgę.
        Przed wyborem selekcjonera był ulubieńcem wielu Polaków. Zapewne większość, a także i ja trzymaliśmy kciuki, aby PZPN tym razem nie nawalił i wybrał odpowiedniego człowieka na to stanowisko. Cel został osiągnięty, ale im bliżej Euro 2012 tym więcej zdobywa wrogów, niż zwolenników. O kim mowa? Oczywiście o Franciszku Smudzie, u którego konsekwencji nie widać za grosz.
        05.04.2012
        Stop nurkom!
        Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że nie chodzi mi o szeroko komentowane w ostatnim powtórki telewizyjne dla sędziów. Jest o wiele łatwiejszy sposób na odciążenie odpowiedzialności z bark arbitrów, a mianowicie chodzi o tak zwanych „nurków”.
        26.03.2012
        Kat i Bóg?
        Może Picasso jest geniuszem. Może Boruc  jest równie znakomity. Ale co z tego? Tego pierwszego zna cały Świat, a tego drugiego? Może trochę Europy.
        W maju 2004 roku AS Monaco grało w finale Ligi Mistrzów. Co prawda przegrali w nim 0:3 z FC Porto, ale po drodze do niego wyeliminowali PSV Eindhoven, Real Madryt i Chelsea Londyn. Dziś, po niespełna 8 latach, Czerwono-biali walczą o utrzymanie w drugiej lidze francuskiej.
        Chyba każdy zna FC Basel. To taki klub kojarzony przede wszystkim jako etatowy zapychacz grup w Lidze Mistrzów. Na 4 ostatnie edycje Szwajcarzy opuścili tylko jedną. Coś a’la norweski Rosenberg Trondheim, o którym mówiono, że tak naprawdę nikt nie wie skąd się w tej Lidze Mistrzów wziął i po co w niej gra. Wszystko zmieniło się w tym sezonie.
        27.02.2012
        25. minuta
        Kilka minut po ostatnim gwizdku meczu Milan - Juventus przeczytałem komentarz doskonale streszczający wszystko, co działo się na boisku. 90 minut w 9 słowach. Jedno zdanie, a jak celne: smród po tym meczu będzie się jeszcze ciągnął długo.

        -
  1. Serwis Pilka.pl

    © 2008 Wszelkie prawa zastrzeżone przez portal Pilka.pl. Kopiowanie elementów witryny - zabronione.
    Zaprzyjaźnione serwisy: program tv, moda